Idea w?dkarstwa | Forum sumowe


Portal ludzi z pasją tworzony przez ludzi z pasją

Mówi si? szcz??cie w mi?o?ci - jakby szcz??cie nie by?o samo przez si? poj?ciem erotycznym. -Stefan Napierralski


Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnie Fotki

Sumik 131cm
Sum ok. 30kg
Sum ok. 30kg
Nowy popychacz pontonowy ;o)
Sumy na woblery Sowa
Dwa razy 2m+ na Sow?
Rekordowy sandacz na Woblera Sowa
Nasza moc w polaczeniu z Woblerami Sowa

Na forum na skróty

Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych

Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych
Kliknij w obrazek ?eby zobaczy? szczegó?y

Witamy na stronie po?wi?conej rekinowi s?odkowodnemu ;)

Na tym forum dowiecie si? jak z?owi? suma, jaki potrzebujecie sprz?t do tego celu, jakich metod najlepiej u?y? do ?owienia tej ryby, a tak?e zobaczycie du?e sumy ?owione przez naszych u?ytkowników, rekordowe sumy w Polsce i na ?wiecie i wiele innych informacji dotycz?cych Suma Europejskiego i nie tylko. Zapraszamy wszystkich do zarejestrowania si? i aktywno?ci na Naszym Portalu.

Idea w?dkarstwa

listopada 01 2011 Bez kategorii jbkajdulka



Idea w?dkarstwa


Aby przypomnie?, czym powinno by? w?dkarstwo i jakim warto?ciom powinno przy?wieca? jego propagowanie, pozwol? sobie zacytowa? fragment ksi??ki "W?dkarstwo na wodach polskich" Feliksa Choynowskiego, jednego z pionierów polskiego w?dkarstwa i prekursora fair play w tej dziedzinie. Trzeba mie? na uwadze, ?e ksi??ka napisana zosta?a w latach trzydziestych ubieg?ego wieku, gdzie o etyce w w?dkarstwie niewiele wiedziano, a s?owo ekologia by?o prawie nieznane. Po kilkudziesi?ciu latach jego s?owa wydaj? si? nadal aktualne i s?uszne, co powoduje, ?e ksi??ka jest dzie?em ponadczasowym.


"W?DKARZ AMATOR

Zalety osobiste w?dkarza. Ogólne zasady kultury i etyki w?dkarskiej.
Znaczenie prasy fachowej i wspó?pracy w?dkarzy. Wspó?dzia?anie w?dkarza w ochronie i podniesieniu rybostanu

Istotnym znamieniem w?dkarstwa jest obok czynnika ?owieckiego i walki o zdobycz prawdziwe ukochanie i g??bokie zrozumienie przyrody, w której otoczeniu w?dkarz przebywa oraz ?ywio?u, któremu stara si? wydrze? zazdro?nie strze?one skarby. Ten drugi w?a?nie uczuciowy czynnik nadaje w?dkarstwu swoisty urok, przemawia silnie do w?dkarza od pierwszych, nieudolnych kroków nad rybn? wod? i staje si? z czasem drogowskazem jego post?powania oraz wska?nikiem etyki i kultury w?dkarskiej.

Woda rybna to ?ywa i pi?kna, lecz tajemnicza ksi?ga przyrody. Otworzy? t? ksi?g? mo?e ka?dy, kogo poci?ga ?ów wodny, ale pe?ni? jej uroku i pi?kna pozna? mo?e jedynie w?dkarz rzetelny i szlachetny. Rzetelny w?dkarz oddaje si? ?owiectwu wodnemu z zami?owaniem i bez ubocznych zastrze?e?, stara si? z?y? z wod? rybn?, pozna? i zbada? tajniki ?ycia jej mieszka?ców. Nic wi?c dziwnego, ?e w?dkarze, pos?uguj?cy si? prostym sprz?tem, maj? niejednokrotnie pi?kne wyniki po?owów ku zdumieniu i cichej zazdro?ci pseudosportowców zaopatrzonych w najnowszy i najdoskonalszy sprz?t ?owiecki.

