"Tomek prosz? wstawaj" | Forum sumowe


Portal ludzi z pasją tworzony przez ludzi z pasją

"Na?óg traktowany powa?nie, praktykowany z ca?? ?wiadomo?ci? i metod?, kryje w sobie wiele nie daj?cych si? zaprzeczy? przyjemno?ci! - Micha? Choroma?ski"


Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnie Fotki

Sumik 131cm
Sum ok. 30kg
Sum ok. 30kg
Nowy popychacz pontonowy ;o)
Sumy na woblery Sowa
Dwa razy 2m+ na Sow?
Rekordowy sandacz na Woblera Sowa
Nasza moc w polaczeniu z Woblerami Sowa

Na forum na skróty

Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych

Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych
Kliknij w obrazek ?eby zobaczy? szczegó?y

Witamy na stronie po?wi?conej rekinowi s?odkowodnemu ;)

Na tym forum dowiecie si? jak z?owi? suma, jaki potrzebujecie sprz?t do tego celu, jakich metod najlepiej u?y? do ?owienia tej ryby, a tak?e zobaczycie du?e sumy ?owione przez naszych u?ytkowników, rekordowe sumy w Polsce i na ?wiecie i wiele innych informacji dotycz?cych Suma Europejskiego i nie tylko. Zapraszamy wszystkich do zarejestrowania si? i aktywno?ci na Naszym Portalu.

"Tomek prosz? wstawaj"

października 15 2014 NEWSY OGÓLNE Filipka
"Tomek prosz? wstawaj"

"Tomek prosz? wstawaj" - materia? konkursowy "Wygraj wypraw? nad Ebro"



Rzecz b?dzie traktowa?
o pi?knej przygodzie
Dwóch ?mia?kach niestrudzonych
I ?ajbie na wodzie

T? noc? g??bok? od gwiazd ja?niej?c?
?ód? nasza g?askana bryz? koj?c?
Pi?? godzin od brzegu, trzy mile do ?witu
My w samym ?rodku- oniemiali z zachwytu

W swej mulistej zatoce, najbardziej po??dany
W?gorz w?skog?owy czeka? na nas schowany
Ichtiologów zagadka, smakoszy marzenie
A naszej opowie?ci dzisiejszej natchnienie

Zarzuciwszy w?dzid?a w czer? przepastnej toni
Napoje puszkowe j?li dzier?y? w d?oni
Z nadziej? si? wpatruj?c w jaskrawo?? ?wietlików
W?ród pisku nietoperzy co ich by?o bez liku

Tak mija?y kwadranse, s?odko p?yn??y chwile
I napoje ch?odz?ce ko?ysa?y najmilej
W?ród mgie? ospa?ych ich otulaj?cych
W tym b?ogostanie - sen zmorzy? koj?cy

Wtem nasz bohater ledwie do snu uko?ysany
dziwnym trafem z obj?? Morfeusza wyrwany
Pó?przytomny spogl?da na wod?-brak jego sp?awika
Ledwie ?ywy z tchem zapartym kab?k zamyka

I zaczyna si? walka, o podbierak wo?anie
Jednak drugi ze ?mia?ków wci?? nie w stanie
W?gorz pi?kny, ogromny! wyrywa si? i wije
Obudzi? trzeba kompana tr?caj?c wios?a kijem

Tajemnicze stworzenie wci?? si? pl?cze i wyrywa
A ?luzu warstwa ca?e jego cia?o pokrywa
Podebrana bestia ju? na ?odzi pok?adzie
?mia?kowie zm?czeni lecz dumni najbardziej!


Co niezwyk?a przygoda w moim ?yciu sprawi?a
satysfakcj? i dum? w pami?ci wyry?a
?e natura, przyroda i cz?owiek rozumny
Wspó?gra? mog? w dni pi?kne i w czas chmurny[/center]


