Wyjazd grupowy Ebro Hiszpania 2017 | Forum wędkarskie


Portal ludzi z pasją tworzony przez ludzi z pasją

Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali. Jan Paweł II


Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnie Fotki

Nowy Rekord
Nowa broń na wąsale ;o)
Sum 223cm z Sekwany
bojki
Sum z Wisły 2017
Wisła 2017
Wisła 2017

Na forum na skróty

Witamy na stronie poświęconej rekinowi słodkowodnemu ;)

Na tym forum dowiecie się jak złowić suma, jaki potrzebujecie sprzęt do tego celu, jakich metod najlepiej użyć do łowienia tej ryby, a także zobaczycie duże sumy łowione przez naszych użytkowników, rekordowe sumy w Polsce i na świecie i wiele innych informacji dotyczących Suma Europejskiego i nie tylko. Zapraszamy wszystkich do zarejestrowania się i aktywności na Naszym Portalu.

Zobacz temat

/ RELACJE Z WYPRAW WĘDKARSKICH, PORADNIKI WĘDKARSKIE / Zloty i forumowe imprezy

 
Wyjazd grupowy Ebro Hiszpania 2017

Artur Betcher

Offline

Witam wszystkich Usmiech
To już piąty rok z rzędu organizujemy wyjazd autokarowy na zlot miłośników łowienia suma, karpia i sandacza do Hiszpanii nad rzekę Ebro Okok Za nami 7 wyjazdów i to będzie ósmy Okok

forumsumowe.pl/h/fshzw_ebro2017plakat_edcbb.jpg

forumsumowe.pl/h/fshzw_baner_zlotu_nad_rzeka_ebro_w_hiszpanii_w_2017r_60364.jpg

Jeśli ktoś chce wydrukować plakat i gdzieś powiesić to znajduje się on tutaj: https://drive.goo...sp=sharing


Lata poprzednie.
Rok 2013 http://www.forums...umowe.html
Rok 2014 Sierpień i Wrzesień http://www.forums..._2014.html
Rok 2015 ( ekipa marzeń Usmiech ) http://nadebro.pl...ebro-2015/
Rok 2016 czerwiec: http://www.forums...lacja.html
Rok 2016 Sierpień http://www.forums...lacja.html

Jedne nam wychodziły lepiej inne gorzej ale wiadomo jak to jest na walnym zgromadzeniu, wszystko zależy od ludzi Usmiech
Ekipa marzeń to rok 2015r i wielu z nich było i w tym roku :0 Im wszystkim jeszcze raz dziękuje a wszystkim życzę właśnie powtórki z 2015r Usmiech Dziękuję też wszystkim którzy z nami byli a zwłaszcza tym którzy byli drugi raz bo to znaczy że swoją robotę zrobiliśmy dobrze Okok

A teraz konkrety naszego przyszłorocznego zlotu.
Termin 19-30 Sierpień 2016r.
Wyjazd rano 19 Sierpnia
Powrót do Polski w nocy 30 Sierpnia 2016r
Na czas wyprawy baza jest zamknięta do naszej dyspozycji.
Autokar wyrusza z Ostrowca Świętokrzyskiego i jedzie przez Piotrków Trybunalski i Wrocław.
Od tego roku jeździmy przez Wrocław gdyż okolice Wrocławia to największa liczba zlotowiczów na każdym wyjeździe naszym, więc lepiej żeby kilka osób z Poznania dojechało do Wrocławia niż kilkanaście z Wrocławia jechało do Poznania. Autokar przez Niemcy nie ma trasy ustalonej i wybierze ją przewoźnik. Gdyby trafiła się grupka z Niemczech to też będziemy myśleć żeby jak najbliżej mieli ( w granicach rozsądku).
Jest też możliwość zbiórki na granicy polsko-niemieckiej w Zgorzelcu.
Szczegółowy plan każdy zlotowicz dostanie w poradniku.

