Moja ryba ?ycia - pocz?tki | Forum sumowe


Portal ludzi z pasją tworzony przez ludzi z pasją

Je?li mówisz prawd?, nie musisz niczego pami?ta?. Mark Twain


Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnie Fotki

Sumik 131cm
Sum ok. 30kg
Sum ok. 30kg
Nowy popychacz pontonowy ;o)
Sumy na woblery Sowa
Dwa razy 2m+ na Sow?
Rekordowy sandacz na Woblera Sowa
Nasza moc w polaczeniu z Woblerami Sowa

Na forum na skróty

Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych

Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych
Kliknij w obrazek ?eby zobaczy? szczegó?y

Witamy na stronie po?wi?conej rekinowi s?odkowodnemu ;)

Na tym forum dowiecie si? jak z?owi? suma, jaki potrzebujecie sprz?t do tego celu, jakich metod najlepiej u?y? do ?owienia tej ryby, a tak?e zobaczycie du?e sumy ?owione przez naszych u?ytkowników, rekordowe sumy w Polsce i na ?wiecie i wiele innych informacji dotycz?cych Suma Europejskiego i nie tylko. Zapraszamy wszystkich do zarejestrowania si? i aktywno?ci na Naszym Portalu.

Moja ryba ?ycia - pocz?tki

października 15 2014 NEWSY OGÓLNE Konrad Bartosik
Moja ryba ?ycia - pocz?tki

Moja ryba ?ycia - pocz?tki - materia? konkursowy "Wygraj wypraw? nad Ebro"



Pierwsze kroki w w?dkarstwie stawia?em nad rzek? Wart?. Moim nauczycielem by? mój ojciec, z którym od najm?odszych lat je?dzi?em pow?dkowa?. Celem naszych wypraw by?y wsz?dobylskie p?ocie, z?ote leszcze i chytre jazie, które ?owi?em na gotowana pszenice lub na kopanego czerwonego robaka. Oczywi?cie te? spiningowa?em, cho? by? to bardziej kosztowny styl w?dkowania. Z mojego kieszonkowego nie by?o mnie sta? na super sprz?t. Kiedy? dosta?em od kolegi w?dk? muchow?, lecz nie nadawa?a si? na spinning, cho? by?a do?? mocna. Uchwyt pod ko?owrotek by? na samym ko?cu w?dki. Ju? wtedy lubi?em majsterkowa?, wi?c uchwyt prze?o?y?em do przodu, a przelotki zrobi?em wi?ksze ze sztywnego drutu. Pod r?koje?? mia?em pod??czony ko?owrotek firmy mikado z nawini?t? ?y?k? 0,28 mm.

pierwszy sum



Druciane przelotki, teraz ju? zardzewia?e

du?y sum



Mój pierwszy spinning, tylko jedna cze?? w?dki zosta?a.