Dawno, dawno temu gdy koledzy w pracy rozprawiali o rybach siedzia?em sobie w k?cie i nie potrafi?em tego s?ucha?. Ma?o tego, nie raz nie dwa próbowa?em na Nich wymusi? kupienie konsoli ?eby zachowywali si? jak m?odzie? a nie jak emeryci.
Po kilku takich do?? ostrych rozmowach kolega Adam i Marcin zaproponwali mi piwko nad wod?. Jako smakosz tego trunku zgodzi?em si? bez namys?u. Po dotarciu na miejsce dowiedzia?em si? ,?e czeka na mnie w?dka do spininngu i kilka przyn?t. Zbiornik nie nale?a? pod PZW wi?c dla Ich uciechy i wspólnej zabawy zacze?a si? nauka rzucania i obs?ugi ko?owrotka.
Kupa ?miechu i piwa zaowocowa?a braniem...na mojej w?dce !! YyyY !! Co robi? ?!?! Podbieg? kolega z?apa? mnie z ty?u jak w pami?tnej scenie z Titanica i zacz?? si? hol. Adam krzyczy co tam masz? Marcin przytulony we mnie mówi chyba wielki oko? !! ( Dobrze ,?e nikt z boku Nas nie ogl?da? bo wygl?da?o to conajmniej dwuznacznie).
Zwijam ?y?k?, z ko?owrotka co pewien czas ryba wyci?ga troszk? ?y?ki...w?dka si? gnie jak szalona i na powierzchni pokazuj? si? to cudo...jaka? skamienia?a bry?a. Pozosta?o?? po by?ej hucie.
Nerwy , smutek i oczywi?cie ?miech na ca?y zbiornik. Opowie?ciom w pracy nie by?o ko?ca. Wtedy zapad?? decyzja. Kupuj? w?dk? i im wszystkim poka??.
Temat poruszy?em w domu. Beata powiedzia?a ,?e mi si? znudzi jak wszystko i szkoda wydawa? pieni?dze.
Jako ?e zbli?a?y si? moje urodziny zadzwoni?a siostra pytaj?c co chce za prezent do 100 z?.
Na moje szcz??cie w Lidlu by? akurat sezon w?dkowy i kupi?em sobie swoj? pierwsz? w?dk? z my?l? ,?e jak mi si? znudzi to nie b?dzie szkoda.
Do wyboru by?y cztery zestawy. Wybra?em spinningowy.
No i si? zacze?o. Kilka wypadów na ten zbiornik ze spinningiem i ci?gle nic. Marcin zobaczy? w?dk? i powiedzia? ,?e z takim wyrzutem mo?na siada? na grunt. Po pracy si? pozbierali?my i ruszyli?my nad wod? z zan?t? p?ociow?. Szybka nauka wi?zania i haczyk w wodzie. Szok !! Kilka minut i sygnalizator Marcina tita jak naj?ty.
Z?owi?em wtedy mas? p?otek i okoni. Ten dzie? przes?dzi? o tym ,?e teraz jestem tu z Wami i pisz? t? histori?.

Zacze?o si? na dobre. Egzamin PZW, op?acenie sk?adek i zakup sprz?tu. Ka?da wolna chwila w domu to programy w?dkarskie a" Taaak? Ryb?" to chyba znam na pami?? calutk?.
Kolega Adam karpiarz ci?gle mnie do tego namawia? ale jako? nie u?miecha?o mi si? ?owienie kaperów. Ci?gn??o mnie do drapie?ników.
Kilka wypadów ze spinningiem i dociera do mnie jak wa?na jest waga w?dki i jako?? ko?owrotka. Znowu zakupy a ja ci?gle bez ryby. W pracy przez przypadek dogaduj? si? z kontrolerem jako?ci Tomkiem. Do teraz jeden z moich wierniejszych kompanów na wypady w?dkarskie.
Nie pami?tam zbyt dobrze kiedy to by?o ale Tomek zapronowa? wspólny wypad na Dzie?kowice za karpiem i leszczem. Super, jedziemy. Pierwszy raz tak du?e jezioro i w?tpliwo?ci jak z takiego jeziora mo?na zwabi? ryb?. Moich w?tpliwo??i nic nie rozwia?o. Zero bra? i nawet szkubni?cia. Nerwy bra?y góre i odechciewa?o mi si? ?owienia.