Plan wycieczki na sierpień 2017r. nad rzekę Ebro.
Wyjazd rano 19 Sierpnia 2017r. z Ostrowca Świętokrzyskiego.
20 Sierpień 2017r. rano przyjazd do Paryża. ( śniadanie, czas na zwiedzanie i obiad przed wyjazdem).
20 Sierpnia 2017r. późnym popołudniem wyjazd do Hiszpanii.
21 Sierpień 2017r. rano przyjazd do ośrodka Fishing Planet nad rzeką Ebro w Hiszpanii.
Zebranie organizacyjne, przydział łodzi i sprzętu.
21-28 Sierpnia 2017r. łowienie suma, karpia, sandacza nad rzeką Ebro.
28 Sierpnia 2017r. po południu wyjazd do Paryża.
29 Sierpnia 2017r. rano przyjazd do Paryża, zwiedzanie Paryża.
29 Sierpnia 2017r. wieczorem wyjazd do Polski.
30 Sierpnia 2017r. przed południem przyjazd do Polski, do Ostrowca późnym wieczorem.

Cena wyjazdu od 2650zł od osoby. Kalkulacje robimy na 36 osób ( kiedyś robiliśmy na 40 ale to nierealne tyle zebrać). Bez względu na liczbę chętnych wyjazd się odbędzie czego przykładem był kilkuosobowy zlot w czerwcu tego roku. Nie wycofujemy się dlatego że ludzi jest mało bo pozostałym czyli tym którzy zadatek wpłacili popsulibyśmy plany wakacyjne a wiadomo ze z planowaniem jest ciężko.

W cenie zawiera się:
-Przejazd autokarem z Polski przez Paryż do Hiszpanii i z powrotem
-Zakwaterowanie w Hiszpanii w polskiej bazie wędkarskiej Fishing Planet oraz u Billa jeśli ludzi będzie więcej niż baza nasza jest w stanie pomieścić.
-Ubezpieczenie na czas wyjazdu
-Licencje wędkarskie
-Pełne wyżywienie (3 posiłki dziennie, kawa, herbata )
-Napoje chłodzące ( woda , soki, napoje gazowane)
-Łodzie: jedna łódź na 3 osoby do spinningu, trolingu i jedna na 5 osób przy zasiadkach stacjonarnych.
-Pomoc pracowników ośrodka w organizacji stanowisk oraz montażu zestawów.
-Suchy prowiant i napoje na drogę powrotną( W drodze zarówno w tą stronę z Paryża do Caspe jak i z powrotem w Paryżu śniadanie i obiad też robimy oraz prowiant i napoje na drogę.)
-Jednodniowy wyjazd nad Morze Śródziemne do kurortu Salou.
-Praktyczne szkolenie z zakresu łowienia za pomoca kwoka i na trolling oraz vertikal bez kwoka w dryfie.

W cenie nie zawiera się:
-Opłata parkowa w wysokości 30euro.
-Indywidualne łowienie z przewodnikiem. Istnieje możliwość wynajęcia indywidualnego przewodnika. O tym szerzej na koniec tematu bo niektórzy mają problem ze zrozumieniem.
-Pellet. Zaopatrujemy się samemu, koszt 65 euro za worek 25kg.
-Zestawy końcowe ( można je kupić w ośrodku albo przywieźć ze sobą)
-Sprzęt wędkarski ( do wypożyczenia w bazie odpłatnie)
-Paliwo do łodzi ( można kupić na miejscu w bazie)


Każdy samodzielnie odpowiada finansowo za straty które spowoduje zarówno w trakcie podroży jak i na miejscu w bazie. Jeśli ktoś zepsuje śrubę w łodzi to sam będzie musiał pokryć jej koszt.
Jeśli zerwie plecionkę za 60euro również będzie musiał to oddać właścicielowi bazy ( w przypadku wypożyczenia sprzętu) itp.
To samo się tyczy sprzętu wędkarskiego i pomieszczeń kwaterunkowych w bazie oraz wyposażenia autokaru.
Na wyjeździe w 2015r klasą samo w sobie było to że nikt nie zepsuł żadnej rzeczy ani w autokarze ani na terenie bazy i był to pierwszy wyjazd gdzie nikt nie musiał za nic płacić żadnych kar za szkody. Oczywiście to dzięki ekipie marzeń która z nami pojechała. W roku 2016 było podobnie, żadnych strat czyli staje się to norma co nas cieszy bo to o nas wszystkich to dobrze świadczy.

