Sekwana 2011 - ?ycie potrafi by? pi?kne | Forum sumowe


Portal ludzi z pasją tworzony przez ludzi z pasją

Mi?o?? nie polega na sta?ym patrzeniu na siebie, lecz na sta?ym patrzeniu we wspólnym kierunku. -Antoine De Saint Exupery


Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnie Fotki

Sumik 131cm
Sum ok. 30kg
Sum ok. 30kg
Nowy popychacz pontonowy ;o)
Sumy na woblery Sowa
Dwa razy 2m+ na Sow?
Rekordowy sandacz na Woblera Sowa
Nasza moc w polaczeniu z Woblerami Sowa

Na forum na skróty

Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych

Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych
Kliknij w obrazek ?eby zobaczy? szczegó?y

Witamy na stronie po?wi?conej rekinowi s?odkowodnemu ;)

Na tym forum dowiecie si? jak z?owi? suma, jaki potrzebujecie sprz?t do tego celu, jakich metod najlepiej u?y? do ?owienia tej ryby, a tak?e zobaczycie du?e sumy ?owione przez naszych u?ytkowników, rekordowe sumy w Polsce i na ?wiecie i wiele innych informacji dotycz?cych Suma Europejskiego i nie tylko. Zapraszamy wszystkich do zarejestrowania si? i aktywno?ci na Naszym Portalu.

Sekwana 2011 - ?ycie potrafi by? pi?kne

sierpnia 17 2011 Bez kategorii Radekm


Tomasz Jacek Marek napisa?(a):
Skoro to jest tylko zapowied? relacji jak? ma zmie?ci? kolega Radek to tym bardziej nie mog? si? doczeka?, aby j? przeczyta?.
Tryg?aw


Có?... Pewnie niektórzy z Was spodziewaj? si? relacji z maksymalnymi doznaniami, fakt by?y one i to w ka?dej minucie pobytu. Urodziny Artura , spotkanie kolegów i kole?anek w realu, przezroczysta woda, brak ?mieci nad wod?...ogórki Izy :D:D:D Chcia?bym umie? to wszystko przedstawi? lecz na wst?pie ju? wiem, ?e temu nie podo?am.
Nie by? to tylko zwyk?y biwak w?dkarski. By?o to realne spotkanie ludzi z pasj? okraszone tym co w w?dkarstwie najfajniejsze... Maksymalnie wykorzystanym czasem, zasiadk? w doborowym towarzystwie i efektywnym ?owieniem.

A wszystko mia?o pocz?tek pod koniec lipca...


Avallone :2011-07-29 20:58:10
Zastanawia?e? si? nad przyjazdem do Pary?a na kilka dni pod namiot?

Scrooged:2011-07-29 21:02:12
Nad przyjazdem my?l? ju? d?ugi czas. ( tak mówi?c skromnie) ;)
Nic by mnie tak bardzo nie ucieszy?o jak weekend , który mogliby?my sp?dzi? na wspólnym w?dkowaniu i realnym gadulcu ...

Musia?bym jedynie wszystko zgra? w czasie i realnie spojrze? na zagadnienie :)
Nie ukrywam, ?e jest to do zrobienia :D


Avallone: 2011-07-29 21:04:03
Jaki problem?? Przecie? to tylko koszt podró?y
Reszta jest tu na miejscu... :D:D:D



No i sta?o si?. Decyzj? podj??em z lekk? obaw? i strachem. Ostatnie spontaniczne wyjazdy realizowa?em jeszcze za czasów bujnej czupryny i fiu-b?dziu w g?owie gdzie do szcz??cia brakowa?o jedynie paru z?otych w kieszeni i paczki fajek na drog?. Co by niepotrzebne problemy nie zaprzepa?ci?y podj?tej decyzji w tajemnicy przed Izabelk? podj??em si? organizacji zamierzonego celu. ?arcie, ubezpieczenie, ciuchy... kilka przyn?t i w?dki na wszelki wypadek.
W ko?cu przysz?a chwila wyjazdu i co? Ca?y problem organizacji znik?, prys? jak ba?ka mydlana. Nic co zosta?o wykonane, za?atwione, op?acone i spakowane przed, nie by?o takim wyzwaniem jak sama akcja wyjazdu. Szczegó?y pakowane przez Iz? na drog? najpierw mnie roz?miesza?y, potem irytowa?y a na koniec dopad?a mnie taka rozpacz, ?e zoboj?tnia?em. Na szcz??cie moja Fabianka wiele ju? przesz?a i nie jedno wozi?a. Wspomagaj?c si? "nieelokwentnym s?owem" na ustach brn??em do ko?ca jak Karino podczas Wielkiej Pardubickiej .