Szlachetny w?dkarz amator ?owi tylko dla w?asnej przyjemno?ci i dla w?asnego u?ytku. Pobyt nad rybn? wod? jest dla niego ?ród?em rado?ci i wytchnienia na tle nieska?onej przyrody, z dala od trosk, szarzyzny, post?pu i zgie?ku codziennego ?ycia. St?d te? pochodzi, ?e prawdziwy w?dkarz unika miejsc gwarnych oraz ucz?szczanych i czuje si? najlepiej w samotni ost?pów ?owieckich, gdzie go nie mog? dojrze? oczy ciekawych i niepo??danych widzów. Dla szlachetnego w?dkarza nie jest woda rybna nigdy terenem, nad którym mo?e on wy?adowywa? swoj? nami?tno?? i pasj? ?owieck?, albo - co gorsza - z którego mo?e ci?gn?? zyski materialne. Istotnym miernikiem poziomu w?dkarstwa amatorskiego nie jest okoliczno??, ile i jakie ryby ?owi w?dkarz, lecz jedynie i wy??cznie sposób, w jaki uprawia ?owiectwo wodne. Nie mo?na wi?c zasadniczo i jednostronnie opiera? podzia?u w?dkarstwa na tym, ?e si? ?owi wy??cznie tak zwan? ryb? szlachetn?, czyli ?ososiowat? lub zwyk?? ryb? spokojnego ?eru albo drapie?ce wodne, wzgl?dnie czy si? poluje specjalnie na wielkie okazy fauny wodnej, lecz tylko na fakcie u?ywania przez w?dkarza mo?liwie lekkiego i zgrabnego sprz?tu oraz na umiej?tno?ci pos?ugiwania si? tym sprz?tem nad rybn? wod?, wy??czeniu brutalnej si?y oraz przemocy w stosunku do bezbronnego stworzenia i wprowadzeniu pierwiastka inteligencji oraz zr?czno?ci.

Poziom w?dkarstwa amatorskiego jest tym wy?szy, im bardziej inteligentn?, szlachetn? i otwart? gr? z przyrod? staje si? walka w?dkarza o zdobycz - "fair play" - jak zwykli mówi? Anglicy.
W miar? z?ycia si? z wod? i wprawy ?owieckiej szuka w?dkarz amator sposobno?ci do zmierzenia swych si? z wielkimi okazami fauny wodnej, których zdobycie kosztuje go wprawdzie wiele trudu i wysi?ków, ale sprawia za to najwy?sz? rado?? i zadowolenie wewn?trzne. Z ciekawymi do?wiadczeniami i spostrze?eniami dzieli si? on z szerokim ogó?em zwolenników ?owiectwa wodnego, przyczyniaj?c si? tym samym do rozszerzenia wiedzy w?dkarskiej. Poza tym unika w?dkarz starannie g?o?nego reklamowania w?asnych wyników ?owieckich i wystrzega si? rekordomanii. Rozs?dny w?dkarz uznaje post?p na polu techniki w?dkarskiej oraz sposobów po?owu i nie trzyma si? kurczowo starych i wypróbowanych metod tylko dlatego, ?e mu z nimi dobrze i ?e one wystarczaj? do zaspokojenia jego ambicji ?owieckiej.