Zapisy na wyjazdy przez maila admin@forumsumowe.pl lub arturbetcher@gmail.com lub tel polski 0048 511214596 ewentualnie francuski nr 0033 613131140 ( wystarczy SMS z prośbą o kontakt w sprawie wyjazdu).
Sierpień to świetny miesiąc na połowy drapieżnika i karpia nad Ebro ale nie należy zapominać że mogą panować tam duże upały.
Liczba miejsc jest ograniczona do 36 osób ze względu na pojemność autokaru i baz.
Dzieci poniżej 13 roku życia zabieramy wyłącznie pod opieką obojga rodziców.
W przypadku liczby zgłoszeń przekraczającej 36 osób na dany wyjazd utworzona zostanie lista rezerwowa.

Zadatek w wysokości 1300zł dokonujemy najpóźniej do 15 lipca 2017r ( wyjazd czerwcowy do 15 maja 2017r) chyba że wcześniej uzbiera się komplet na zlot. Osoby które już z nami były wpłacają zadatek w wysokości 1000zł. Na dzień dzisiejszy już są zapytania o konto ale do zlotu daleko i zapisujemy tylko osoby które zadatek wpłacają.
Przy zapisach na listę decyduje oczywiście kolejność wpłat.
Wpłaty dokonywane będą na konto przewoźnika. O konto pytać na maila kontaktowego ale dla osób które były już z nami informuję że jest to to samo co w tym roku. Tytuł przelewu "Zadatek na wyjazd nad Ebro 2017r" Inne cofamy.
Resztę wpłacamy już przy wsiadaniu do autokaru.
Po dokonaniu wpłaty nie ma możliwości zwrotu zadatku gdyż pewne koszty stałe się nie zmieniają.
Jedyna możliwość odzyskania zadatku to znalezienie kogoś na swoje miejsce. 2 razy oddawaliśmy komuś zadatek ale oba przypadki to ciężka choroba w rodzinie a nie grypa czy widzimisię.
Jeśli ktoś chce dojechać we własnym zakresie i przywieźć sobie sam swój sprzęt to jest jakaś możliwość negocjacji.
Nie ma też możliwości dołączenia do wyprawy we własnym zakresie czyli na zasadzie że ktoś wpada ot tak bo chce popatrzeć....
Osoby które chcą samolotem dolecieć mogą autokarem przewieźć swoje rzeczy a z lotniska możemy ich odebrać i zawieźć w dwie strony ( Gironna lub Barcelona) w cenie o ile będzie to grupa minimum 5 osób.

Opis głównej bazy tutaj: http://www.forums..._ebro.html
Druga baza też ma wysoki standard tak ze wszystkich lokujemy w pomieszczeniach klimatyzowanych.
Dla jednej grupy ( do 8 czy 10 osóOklaski która w bazie przebywać nie chce bo woli 6 nocek na brzegu jest możliwe wynegocjowanie stawki gdyż baza wojskowy namiot może dla nich przeznaczyć gdzie na ostatnią noc by się przespali.

Jedziemy klimatyzowanym autokarem 51 osobowym z naszym ulubieńcem Krzyśkiem:

forumsumowe.pl/h/fshzw_img_6887jpg_493ad.jpg

forumsumowe.pl/h/fshzw_dsc00281jpg_5095a.jpg

www.forumsumowe.pl/images/photoalbum/album_33/2_5614069a45120_img-2569.jpg

Innej niż Krzysztof opcji nie ma dlatego że raz skorzystaliśmy z kogoś innego i źle się to skończyło.
Poza tym z Krzysztofem jeździmy od samego początku a lojalność i zaufanie to ważna rzecz przy tak długich trasach. To 2500km i choć przerwa w Paryżu pomaga to wytrwać to jednak trasa jest uciążliwa.