Plan wycieczki obmy?li?em na d?ug? i bezp?atn? tras? , tak by jak najwi?cej zobaczy? od zaplecza. Podró?owanie "autostradowym tunelem" pozwala jedynie na zwiedzenie przydro?nych parkingów, punktów czerpania paliwa i zrzutu nadmiaru cieczy i materia?ów twardych z organizmu (nie wspomn? o pó?p?ynnych).
Z perspektywy czasu mog? teraz stwierdzi? , ?e z pierwszorazow? tras? mo?na w ten sposób zaryzykowa?, za to powrót to tylko i wy??cznie autostrady -i mimo moich obaw wcale nie drogie. Dla ciekawych - przejazd przez Francj? autostrad? Pary?- Bruksela kosztowa? mnie jedyne 13,30Eu. Cena paliwa za litr we Francji i Belgii to koszt oko?o 1,60Eu, Niemcy za? 20 cent mniej (ceny przy autostradzie).
Do Pary?a jechali?my oko?o 15 godzin z pó?godzinn? przerw? na moje spanie.
Im bli?ej by?o celu tym bardziej si? d?u?y?o.

W czasie gdy my ogl?dali?my krowy na belgijskich pastwiskach nad Sekwan? wrza?o.
Darek @Grzechotnik i Artur @ Avallone z namaszczeniem szykowali swoje ?lizgacze grzecznie i ze zrozumieniem dziel?c si? pompk?.





Kasia @Kasia skrz?tnie dokumentowa?a ró?ne obrazy , by nic nie umkn??o, by ka?da chwil? zatrzyma? dla przyjezdnych... ?eby potem nie by?o , ?e to- tamto ;)



Oczywi?cie nie oby?o si? bez przeciwno?ci . Ale co tam, u prawdziwych facetów problemy nie istniej?, a wszystko to tylko kwestia czasu i wrodzonego sprytu.





W czasie gdy ch?opaki i dziewczyny czuwa?y nad miejscem biwakowania , wznosz?c skutecznie kolejn? biesiadn? izb? , ma podziwiali?my przez okno auta tutejsze widoki .
Zanim si? zorientowali?my, ?e mo?na je uwieczni? na karcie min?li?my par? orchidei z obna?onymi ?odygami po sam winny kielich, a do zdj?cia pozosta?y jedynie kaktusy.
Niby wszystko w normie i obrazy nam bliskie lecz nale?y sobie u?wiadomi? to, ?e by?o to centrum Pary?a .
Mo?na si? w nim zakocha? :D.



W ko?cu sta?o si?. Dobrn?li?my.
Ekipa z fotki to (od lewej):
- Patrycja@Lala, moja Izabelka @Izabelka, ja czyli @Scrooged, Darek@Grzechotnik, Artur @Avallone z ch?opakami Radziem i Robercikiem(ma?ym b?czkiem, ?ywym sreberkiem :D ) i Andrzej.
Na fotce nie wida? fotoreportera Kasi@Kasi i Jacka @ Krewetki, który jeszcze nie dotar? ;).



Wszystko postanowili?my dopi?? na ostatni guzik.
... ze strony prawnej :
- Oficjalne przekazanie znaku pokoju,



... i ze strony formalnej.
-Op?ata za w?dkowanie w przyst?pnej cenie 30Eu.



Sprz?t pali? si? do walki. Artur po raz kolejny sprawdza? w?z?y i ostro?? haków.
Ka?da bojka musia?a p?yn?? na plecionce, a ko?owrotek kr?ci? jak wrzeciono.