W?dkarstwo nie jest skostnia?ym szablonem lecz ?yw? i doskonal?c? si? dziedzin?, która stale kroczy naprzód i dzi?ki temu zdobywa sobie coraz wi?ksze zrozumienie w?ród spo?ecze?stwa oraz popularno??. Umiar w wyczynach ?owieckich, szczero?? i prawdomówno?? ?wiadcz? bardzo korzystnie o zrozumieniu w?a?ciwej roli i charakterze cz?onka spo?eczno?ci w?dkarskiej. Nawet w chwilach najwi?kszego powodzenia, kiedy ryba doskonale bierze i idzie masowo na w?dk?, potrafi w?dkarz w stosownym czasie powiedzie? sobie "dosy?" i nie przemienia? zdrowej ambicji ?owieckiej w nisk? nami?tno?? nape?nienia plecaka koniecznie po brzegi, zw?aszcza je?li chodzi o ryb? szlachetn?, której nie ma tak wiele w zdziesi?tkowanych rzekach i potokach górskich. Ryby, które nie maj? przepisowej miary, zdejmuje w?dkarz ostro?nie z w?dki i wpuszcza z powrotem do wody albo te? ewentualnie zabija, je?li s? silnie skaleczone i odrzuca jako bezwarto?ciowe z punktu widzenia etyki w?dkarskiej.

O swoich sukcesach ?owieckich lub niepowodzeniach wyra?a si? w?dkarz w sposób zgodny z prawd?, nie upi?kszaj?c swoich wyczynów i nie usprawiedliwiaj?c ewentualnych niepowodze? zmy?lonymi szczegó?ami. Zdrowy i lekki humor jest mi?y w gronie dobranych towarzyszy, natomiast "?acina w?dkarska" jest nawykiem brzydkim i po prostu szkodliwym, gdy? wywo?uje zawsze niesmak, lekcewa?enie i krytyk? osób niepowo?anych, tym przykrzejsz?, ?e ze sporadycznych wypadków wyci?ga ona daleko id?ce wnioski pod adresem ca?ego w?dkarstwa.

Prawdziwy mi?o?nik ?owiectwa wodnego stara si? zawsze rozszerzy? i udoskonali? swoj? praktyk? w?dkarsk? i swoje wiadomo?ci teoretyczne. Specjalizacja w jednej metodzie w?dkarskiej nie uprawnia do nieznajomo?ci innych metod ?owieckich, zw?aszcza je?li je mo?na uprawia? w jednym i tym samym obwodzie rybackim, co wi?cej post?powanie takie jest szkodliwe, gdy? prowadzi do jednostronno?ci w zakresie wiedzy i praktyki w?dkarskiej, a nawet do zbyt pochopnego lekcewa?enia innych w?dkarzy i metod przez nich stosowanych.

Jednym z najlepszych sposobów pog??bienia wiedzy jest lektura fachowej prasy w?dkarskiej tym wi?cej, ?e u?atwia ona wymian? my?li, spostrze?e? i ciekawych do?wiadcze? poczynionych nad rybn? wod? z innymi w?dkarzami. W?dkarstwo nie jest ani wiedz?, która si? otacza nimbem czy mg?? tajemniczo?ci, ani te? ?aden z w?dkarzy nie osi?ga stopnia pe?nej doskona?o?ci w zakresie tej wiedzy; uczy si? rzeczy nowych przez ca?e ?ycie i uczy? powinien innych, zw?aszcza m?ode pokolenie, przysz?o?? i nadzieje wielkiej spo?eczno?ci w?dkarskiej. Popieranie prasy fachowej i wspó?dzia?anie w jej rozszerzaniu jest obowi?zkiem ka?dego w?dkarza w dobrze zrozumianym interesie w?asnym oraz dla dobra szerokiego ogó?u mi?o?ników i zwolenników szlachetnego ?owiectwa wodnego. Tak jak fachowa prasa jest widomym ??cznikiem ducha i my?li w?dkarskiej, tak zorganizowane zrzeszenie jest zewn?trzn? oznak? wspólnej i celowej pracy nad podniesieniem znaczenia i poziomu w?dkarstwa pod ka?dym wzgl?dem. Do pracy tej powinien stan?? karnie i ochotnie ka?dy w?dkarz, któremu dobro i rozwój ?owiectwa wodnego le?? na sercu. ( ... )