Każda osoba która się zgłosi dostanie szczegółowy plan całej eskapady oraz poradnik jak się poprawnie do niego przygotować na długo przed wyjazdem. Sporo ludzi w poprzednich wyjazdach nie było przygotowanych ani sprzętowo, ani nie posiadało odpowiedniej wiedzy na temat połowów i tu chcemy te problemy rozwiązać już przed wyjazdem tak żeby tych zerwanych było mniej a więcej na fotkach. To dlatego w zeszłym roku odbyło się szkolenie z zakresu trollingu i mam nadzieję ze coś ono ludziom dało Usmiech W tym odbyło się z kwoka i również się przydało choć uważam że za mało ludzi postawiło na tą metodę. Polecam lekturę relacji z tego roku z sierpnia.
Wyjazdy te są tak planowane aby na miejscu w bazie samego łowienia bez zebrań i spotkań organizacyjnych było pełne 7 dni.
Utworzymy też tak jak w tym roku specjalny dział dla zlotowiczów tak żeby mogli jeszcze przed wyjazdem wymieniać się doświadczeniami i zadawać pytania odnośnie przygotowań.

Ważne rzeczy. Nie planujemy żadnych konkursów chyba ze ktoś się sam zgłosi i zaproponuje coś ciekawego.
W Paryżu w jedną i drugą stronę przerwa była przeznaczona na zwiedzanie. Spora jednak grupa osób po prostu wolała u nas w domu sobie odpocząć i w grupie pogawędzić zamiast tłuc się pod Wieżę Eiffla czy Łuk Triumfalny. Z tym zwiedzaniem to jest też tak ze każdy chciałby gdzie indziej bo wiele jest w Paryżu do zwiedzania. Postanowiliśmy więc że w przyszłym roku każdy sam będzie mógł zwiedzać co mu się podoba. Każdy dostanie mapę Paryża turystyczną z zaznaczonymi atrakcjami, jak dojechać ( do Eiffla na piechotę się prosto od nas idzie), jak wrócić oraz adresem powrotu gdyby chciał taksówką z wojaży wrócić. Mamy na śniadanie, obiad i zwiedzanie 9h w każdą stronę. Wielu i tak woli zostać i wypocząć, pogadać, rozprostować się, wziąć prysznic czy przespać.
Łowienie z przewodnikiem nie jest w cenie ale ludzie myślą że w trakcie szkolenia u mnie na łodzi złowią suma 2m+. Nie. Co prawda zdarzało się to już kilka razy ale to loteria. Szkolenie z zakresu czytania echosondy, operowania kwokiem, pracy przynętą jest mocno treściwe i bardzo szczegółowe ale jest to tylko szkolenie a nie łowienie z przewodnikiem. Jak coś się trafi to świetnie ale to nie pewniak a raczej szanse male.
Jakieś pretensje do mnie że ktoś nie złowił na szkoleniu suma są nie na miejscu. Jeśli chodzi o kwok to będzie to praktyka jak rozpoznawać suma na echosondzie i jak go wywabiać. Vertikal to natomiast umiejętność pracy przynętą bez użycia kwoka i to będzie wałkowane.
Można wynająć przewodnika do połowów stacjonarnych na miejscu w jednej bazie lub do łowienia z łódki w drugiej. Oni mają swoje stawki.
Ja również zarówno na Sekwanie jak i wszędzie indziej robię za przewodnika ale koszt pływania ze mną jeden dzień przekracza znacznie koszt wynajęcia ich obu naraz ( o szczegóły pytać na priv lub w trakcie wyjazdu). Uważam jednak że jest to zbędne gdyż już wiele osób które szkoliłem z kwoka czy trollingu łowi samodzielnie sumy w każdych warunkach. Jeśli ktoś jednak chce i nie liczy się z kosztami to nie ma problemu, czas znajdę i zwróci mi się koszt targania łodzi ode mnie do Hiszpanii.