Po krótkim czasie dosiedli?my wcze?niej ju? zwodowany prom i ruszyli?my na rekonesans.
Po drodze min?li?my si? z Darkiem i Andrzejem , którzy wcze?niej postanowili ostuka? gumami kamieniste dno Sekwany. Efekt by? namacalny i w dodatku mi?y dla oka.









W mi?dzyczasie zacz??o pada?. Z naszego pierwszego wodowania nici. Postanowili?my zaj?c si? ?ywcami. Stacjonarne po?owy s? równie? ekscytuj?ce, a bywa te? , ?e daj? najwi?ksze efekty. Dodatkowo tu na Sekwanie du?o, du?o rado?ci. ?owienie ?ywca to drugie, równorz?dne, stacjonarne w?dkowanie. Ka?dy gatunek ryby (?ywca) który zosta? z?owiony, to odr?bny okaz który w naszych polskich warunkach dla niejednego by?by rekordem ?yciowym.



No mo?e nie akurat przypadku okazu Izabelki cho? to równie? sekwa?ski sum. :D
...mimo ?e ogórki by?y SUPER przys?owie - jaka praca taka p?aca nie sprawdzi?o si?.





Trudno by?o wysiedzie? w miejscu. Dziewczyny zaj??y si? feederami, a my postanowili?my przewietrzy? przyn?ty. Efekt by? natychmiastowy, w ci?gu 30 minut wyj??em dwa . Do tego prze?y?em nie lada przyjemno?? holu ryb Radkowym Beast Master'em 2,10m.



Niestety by?a to sobota, a sklep zamkni?ty do wtorku. Raczy?em si? przyjemno?ci? u?ytkowania po?yczonego kija, a moja niecierpliwo?? si?ga?a zenitu. Ale doczeka?em si? - wida? ni?ej ;). Oczywi?cie nie omieszka?em dokupi? szcz??liwych przyn?t na pami?tk? . :D



Moje pierwsze sumy z Sekwany jak i pierwsze na spinning. Po krótkiej m?czarni dla mojej przyjemno?ci oba powróci?y do wody .







A to mój najnowszy nabytek. CO? PI?KNEGO. (jeszcze z foli? na korku)



W czasie gdy my orali?my dno ci??kimi woblerami Darek równie? wytarmosi? swojego pierwszego Potworka. Rado?ci opisywa? nie b?d? - wystarczy popatrze?.



I tak min?? pierwszy dzie? , moje pierwsze kilka godzin nad ta pi?kn? cho? w centrum miasta rzek?.
Podró? i zm?czenie wygra?y. Poszli?my spa?. Jak okaza?o si? rano tylko my wymi?kli?my...?ycie nad wod? toczy?o si? dalej.
Wcze?niej te? zawita? Jacek @ Krewetka ( pomara?czowy jak przysta?o na krewetk?), dyskusje trwa?y do samego rana przerywane krótkimi wypadami na sandacza







Ranek okaza? si? pi?kny. Po nocnych opadach powita?o nas turkusowe niebo i przygrzewaj?ce s?o?ce.
Ja nie mog?em pozbiera? my?li, niby nic nie pi?em, a ?eb p?ka?.
Artur z Radziem podeszli profesjonalnie do sprawy i od razu zacz?li ?owi? ?ywce. Dziwi?o mnie to troch? ale pó?niej ju? wiedzia?em po co ten po?piech.







By?o przyjemnie i spokojnie. Dziewczyny zaj??y si? ?niadaniem, a Artur jak zwykle si? psoci? i przeszkadza?. Gdy poczu? przysma?ony bekonik z cebulk? postanowi? proceder przyspieszy?. :D





Po ?niadaniu - SIELANKA , chwila wolnego na zabaw?, dyskusj? i przegl?d pude?ek...







Zwini?ty sprz?t skutecznie s?u?y? jako suszarka , przechylaj?c szal? po mokrej nocy na nasz? stron?.



Ka?dy z nas leniwie odda? si? podziwianiu miejsca.
Jedni zachwycali si? okolic?:







Kasia bawi?a si? nowym nabytkiem. Z jakim skutkiem zobaczcie sami.







Nawet Artur oddaj?c si? chwili pe?en uniesienia prze?y? swoje pierwsze MACRO - g?odnemu zawsze chleb na my?li. :D.