Kolejna propozycja Tomka. Jedziemy na w?gorza na Koz?ow? Gór?. Nocka na ?ódce.Super. Kolejna przygoda i znowu totalny brak wiedzy o w?gorzu i tym zbiorniku. Ale zgodzi?em si?. Pierwsze co odwiedzam wujka google i szukam co to za zbiornik. Koz?owa Góra zbiornik wody pitnej. Do?? p?ytki jak na tak du?y akwen.
W najg?ebszych miejscach niedost?pnych dla w?dkuj?cych od 3 do 4 metrów. Du?a populacja sandacza, szczupaka, w?gorza i leszcza. Tomek reklamuje mi ?owisko sandaczowym rekordem polski z lat 1976-1980. Ryba mia?a 11,42 kg.
Mam kilka zdj?? z tego miejsca lecz z pó?niejszych moich wypraw.

Wyjazd nad rzek? Ebro



Wyjazd nad rzek? Ebro



Wyjazd nad rzek? Ebro



Wyjazd nad rzek? Ebro



Wyjazd nad rzek? Ebro



Pracowali?my na trzy zmiany i nie umieli?my wymy?le? kiedy jecha?,?eby nie trzeba by?o bra? wolnego z pracy. Ja ka?dy weekend pracowa?em w drugiej pracy a jak mi pasowa?o to Tomek jecha? do szko?y albo na zawody z psem.
W ko?cu doszli?my do wniosku ,?e pojedziemy po II zmianie. Wi?c po pracy o 22:00 jazda do domu na kolacj? ,pakowanie i godzink? drzemki(do teraz nie wiem po co). Pobudka o 24:00 i wio do piwnicy po sprz?t. W?dka z Lidla ta urodzinowa i jeszcze jaki? teleskop z Jaxona.
Dzie? wcze?niej przygotowania i ma?e zakupy.
Paczka rosówek i haki w?gorzowe z zadziorami, sp?awiki ze ?wietlikami 4 gram. Mój mentor Tomek mówi? ,?e przypon mo?e by? z ?y?ki bo w?gorz nie jest z stanie jej przetrze?. Ja jednak chcia?em co? zrobi? po swojemu i powi?za?em sobie przypony z plecionu karpiowej. Byly mocne jak pieron i wiedzia?em ,?e nic nie jest w stanie mi tego zerwa?.
Zadowolony i spakowany schodz? do auta i co? Deszcz. ?ciana wody. Dzwonie do Tomka i odwo?ujemy.
Kolejny dzie? tylko ju? spakowany w aucie i ten sam scenariusz. Drzemka po pracy i jazda do auta. Tym razem ciep?o i parno ,?e nie da?o si? wytrzyma? a by?a 24:00.
Jedziemy...ko?o 1:30 jeste?my nad jeziorem. Noc by?a do?? jasna i spacer do rybaczówki nie by? takim problemem jak sobie wyobra?a?em.
Na g?owach latarki czo?owe i dreptamy po ?ódk?. Ca?? drog? Tomek opowiada ,?e jak ju? wyp?yniemy to mam si? nie martwi? bo ?ódki wygl?daj? tragicznie,ale s? stabilne i wszystko b?dzie ok.
Jeste?my!! "Puk puk"...cisza i nikt nie otwiera. Dopiero do?? mocne "pukanie" w metalowe drzwi obudzi?o go?cia od wynajmu ?ódek. Wyobra?acie sobie jak nas polubi? odrazu? Wi?zank? jak? us?ysza?em z jego ust zapami?tam na zawsze.
W skrócie powiem tylko ,?e chodzi?o mu o to kto jest tak szurni?ty ?eby o 1:00 na ryby przyje?d?a? na ?ódk?.
Dostali?my wios?a i podchodz? do ?ódki. Tragedia. ?ódka w?ska d?uga i ca?a w stanie tragicznym.