Ca?y zestaw zako?czony by? przyponem stalowym na którym przewa?nie wisia?y blachy (Gnomy, Morsy, Algi), by?y to te? czasu gdy wychodzi?y pierwsze gumy relaxa, kopyta te by?y ?wietne na warcia?skie szczupaki. ?eby zmniejszy? straty w portfelu, pod te gumy odlewa?em swoje g?ówki jigowe.
Z takim wy?ej opisanym sprz?tem, pewnego czerwcowego popo?udnia, a by?o to oko?o 15 lat temu. Pojechali?my z ojcem, jak gdyby nigdy nic nad rzek? Wart?. Najpierw odwiedzili?my rodzink?, która stacjonowa?a z kempingiem nad woda, po krótkiej rozmowie doszli?my do wniosku, ?e ja pójd? w gór? rzeki, a tato w dó?. Jeszcze w tych czasach, ten odcinek by? bardzo rybny i g??boki. By?y ostrogi z wierzbami, cho? ju? co niektóre porozrywane przez powodzie. Obecnie na Warcie nie prowadzone s? ?adne roboty umocnieniowe czy pog??bieniowe. Najwi?ksze szkody wyrz?dzi?a powód? z 1997r. D?ugo utrzymuj?ca si? woda od wa?u do wa?u,( a mia?o to miejsce w okresie letnim) spowodowa?a, ?e du?o drzew usch?o, a w tym pi?kne olszyny i d?by. Nie jest te? bez winy zbiornik zaporowy Jeziorsko, który fale powodziow? wyd?u?a i sp?aszcza, przez co rzeka na tym odcinku bardzo si? zapiaszcza. Du?o sumów podczas ni?ówek sp?ywa z wod?, gdy? tam znajduj? lepsze warunki do przetrwania. Mówi? tu ca?y czas o nie wielkim fragmencie rzeki par? kilometrów poni?ej zapory, na którym si? wychowa?em i mam najbli?ej. Bobry dope?ni?y swego, po?cina?y najwi?ksze wierzby, które tworzy?y cie? nad wod?, a ryby spokojnego ?eru takie miejsca latem bardzo lubi?y. Tak?e rzeka bardzo si? zmieni?a, jak dla mnie na gorsze. Na kilka lat przesta?em na niej w?dkowa?, ale moja nowa pasja, czyli tworzenie woblerów, znowu mnie sk?ania do przeproszenia si? z t? rzek?. G?ównym celem jest stworzenie wobka którym b?dzie si? dobrze w?dkowa? na Warcie, czyli w rynnach o do?? silnym nurcie i g??boko?ci do 3 metrów.
Wracaj?c do tamtego pami?tnego dnia. By?o bardzo ciep?o, jak przysta?o na czerwiec. Obrzuci?em wszystkie ciekawsze miejsca, niestety ?aden szczup?y si? nie zameldowa?. Praktycznie by?em ju? znu?ony biczowaniem wody i najlepszy odcinek mia?em ju? za sob?. A by? to zewn?trzny zakr?t rzeki, z g??bok? rynna i licznymi zaczepami, zwolnieniami i wirami w których mo?na by?o trafi? fajnego z?batego. Zdekoncentrowany i zm?czony, pos?a?em przed ostatni raz b?ysk pod zwieszaj?c? nad wod? wierzb?. Niestety blaszka zawis?a na drzewie. Nie uda?o si? jej wyszarpa? w?dziskiem, wi?c postanowi?em wej?? na drzewo i ja zdj??, gdy? nie mog?em sobie pozwoli? na jej zerwanie. Ta blaszka bardzo mi si? podoba?a, by? to bardzo stary model o wyd?u?onym kszta?cie, bardzo przypomina?a morsa 3, lecz by?a za?niedzia?a i mia?a po bokach p?etewki pomalowane na czerwono. To cude?ko uda?o mi si? kiedy? wyci?gn?? z wody i by? to mój jedyny egzemplarz . Gdy si? wgramoli?em na drzewo i odczepi?em przyn?t?, moim oczom ukaza? si? prze?liczny widok na ca?a rzek?. By?o tak pi?knie, ?e chwil? sobie posiedzia?em na ga??zi. Nagle na ?rodku rzeki w odleg?o?ci oko?o 200 metrów pokaza?a si? jaka? ryba.