Byli te? tacy co niby setki kilometrów od siebie a wspólne geny maj?... i jak te anio?y str?cone z nieba ...niczym koliberki .



A oto Darek. To dzi?ki niemu zjedli?my pierwszy pyszny obiad nad wod?. Sandacz którego z?owi? Artur dzielnie pos?u?y? jako atrakcja tego popo?udnia.


Darek stan?? na wysoko?ci zadania. Doprawiona ryba, rozpalone domowe ognisko....



Niestety zacz?? przegina? ...lovelas...nie powiem, dziewczynom zaimponowa?.
Kasia i Iza chwali?y go pod niebiosa. Nam przy tym zapewni? codzienne litanie na temat istoty zwi?zku i miejsca faceta w domu....wrrrrrr.....



Zacz?li?my Drugie podej?cie ze spinningiem. Tak jak dnia poprzedniego akcja rozwin??a si? szybko. W ci?gu 2godz. woda da?a nam 3?adne sztuki. Za tym w?a?nie podej?ciem dosta?em swojego 151cm, ku mojej rado?ci Artur uwieczni? to na filmie



Równorz?dnie rado?? dopad?a Jacka i Darka.
Okaza?o si? równie?, ?e ryba Jacka by?a ju? z?owiona w tym roku. Artur pozna? swoje trofeum po charakterystycznie wysuni?tej ?uchwie. By?a to bardzo mi?a chwila i jak?e bardziej mi?e ponowne obdarowanie tej ryby wolno?ci?.









Po ciasnych przygotowaniach przyst?pili?my do szybkiej akcji fotograficznej.

Tego dnia nast?pi? pogrom - Jacek wyrwa? na spinna 189cm, Darek - 160cm, 150cm i 180cm, a Artur 190cm na bojk? i 180cm na spinning. Do tego ja sam 151cm na spinning, czym trzeci raz na tej zasiadce pobi?em swój rekord suma na spinning.



T? sesj? zako?czyli?my pierwszy etap Spotkania Na Szczycie.
Nast?pnego dnia Darek i Jacek musieli wraca? do codzienno?ci.



Na placu boju pozostali : Kasia, Iza, Artur, Szkraby i ja.
Plan walki - ?owienie stacjonarne, bojka.
W?dki spokojnie czeka?y na swoj? chwil?.



Z powodu braku ?ywców musieli?my bardziej skupi? si? na feederach. Leszcze bra?y jak zakl?te. Wszystkie 50cm+. P?oci i drobnego leszcza jak na z?o?? ju? nie by?o.
Ten poni?ej to standardowa wielko?? ok.60cm. Bywa?y wi?ksze, te niestety ku ich szcz??ciu odp?ywa?y w to?. Z?o?liwie to mo?e zabrzmi , ale w pewnej chwili zacz??o to by? m?cz?ce, marzyli?my o 40-akach.



Fotka ni?ej - leszcz (ten z mniejszych) po spalonym braniu. Zassanie jak wida? nast?pi?o od ogona. Uzbrojony by? w dwa haki : grzbiet i p?etwa piersiowa. Jest to dobry sposób poniewa? nie prowadzi do zorania skrzeli , wad? jest to ?e przy za wczesnym ci?ciu mamy pud?o.
Nie martwi?o to nas i nikt si? tym nie przejmowa?. Przy takiej ilo?ci bra? jakie mieli?my i przy tym, ?e z przyjemno?ci? zwracali?my rybie wolno?? , to czy ryb? wyholowali?my czy nie w tym momencie przesta?o by? istotne. Emocje by?y, kontakt by?, ryba by?a...tylko, ?e to ona w?a?nie tym razem wygra?a.