Wielkie rzeczy tworzy si? wspólnym wysi?kiem i wspóln? prac?. Uj?? ten wysi?ek i t? prac? w umiej?tny sposób, rozplanowa? i oznaczy? zadania i cele, obowi?zki i prawa, stworzy? i podnie?? kultur?, etyk? i technik? ?owieck?, nada? pulsuj?c? ?yciem form? tre?ci, skierowa? w jedno ?o?ysko i uzgodni? zamierzenia czy wysi?ki indywidualne, wypleni? to, co skostnia?e pod p?aszczykiem tradycji i pozorem rzekomej etyki ?owieckiej jest szkodliwym prze?ytkiem, s?owem rozbudowa? ?owiectwo wodne na fundamentach trwa?ych i niezniszczalnych warto?ciach serca i ducha najszerszych mas mi?o?ników w?dkarstwa mo?e tylko wspólne ukochanie, wspólny trud, wspólna my?l i zorganizowany, zespolony czyn.

Obowi?zek ?cis?ego przestrzegania ustawowych przepisów ochronnych jest tak jasny i zrozumia?y, ?e nie wymaga specjalnego podkre?lenia. Ca?y szereg towarzystw, których inicjatywa i praca uratowa?y niejednokrotnie rybostany naszych wód od ca?kowitej zag?ady i przyczyni?y si? walnie do ich podniesienia, nak?ada na swoich cz?onków i innych w?dkarzy przy wydawaniu zezwole? na po?ów r?czn? w?dk? ró?ne ograniczenia odno?nie sposobu po?owu, ilo?ci ?owionych jednorazowo ryb itp. Zachowanie takich dobrowolnie przyj?tych ogranicze? jest rzecz? sumienia i honoru w?dkarskiego. Niezale?nie od powy?szego nak?ada w?dkarz ?owi?cy na wodach o miernym rybostanie na siebie dobrowolnie dalsze ograniczenia: przed?u?a wydatnie czas ochrony przed tar?em i po tarle, zwraca do wody ryby s?abe, mimo osi?gni?cia przez nie ustawowej miary ochronnej i w ogóle ogranicza cz?sto?? oraz czas trwania poszczególnych po?owów. Je?li do takiego post?powania do??czy si? jeszcze dorzucenie skromnej cegie?ki na zarybianie wód dzier?awionych przez towarzystwo, którego jest cz?onkiem, to w?dkarz taki zas?uguje w pe?ni na zaszczytne miano w?dkarza hodowcy."

?ród?o: "W?dkarstwo na wodach polskich" - Feliks Choynowski, wyd. 1939, Zwi?zek Sportowych Towarzystw W?dkarskich R.P. Warszawa

Do komentowania materia?u zapraszam na forum: Idea w?dkarstwa - jaka powinna by?


Przygotowa?: Jan Brzozowski alias jbkajdulka

Aktualnie online

Gości online: 16

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 8,320
Najnowszy użytkownik: Globtrotter TXL

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

17 lipca 2021 11:00
Dzie? dobry Usmiech

01 lipca 2021 20:16
Dzien dobry

29 czerwca 2021 22:09
Witam Okok

20 maja 2021 17:49
cze?? Okok

02 maja 2021 23:52
Powita? Usmiech

25 kwietnia 2021 20:26
Witajcie Usmiech

28 lutego 2021 09:31
Witanko,po latach! Usmiech

31 stycznia 2021 21:37
Cze??, dawno mnie tu nie by?o Usmiech

05 stycznia 2021 18:07
Jacku z przyzwyczajenia chcia?em klikn?? "lubi? to" pod Twoim wpisem beka

03 stycznia 2021 22:49
Do nastepnego razu....

Archiwum shoutboksa

Nasz baner

Forum Sumowe - portal sumowy
Wygenerowano w sekund: 1.50
43,690,842 unikalne wizyty