pocz?tki w?dkarstwa



pocz?tki w?dkowania



Tera?niejszy widok rzeki

W pierwszej chwili my?la?em, ?e to bóbr, bo jakie? takie czarne to by?o. Nigdy takiego czego? nie widzia?em, ale obserwuje dalej, teraz ju? tylko w ten punkt wpatrzony. Jest!!. Pokaza?o si?, czarno-br?zowe co? wysz?o z wody, nie robi?c ?adnego ha?asu znik?o w nurcie. Teraz ju? by?em pewny, ?e to ryba, od razu o?y?em, popatrzy?em na brzeg mniej wi?cej w którym miejscu to co? si? pokaza?o. Nie by?em pewny co to mog?o by?, ale jak si? pokazuje to mo?e ?eruje i we?mie na mój zestaw. Zszed?em z drzewa i pospiesznym krokiem poszed?em w tamta stron?. Przedar?em si? przez krzaki i znalaz?em dogodne miejsce do oddania rzutu. Mysie sobie, ?e chyba to tutaj by?o, ale nie mam wyj?cia, musze tu spróbowa?, bo wokó? mnie pe?no krzaków i tak nie mia? bym gdzie rzuci?. Pierwszy rzut oddaje prostopadle do nurtu, na ?rodek lub nawet dalej, napinam ?y?k? i kontroluje sp?yw blachy, gdy zbli?a si? do brzegu zaczynam powoli zwija?, by zako?czy? ostrym poderwaniem w?dziskiem i szybkim zwianiem, gdy przyn?ta jest równolegle do skarpy, ?eby nie utkn??a w przybrze?nych zaczepach. Jest tu do?? g??boka rynna, powsta?a przez atakuj?cy ten brzeg nurt, ma oko?o 3 metry g??boko?ci. Przy brzegu jest du?o korzeni, patyków i zalanych krzaków. Drugi brzeg to ju? p?ytka woda z pla?a. Jest to typowy zakr?t meandruj?cej rzeki, rze?bi?cej tereny wokó?. Oddaje drugi rzut, a blacha wachlarzem penetruje ?rodkow? cz??? wody, niestety bez efektu. Trzeci rzut, czuje jak blaszka nieznacznie si? kolebie, przep?ywa par? metrów, a? tu nag?e, ostre t?pniecie, zacinam, siedzi!!!. Ryba w pierwszej chwili, p?ynie pod pr?d, czuje na w?dce du?y ci??ar. Nie robi nag?ych zrywów. Wykorzystuje to i silniej podci?gam w?dk? do góry, chce zobaczy? co to. W tym momencie rybsko orientuje si?, ?e co? jest nie tak, ?e to co po?kn??o to nie t?usta ukleja tylko blacha z kotwic?. Wykonuje nag?y zwrot i z pr?dem robi pot??ny odjazd. Ju? wiem , ?e to nie osesek, ?e to musi by? król tej rzeki, ?e to sum!. Nigdy dot?d nie z?owi?em suma, ale wiem z opowie?ci ojca, ?e sum ucieka z nurtem, no i ta piekielna moc, to nie jest szczup?y. Odjazd by? nieziemski, chcia?em przytrzyma? go troch?, ale szpula tak szybko si? obraca?a, ?e mi przypiek?a palce, a jak bym mocniej przytrzyma?, to na pewno linka by nie wytrzyma?a. Sum jednym zrywem wyci?gn?? oko?o 50 metrów ?y?ki i pop?yn?? pomi?dzy dwoma wystaj?cymi z wody konarami. Za nimi troch? si? uspokoi?, wyci?gn?wszy kilka metrów linki, przymurowa? do dna. Na ca?e moje szcz??cie, bo ze 150-cio metrowego zapasu, zrobi?o si? ju? niewiele. W tym miejscu gdzie wystawa?y konary, by?a kiedy? g?