Przyszed? wieczór, znów si? rozpada?o. W?dki od d?u?szego czasu bez znaku aktywno?ci.
Nagle przedwieczorne ciemno?ci przeszywa sygna?...BRANIE!!! Ca?a ekipa na nogach, ostry bieg do w?dki. Tak jak dobiegli?my tak nas wry?o w asfalt. Detektor wyje jak op?tany , bojka stoi w miejscu, a plecionka schodzi ze szpuli...dodatkowo ca?a akcja rozgrywa si? w szeleszcz?cych krzakach. Chwila zastanowienia, nagle kaczka poderwa?a si? do lotu spadaj?c do wody.
Nie wygl?da?o to dobrze. Podwójna p?tla na szyi i omotane skrzyd?o. Plecionka ci??a do krwii.
Przez chwil? przemkn?? mi nawet obiad przez g?ow?. Szalona przesta?a si? szarpa? jakby wiedzia?a, ?e jej pomo?emy. To j? uratowa?o. Mimo rany na szyi i skrzyd?ach ( okaza?y si? powierzchowne) wszystko uda?o si? odpl?ta?. Po chwili przytulania i g?askania dla uspokojenia - odfrun??a ...







Wszyscy zaj?ci byli kaczk? , a dalszy(skrajny) detektor popiskiwa?. Nikt nie zwraca? na to uwagi. Stan?li?my na baczno?? gdy zawy? ponowny alarm. Ka?demu ponownie przemkn??a kaczka przez my?l. Tym razem by?o inaczej . Bojki nie by?o wida? , a w?dka skutecznie próbowa?a uciec do wody.

Artur w ostatniej chwili dobieg? do w?dki, doci?? ryb?...i sta?o si? . Stopka Penn'a p?k?a. (b?dzie news z naprawy :D:D:D ). Dalsza praca przy wyci?ganiu ryby odby?a si? na cztery r?ce. Znacznie wyd?u?y?o to czas holu. Jak sko?czyli?my by?o ju? ciemno. Sum nieszcz??liwie po?kn?? przyn?t? , zapi?? si? w skrzela.











Efekt naszej przyjemno?ci uwieczniony zosta? na fotce.
?wi?tojebliwi niech skryj? twarz w d?oniach , z racji tej, ?e widok krwi na rybach jest im obcy mog? poczu? si? dotkni?ci i zniesmaczeni. Có? takie ?ycie...najwa?niejsze, ?e nasze pró?ne EGO zosta?o nakarmione. Nast?pna ryba do kolekcji...mimo wszystko. Tak, i tu k?ania si? tak wielce wa?kowana etyka rozdrabniana na czynniki pierwsze przez "etycznych lepiej" z innego forum . Niestety kotwice nie ?askocz? i nie jest problemem to, ?e sumy tzw. (przez nich) pokotem le?? na macie do zdj?cia. Rozs?dny cz?owiek, ten co ma troch? duszy i rozumu krzywdy nie uczyni. NAJWI?KSZY problem tkwi w tym, ?e ka?dy z nas -i ten hipokryta co w dobrej kondycji ryby wypuszcza do wody i my co robimy im fotki gdy le?? "pokotem" ,jeste?my tymi samymi sadystami bawi?cymi si? cierpieniem zwierz?cia. Natomiast ró?nica tkwi nie w sposobie post?powania z ryb? po wyholowaniu tylko w tym, ?e jedni maj? odpowiedni?, oparta na praktyce wiedz? na ów temat, a drudzy chc? j? mie?, a ?eby zaistnie? dokr?caj? sobie wygodne im teorie. T?umaczenie, ?e jaka? fotka jest nieestetyczna jako? s?abo do mnie trafia, gdy 6 ryb na 4 w?dkarzy z?owione zostaje w ci?gu jednego popo?udnia , a fotka zostaje zrobiona jako zbiorowa na koniec w?dkowania.
Po za tym ja osobi?cie wszystkie ryby traktuje jednakowo, jako istnienie. Sum od ciernika ró?ni si? tylko mas? mi??ni, a dyskusje które istnienie jest bardziej warto?ciowe, a które nie to niech Ci wszyscy dyskutanci wsadz? sobie w "dy?ek" . To jest tak samo jak dyskusja Bia?ego z Bia?ym nad ?yciem Czarnych i Czerwonych.



Poni?ej druga i ostatnia sesja tej zasiadki. Wymiary ryb to: 175cm i 167cm Artura i moje -167cm i 202cm( mój rekord ?yciowy i rekord zasiadki)
W?dkowanie zako?czyli?my w pi?tek ok. godz. 10.
Ni?ej krótkie sprawozdanie filmowe nakr?cone i zmontowane przez Artura i Kasi? .
Te chwile trudno b?dzie zapomnie?.