Wyjazd nad rzek? Ebro



Wyjazd nad rzek? Ebro



Wyjazd nad rzek? Ebro



Odechcia?o mi si? wszystko,a na domiar tego ilo?? komarów która ruszy?a w Nasz? stron? by?a chyba jak?? plag?:/. Szybkie ?adowanie ?ódki w sprz?t i wyp?ywamy.
Mój kompan obiera jaki? o?wietlony s?up wysokiego napi?cia i wios?uje w jego stron? mówi?? ,?e tam jest mu? a gdzie jest mu? tam b?dzie w?gorz. Nie mia?em zbyt wielu nauczycieli wypuszczania ryb i wtedy p?yneli?my z my?l? o nowo postawionej w?dzarni mojego taty.
Nie jestem z tego dumny ale te? si? tego nie wstydz? bo wspomnienie ma by? szczere i prawdziwe wi?c nie b?d? ?ciemnia? o C&R.
P?yniemy sobie w wybrane miejsce i wiem ,?e to dziwnie zabrzmi ale wydawa?o mi si? ,?e widzia?em spadaj?c? gwiazd?. Troszk? si? skoncentrowa?em i znowu. Teraz by?em pewny i przypomnia?o mi si? ,?e tata co? wspomina? ,?e na dzia?ce b?dzie obserwowa? jakie? zjawisko na niebie. Jak to zawsze wszyscy robi? pomy?la?em sobie ?yczenie. Nie chcia?em kilku ryb i nawet nie chcia?em cztero metrowego w?gorza. Pomy?la?em tylko ,?e chcia?bym w ko?cu co? z?owi? i móc si? pochwali? ?onie i kolegom w pracy.
Im dalej od brzegu tym komary ustawa?y. Co nie znaczy ,?e mieli?my spokój. Komary odpu?ci?y bo pojawi?y si? nietoperze. Lata?y tak nisko ,?e czasem by?o czu? wiatr we w?osach.
Jeste?my na miejscu. Sprawdzamy dno wios?em i potwierdza si? ,?e jeste?my na mule.
Szybki kurs ustawiania gruntu i zaczynamy si? rozk?ada?. Ja na jedym ko?cu ?ódki, a Tomek na drugim. Mi?dzy Nami wszystkie graty i ju? wtedy pomy?la?em jak ja mu podbior? ryb? i jak on mi gdy w ko?cu co? z?owi?. Ola?em to bo przecie? ja i tak nie ?owi? ryb. Poustawiali?my sobie grunty, ?wietliki prze?amane a rosówki na haki. Nic tylko zarzuca? i czeka?.
Tak te? si? sta?o. Przyn?ty w wodzie i Tomek zwraca mi uwag? na otwarcie kabonków bo jak by si? komu? drzem?o to obudzimy si? bez w?dki.
Siadam wygodnie i gapi? si? w sp?awiki. Idealnie widoczne na wodzie przez te radioaktywne barwy ze ?wietlika. Nagle pisk opon. My?l? jak pisk opon na ?rodku jeziora?!?! Odwracam si? a Tomek na swojej nowej Motoroli tnie w Need For Speeda:/. W jednej chwili wybi?em mu to z g?owy i siedzimy w ciszy.
W pewnym momencie co? trzas?o w ?ódk? i kto? poklepa? mnie po plecach...pierwsze co pomy?la?em zombi. Spoci?em si? jak na wu-efie w szkole ale szybko si? ockn??em widz?c jak moja w?dka wychodzi z ?ódki.
?ap za Jaxona i zaci?cie. Lufa. Zapomnia?em otworzy? kab?ka i co? poci?g?o rosówe razem z w?dk?. Ta obracaj?c si? uderzy?a mnie w plecy daj?c efekt zombi jeziorowego. Smutek na twarzy ale nic. Co? si? w ko?cu dzieje. Serce wali?o mi jak dzwon.
Szybko druga rosówka na hak i do wody. By?a by cudowna cisza gdyby nie chrapi?cy Tomek i nietoperze. Godzina oko?o 3:30. Pami?tam jak dzi?. Zasne?o mi si? troszk? i jak otwar?em oczy nie wiedzia?em co si? dzieje ale nie by?o sp?awika. Pierwsza my?l. Zaspany jestem i pewnie mi go gdzie? zwia?o. Ale druga my?l:O CHOLERA! mam branie. Zamykam kabonk i zacinam.
Szok jest ryba. Co? dudni?o po w?dce z tak? si?? ,?e nie wiedzia?em czy to Tomek sobie jaja robi czy ryb? naprawd? tak si? czuje. Podci?gam troszk?, luzuje szpule. Boje si? ,?eby nie zrobi? czego? g?upiego. Tomek ?pi w najlepsze. Cyrk na kó?kach. Mówi? Tomek wstawaj i daj keszer(u nas tak mówi? na podbierak)...cisza...my?l? wstawaj dupku bo dostan? zawa?u. W?dka mi kiedy? tak dudni?a jak j? czy?ci?em a pies z?apa? za szczytówk? i bawi? si? w najlepsze. Znowu mówi? do Tomka ?eby wstawa? i da? keszer.
Nic. My?l?: udaje ?ebym straci? ryb? albo dosta? zawa?u jak moja w?dka przy pierwszym braniu ta?czy?a po ?ódce.
Nie da?o si? go obudzi? i jedyne co przysz?o mi na my?l to kopni?cie w wios?o i jak si? obróci na mocowaniu to Tomek dostanie i wstanie. Plan si? uda?. Tomek dosta? w ?eb i us?ysza? wo?anie o pomoc. Podnosi si? i mówi. Po co Ci Karcher(Myjka ci?nieniowa)?
Przysi?gam ,?e my?la?em o wywaleniu go z ?ódki. Jak si? w ko?cu dogadali?my Tomek wsadzi? podbierak do wody i uspokoi? mnie ,?e w?gorz nie odje?d?a i ?e si? wije. I jest ma?o prawdopodobne ?eby zszed z haka.
Kilka chwil i ryba jest w podbieraku. Nie wiem czy si? cieszy? czy ucieka?. Wije si? dziadowstwo w podbieraku. Wtedy wydawa? mi si? olbrzymi. Mój kompan mówi bierz szmate i go z?ap ?eby si? nie ?lizga? w r?kach.
Z?apa?em go i znowu stan podzawa?owy. Wije si?, okr?ca wokó? r?ki i straszy mnie swoim brzydkim pyszczkiem. Zapi?ty w doln? warg?. Nare?cie si? uspokoi?. Bierzemy miark? a ona pokazuje 88 cm. Tak krzycza?em z rado??i ,?e jak kto? siedzia? na nocce na Koz?owej Górze to napewno pami?ta ten dzie? do teraz jak jaki? g?upek rycza? ze ?rodka jeziora jak jele? na rykowisku. W kilka sekund przekroczy?em abonament w telefonie o ponad 30 z?otych. Seria mmsów obudzi?a wszystkich moich znajomych.