ówka. Na wodzie nie by?o wida? ?adnej przelewaj?cej si? wody, ale przy dnie musia?y pozosta? jakie? kamienie, lub inne fragmenty starej g?ówki, które pod wod? tworzy?y przeszkod?, a za ni? musia?o si? utworzy? zag??bienie, w którym przymurowa? sum. Troch? och?on??em, napi??em do granic wytrzyma?o?ci zestaw, a? ?y?ka zacz??a gra? na wietrze. Wiedzia?em, ?e dalej nie mog? ci?gn??, bo si? zerwie. Lecz niestety, na sumiku nie zrobi?o to wi?kszego wra?enia. W pewnym momencie my?la?em, ?e ju? go tam nie ma. Nie chcia?em si? podda?, szybko my?la?em co tu zrobi?, zacz??em troch? szczela? z palca po ?y?ce, co? si? tam poruszy?o, chyba jeszcze jest!. Nie poddaje si?, cho? robi si? troch? pó?no. Zaczynam si? martwi?, mam wielk? ryb?, nikogo woko?o, a robi si? ciemno. Ojciec przecie? poszed? w przeciwnym kierunku. Krzycz?, nikt si? nie odzywa. Sumisko nie chce si? oderwa? od dna. Jestem za?amany, straci?em rachub? czasu, mijaj? minuty, chyba ju? dobra godzina, a ko?ca tej walki nie wida?. Wreszcie s?ysz? wrzaski ojca. Odzywam si? od razu, jestem tutaj, tutaj!. Tato odnajduje mnie, zdyszany i zdenerwowany. Zrobi?o si? pó?no wi?c zacz?? mnie szuka?. Mówi?, ?e ma suma, ?e przymurowa? i nie mog? go oderwa?. My?limy co tu zrobi?, oddaj? w?dk? ojcu, sam zbieram kamienie i rzucam w miejsce prawdopodobnego przebywania ryby. Niestety sumisko nie chce si? ruszy? ze swojej jamki. Zrobi?o si? ca?kiem ciemno. Nie wyci?gniemy tej ryby bez latarki, zostawiam ojca z ryba i biegn? do rodziny po jak?? latark?. By?o do?? daleko, oko?o kilometra w jedn? stron?, ale w ci?gu 20-stu minut wracam z latark? na miejsce walki. Dowiaduje si?, ?e sum si? ruszy?, ale nie wiadomo czy go wyci?gniemy, ?y?ka trze o jakie? zaczepy. Patrz? gdzie mo?na go l?dowa?, pod nogami krzaki w wodzie, wyci?gam je. Bior? od ojca w?dk? i czuje, ?e sum jest tu? tu?. ?wiecimy lampk?, jest!. Pokaza?y si? w ?wietle reflektora oczka, w?sy ?miesznie stercz?ce do przodu i ca?e cielsko . Walka trwa?a ju? jakie? 3 godziny, wi?c ryba jest ju? zm?czona, przez co udaje mi si? go wci?gn?? w niewielka luk? w krzakach jak? zrobi?em. Oddaj? w?dk? ojcu, a sam dr??cymi r?koma chwytam za doln? szcz?k? suma i wytarguje go na brzeg. I w?asnym oczom nie wierz?, nigdy nie widzia?em takiej ryby, a nawet nie my?la?em, ze kiedy? uda mi si? tak? z?owi?. Jeste?my bardzo szcz??liwi a zarazem bardzo zm?czeni. Sum jest wielki, nie mog? go unie??. Ostatkiem si? wracamy, po drodze spotykamy wujka z ciotk?, którzy poszli nas szuka?, bo najpierw ja zgin??em a pó?niej ojciec wi?c zacz?li si? te? martwic. Razem taszczymy ju? rybsko do obozowiska, tam ogl?damy zdobycz dok?adnie, robimy pami?tkowe zdj?cie.

