Początek sumowania 6-letniego smyka :) | Forum sumowe


Portal ludzi z pasją tworzony przez ludzi z pasją

Postępuj tak, aby zasada twego postępowania mogła stać się regułą powszechną. -Immanuel Kant


Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnie Fotki

Życióweczka 198 cm
Odrzańskie 198 cm
wobler sumowy Sowa
wobler sumowy Sowa
wobler sumowy Sowa
woblery sumowe Sowa
Testy Mikado
Sum na woblera Sowa

Na forum na skróty

Witamy na stronie poświęconej rekinowi słodkowodnemu ;)

Na tym forum dowiecie się jak złowić suma, jaki potrzebujecie sprzęt do tego celu, jakich metod najlepiej użyć do łowienia tej ryby, a także zobaczycie duże sumy łowione przez naszych użytkowników, rekordowe sumy w Polsce i na świecie i wiele innych informacji dotyczących Suma Europejskiego i nie tylko. Zapraszamy wszystkich do zarejestrowania się i aktywności na Naszym Portalu.

Wyjazd Grupowy Ebro Hiszpania 2017

Wyjazd Grupowy Ebro Hiszpania 2017
Szczegóły w tym temacie: Wyjazd Grupowy Ebro Hiszpania 2017

Początek sumowania 6-letniego smyka :)







Pierwszy sum 6-latka



Witam wszystkich.

Po ostatnich stratach związanych ze złośliwymi narciarzami wodnymi, na ten weekend jechaliśmy z niepewnością i obawą, że historia się powtórzy. Dodatkowo Krzysiek i Wojtek nie dali znać, że wyjeżdżają, tak więc zapowiadało się smutno.
Po przyjeździe na miejsce, już po niedługim czasie pojawili się bracia, którzy dodatkowo stwierdzili że skoro jutro wylatują do Polski to zostaną ostatnią noc z nami. Zatem już było weselej, a i ich pomoc bardzo się przydała.
Jak się później okazało historia z motorówkami nie powtórzyła się, zatem już pod tym względem weekend należy zaliczyć do udanych.

Zaczęliśmy od połowu żywca, który szedł jednak opornie jak zwykle, a feedery milczały jak zaklęte.

Kilka leszczy się złowiło, ale to była katorga.
Po wywiezieniu sumówek, nad ranem nic się nie działo, no i Wojtek z Krzyśkiem musieli lecieć. Po południu jednak wpadła ekipa Polaków, których nie znaliśmy, ale zachowywali się bardzo fajnie i kulturalnie, przez co dzieci miały znów uciechę z nowych znajomych.

Wpadli do nas oczywiście goście i nawet jedna wędkarka, z która to porzucaliśmy na zaporze za kleniem i sandaczem. W międzyczasie Patrycja wykorzystywała wszystkich do ogrania w badmintona :)




Oczywiście Radek nie dawał za wygraną i na każdym kroku poganiał mnie to na zaporę na spinning to na łódkę. Chcąc nie chcąc latałem, gdzie się dało i po południu zrobiliśmy drugą rundkę ze spinningiem pod barki restauracyjne.




Po jednym z rzutów nagle uderzyło coś małego na mój spinning i po szybkim holu okazało się, że to sandacz.
Dosłownie chwilę później na Radka spinning mocne tupnięcie i kij wygiął się w pałąk. W jednej chwili wziąłem od niego spinning i chciałem zacząć holować. W ułamku sekundy dotarło jednak do mnie, że to błędne gdyż to jego ryba i musi zacząć bez pomocy taty. Oddałem go więc tak szybko jak wziąłem, przeprosiłem i Raduś zaczął hol.
Wędeczka przystosowana pod klenia i sandacza, a plecionka cieniutka Power Pro typowo pod sandacza i wobler kleniowo sandaczowy, nie wróżyły szybkiego holu, zwłaszcza że Radek nigdy nie holował większej ryby.
Po kilku minutach stwierdził, "że go ręka boli", ale na pytanie czy mu pomóc dumnie odpowiedział, że nie :)
Po 15 minutach walki ukazał się pierwszy raz, a już po chwili prawie metrowy sum znalazł się na łodzi. Raduś dumny i szczęśliwy, a mi pozostał niedosyt, gdyż aparat został z kamera na brzegu, telefon też Kasia miała, a okulary z kamerą się rozładowały. Mimo wszystko się cieszyłem bardzo, bo jak na niespełna 6 letniego smyka taki sum to kolos i złowił go całkowicie samodzielnie.

Na brzegu mierzenie wykazało 94cm i 5.8kg gdzie skromnie wtórowałem sandaczem 74cm 3.8kg.







Piękny duet ojca i syna i obaj szczęśliwi byliśmy z tego połowu a Radek prężył się z dumy jak mały kogut :)
Podczas późniejszego wypadu wyciągaliśmy jedynie krzesła i inne metalowe konstrukcje :)

Sumówki milczały jak zaklęte a na koniec w sobotę trafił się wieczorem drugi sandacz z tym że mniejszy. Początkowo miał iść na żywca więc wylądował w siatce ale w niedzielę został wypuszczony ku chwale ojczyzny :)

Na zakończenie to Radek ściągał sumówki :)




Ten weekend zatem zaliczam do niezwykle udanych bo obyło się bez strat, poznaliśmy Kozaka i ferajnę, miło spędziliśmy czas, a przede wszystkim mój niespełna 6-letni smyk wywalił suma życia :)
Jeśli do tego dodać że dzieciaki jak zwykle wybrudziły i wyszalały się na maxa to nawet przy braku wielkich sumów był to weekend jeden z najlepszych w tym roku.

Pozdrawiam wszystkich Artur Betcher

Do komentowania materiału zapraszam na forum, czyli tu: Rekordowy sum 6-latka
W temacie również dużo więcej zdjęć z całego wypadu


Przygotował: Avallone

Reklama w zamian za zniżki dla stałych użytkowników portalu.

Aktualnie online

Gości online: 15

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 7,928
Najnowszy użytkownik: psielka

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

23 lipiec 2017 21:10
Witam Haha

23 lipiec 2017 21:05
Witam

23 lipiec 2017 15:40
Witam.

23 lipiec 2017 14:20
Dobry Wszystkim Usmiech

23 lipiec 2017 11:51
Powitać

22 lipiec 2017 21:14
Siemka!

22 lipiec 2017 18:58
Witam Usmiech

22 lipiec 2017 12:23
Witajcie Usmiech

20 lipiec 2017 20:10
Witam

20 lipiec 2017 19:34
Witam

Archiwum shoutboksa

Wyprawy autokarowe Norwegia

Wyprawy autokarowe Norwegia

Polska baza wędkarska nad rzekę Ebro

Wyjazdy grupowe Ebro Hiszpania

Nasz baner

Forum Sumowe - portal sumowy
Wygenerowano w sekund: 1.04
26,525,550 unikalne wizyty