Filmy z wypuszczania i przegl?dówka :)







By?a to zasiadka marze?. W naj?mielszych snach nie by?em w stanie jej tak wymarzy?. Nie my?lcie jednak , ?e to wszystko co przedstawi?em by?o takie rodzinne, mi?e i owiane mgie?k? rozkoszy.
Efekt (z?owione ryby) musi by? oparty na ZGRANEJ i CI??KIEJ pracy zespo?owej. Nie ma tu czasu na piwkowanie i giglanie si? z kobitk?. Iza sama stwierdzi?a , ?e nast?pnym razem we?mie sobie moj? fotk? bo zapomnia?a jak wygl?dam. Jad?c na TAKIE ryby musimy si? zastanowi? czy chcemy tego czy nie. Je?li mamy ch?? na le?enie bykiem to lepiej pole?e? w domu ni? zak?óca? system pracy w zespole.
Je?li jeden ?owi ?ywca na feedery, drugi leci po nie ze spinnem. Je?li jeden ?ci?ga zestaw to drugi szykuje kolejnego ?ywca i przygotowuje ?ódk?...itp...itd...
To jest jak w zegarku je?li zawodzi jeden z trybików, klapa na ca?ego.
Rozumia?em ju? to wcze?niej, jak jest naprawd? przekona?em si? na zasiadce. Dzi?ki Artur za lekcj? pokory.








Pakowali?my si? w smutnej , pochmurnej scenerii. Pewnie dobrze, ?e zbiera?o si? na deszcz. Nie wiem czy by tak ?atwo posz?o gdyby ?wieci?o pi?kne s?o?ce, a niebo b??kitem mówi?oby zdradliwie - ZOSTA? ...
Posz?o nam w miar? sprawnie. Wszystko uda?o si? upchn??.




Nast?pny cel to spacer po Pary?u i obiad na Pigalaku.



By?o mi?o, zabawnie czas mija? nieub?aganie.




Na koniec dnia pozosta?o jedynie przyjemno?ci dla ducha...



...i CIA?A :D:D:D:D

(oczywi?cie tu ?artuj? ;) )



Relacja nie oddaje wszystkiego, nie jestem w stanie przedstawi? Wam prawdziwej prawdy.
Wiem, ?e rozumiecie.
Dzi?ki i pozdrawiam Radek "scrooged"


Wszelkie materia?y, imiona i zdj?cia zosta?y umieszczone w tym newsie bez zgody ich autorów, a nawet przy ich kategorycznym sprzeciwie. :D:D:D
Bardzo dzi?kuj? Wszystkim uczestnikom zasiadki za mi?? atmosfer?, za niespo?ywanie alkoholu, dbanie o czysto?? i rado?? ducha.
Dzi?kuj? Kasi, Izie i Arturowi za pomoc przy pracy nad obrazem i filmem. Bez nich ta relacja nie mia?aby szansy powstania.

Do komentowania materia?u zapraszam na forum czuli tu: Rekordowa zasiadka - 20 sumów

Przygotowa?: Radek Marciniak alias Scrooged

Aktualnie online

Gości online: 12

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 8,320
Najnowszy użytkownik: Globtrotter TXL

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

17 lipca 2021 11:00
Dzie? dobry Usmiech

01 lipca 2021 20:16
Dzien dobry

29 czerwca 2021 22:09
Witam Okok

20 maja 2021 17:49
cze?? Okok

02 maja 2021 23:52
Powita? Usmiech

25 kwietnia 2021 20:26
Witajcie Usmiech

28 lutego 2021 09:31
Witanko,po latach! Usmiech

31 stycznia 2021 21:37
Cze??, dawno mnie tu nie by?o Usmiech

05 stycznia 2021 18:07
Jacku z przyzwyczajenia chcia?em klikn?? "lubi? to" pod Twoim wpisem beka

03 stycznia 2021 22:49
Do nastepnego razu....

Archiwum shoutboksa

Nasz baner

Forum Sumowe - portal sumowy
Wygenerowano w sekund: 0.10
43,690,897 unikalne wizyty