hol du?ego suma



?mieszne zdj?cie, moje i suma.

W domu okazuje si?, ?e sum wa?y 15 kg i 130 cm. Jest to jak dot?d najwi?kszy sum z?owiony na spinning i zarazem pierwszy. Od tego momentu za?apa?em bakcyla na suma. Wertowa?em wszystkie gazety i ksi??ki, a teraz Internet, w poszukiwaniu wiedzy na temat w?sacza. By?y gorsze lata i lepsze, kilka naprawd? ?adnych ryb uda?o mi si? do tej pory wyci?gn??, ale tamtego dnia nie zapomn? nigdy, dlatego mog? ?mia?o powiedzie?, ?e to jest Moja ryba ?ycia. Wracaj?c jeszcze do tamtego lata, okaza?o si?, ?e by? to dobry okres na suma, bo za tydzie? ojciec wyci?gn?? w innych okoliczno?ciach bardzo podobnego. Ja te? mia?em pot??nego sandacza, na pewno ponad 10 kg, na t? sam? blaszk? na któr? wzi?? ten sum. Lecz sandaczysko przetar?o w krótkim czasie ?y?k? o podwodny zaczep. Po?egna?em si? z blach? i z wielkimi rybami, bo przysz?a wi?ksza woda i ryby si? sko?czy?y. By? to te? czas, w którym sum nie mia? okresu ochronnego i ryby ze smakiem zosta?y skonsumowane przez rodzink?. Pono? w dole rzeki, do Neru (dop?yw Warty) puszczono jakie? chemikalia. Du?o ryb zgin??o, ale wi?ksze m?drzejsze, pow?drowa?y w gór? rzeki. Przez co zaroi?o si? od sumów i sandaczy na moim odcinku. Ryb by?o napraw? du?o, ataki by?o wida? podczas ka?dej wyprawy. Lecz nie by?o takiego do?wiadczenia i sprz?tu, a nasze blachy sumy mia?y gdzie?. Potrafi?y odprowadza? przyn?t? przez kilka metrów. Nie by?o ich wida? tylko wa? wody za blacha, jak gdyby ?ód? podwodna mia?a si? zaraz wynurzy?, a sandacze tylko t?uk?y chyba z zamkni?t? paszcza bo nie mo?na nic by?o zaci??. Ile bym da?, ?eby te czasy wróci?y, a z t? wiedz? i sprz?tem, mo?na by si? na?owi? do syta. Próbowa?em wielu metod od nocnych zasiadek ze zwyk?? gruntówk? z rosówkami, po systemy z boj?, podwodnym sp?awikiem, nawet kwokiem jednak spinning jest najbli?szy mojemu sercu. Czemu spinning, bo do dzi? nie zapomn? tego uderzenia, odjazdu i chyba jest to najbardziej sportowa metoda w po?awianiu sumów.

sumowy rekord



czekanie na branie suma



W oczekiwaniu na branie.

Ka?demu ?ycz?, ?eby znalaz? si? nad któr?? z naszych rzek lub jezior w odpowiedniej porze, miejscu i z odpowiedni? przyn?t?, wtedy sukces jest gwarantowany. Lecz sukcesy poprzedzone s? godzinami lub setkami godzin sp?dzonych nad wod?, w celu poznawania ?owiska i obyczajów sumów, który jest niezwykle specyficzn? a zarazem bardzo ciekaw? i m?dr? ryb?. I nie ma nic gorszego dla sumiarza, jak prze?wiadczenie ?e si? ju? ta ryb? dobrze zna. Dlatego trafi?em na to forum, bo tak jak Wy drodzy forumowicze, moja pasj? jest nasz rekin s?odkowodny, którego darze szacunkiem i podziwem. Wi?c zach?cam do zwracania wolno?ci najwi?kszym osobnikom tego gatunku. Dzi?kuj? za przeczytanie mojej przygody i zwi?zanej z ni? pó?niejszych zmaga? z w?dkarstwem. My?l?, ?e tym krótkim tekstem umili?em wam czas w oczekiwaniu na rozpocz?cie sezonu sumowego. Zg?aszam do konkursu Moja ryba ?ycia. Pozdrawiam Konrad

Temat na forum: Moja ryba ?ycia - pocz?tki

Przygotowa? Konrad Bartosik

Komentarze

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

Aktualnie online

Gości online: 11

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 8,320
Najnowszy użytkownik: Globtrotter TXL

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

17 lipca 2021 11:00
Dzie? dobry Usmiech

01 lipca 2021 20:16
Dzien dobry

29 czerwca 2021 22:09
Witam Okok

20 maja 2021 17:49
cze?? Okok

02 maja 2021 23:52
Powita? Usmiech

25 kwietnia 2021 20:26
Witajcie Usmiech

28 lutego 2021 09:31
Witanko,po latach! Usmiech

31 stycznia 2021 21:37
Cze??, dawno mnie tu nie by?o Usmiech

05 stycznia 2021 18:07
Jacku z przyzwyczajenia chcia?em klikn?? "lubi? to" pod Twoim wpisem beka

03 stycznia 2021 22:49
Do nastepnego razu....

Archiwum shoutboksa

Nasz baner

Forum Sumowe - portal sumowy
Wygenerowano w sekund: 1.32
43,690,907 unikalne wizyty