Zabra?em wtedy w?gorza do domu. Nie jestem z tego dumny ale dopiero po tej wyprawi? zarejestrowa?em si? na forum i przejrza?em na oczy. Tu spotka?em m?drych ludzi i dotar?o do mnie ,?e jak nie zczniemy sami dba? o ?owiska to nikt tego za nas nie zrobi.
Tyle. Wiem ,?e na koncie macie pewnie setki takich ryb,ale dla mnie jak narazie jest to dalej "ryba ?ycia".
Oto bohaterowie tej historii Tomek , w?gorz i ja. Sandacz Tomka z tego ?owiska ale z innego razu.

Wyjazd nad rzek? Ebro



Wyjazd nad rzek? Ebro



Wyjazd nad rzek? Ebro



Jestem autorem opowie?ci jak i wiersza a pomaga?a mi ?ona Beata za co serdecznie dzi?kuje :* :)

Temat na forum: "Tomek prosz? wstawaj"

Przygotowa? Filip Kwa?nik

Komentarze

  • 6452
    #1 Dobromir Jedrzejak
    dnia 12 stycznia 2015 22:10
    ?wietne u?mia?em sie strasznie Usmiech naprawde fajnie si? to czyta .Oklaski

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 100% [1 głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [0 głosów]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]

Aktualnie online

Gości online: 19

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 8,320
Najnowszy użytkownik: Globtrotter TXL

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

17 lipca 2021 11:00
Dzie? dobry Usmiech

01 lipca 2021 20:16
Dzien dobry

29 czerwca 2021 22:09
Witam Okok

20 maja 2021 17:49
cze?? Okok

02 maja 2021 23:52
Powita? Usmiech

25 kwietnia 2021 20:26
Witajcie Usmiech

28 lutego 2021 09:31
Witanko,po latach! Usmiech

31 stycznia 2021 21:37
Cze??, dawno mnie tu nie by?o Usmiech

05 stycznia 2021 18:07
Jacku z przyzwyczajenia chcia?em klikn?? "lubi? to" pod Twoim wpisem beka

03 stycznia 2021 22:49
Do nastepnego razu....

Archiwum shoutboksa

Nasz baner

Forum Sumowe - portal sumowy
Wygenerowano w sekund: 1.35
43,690,984 unikalne wizyty