W kwestiach organizacyjnych spotkanie na samym początku zostanie skrócone do minimum bo i tak wymianę doświadczeń zapewnią nam spotkania wieczorem w bazie.
Każdy też dostanie poradnik który jest już praktycznie przygotowany a zostanie jedynie uzupełniony o dodatkowe rzeczy których się sami nauczyliśmy w ciągu kilku lat wyjazdó nad Ebro.
Niejako takim uzupełnieniem poradnika będzie też tekst jednego ze zlotowiczów czyli Sławomira Wojciechowskiego który dajemy już teraz:

Cześć!

Będę miał przyjemność wziąć udział w tegorocznym wyjeździe nad Ebro. Chciałby przy okazji podzielić się z Wami kilkoma spostrzeżeniami i przemyśleniami z moich ostatnich dwóch wyjazdów do Hiszpanii. Mam nadzieję, że komuś z Was pomoże to w przygotowaniu do wyjazdu. Pominę w tym miejscu pisanie o sprzęcie, ponieważ na ten temat napisano już wiele, a nie taki jest cel mojego wpisu. Chciałbym raczej zwrócić uwagę na rzeczy drugoplanowe, które są równie ważne jak dobór odpowiedniej wędki czy kołowrotka, a brak zadbania o nie potrafi skutecznie utrudnić najlepiej dopracowany wędkarsko wyjazd.


I. Przed wyjazdem zadbajmy o bezpieczeństwo

Przed wyjazdem warto zadbać o swoje bezpieczeństwo, a może raczej spokój podczas pobytu za granicą. W pierwszej kolejności sugeruję wyrobić w Narodowym Funduszu Zdrowa dokument potwierdzający prawo do korzystania na koszt NFZ niezbędnych świadczeń zdrowotnych - Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego. Dokument taki potwierdza uprawnienie do świadczeń podstawowych w czasie tymczasowego pobytu za granicą.

Prawo do wyrobienia karty przysługuje osobom zgłoszonym do ubezpieczenia zdrowotnego. Taką kartę zabierałem ze sobą na dwa ostatnie wyjazdy i jej wyrobienie trwało krócej niż załatwienie formalności związanych z wykupieniem ubezpieczenia komercyjnego (indywidualnego).

EKUZ potwierdza prawo do świadczeń podstawowych, więc jeżeli ktoś zdecyduje się na wykupienie dodatkowej polisy na okres wyjazdy to z pewnością zagwarantuje to dodatkowy spokojny wypoczynek. Sam tak zrobię.


II. Podróż

Moje wcześniejsze wyjazdy nad Ebro to podróż samochodem. Strasznie męcząca i mało komfortowa forma podróży biorąc pod uwagę załadunek auta pod dach, pomimo noclegów w hotelach i odpoczynku w podróży na czas nocy. Myślę, że w autokarze powinno być przyjemniej i bardziej komfortowo - można np. rozprostować nogi, czego brakuje przy podróży samochodem - ale mimo wszystko warto mieć na uwadze rady Artura zawarte w poradniku wysyłanym wszystkim uczestnikom wyjazdu. Warto mieć pod ręką koc i małą poduszkę. Sam zabiorę poduszkę w kształcie podkowy, żeby nie męczyć karku w czasie jazdy. Podróż jest zawsze męcząca i warto zadbać o komfort w czasie jazdy.

Jeżeli o komfort jazdy chodzi to - nauczony doświadczeniem - radzę mieć pod ręką jakąś koszulkę na zmianę, podstawowe przybory higieniczne czy mały ręcznik (wszystko można upchnąć do kosmetyczki). W czasie podróży będą postoje, więc można np. zadbać o podstawową toaletę. Brzmi to może trochę śmiesznie, ale sam pamiętam jak podczas pierwszego wyjazdu czułem się po dwóch dniach jazdy, ściśnięty w samochodzie jak sardynka w puszce. Mało to komfortowe i męczące, a późniejsze dokopanie się do bagażu głównego może okazać się trudne do wykonania. Możliwość spłukania twarzy czy umycia zębów w podróży sprawia cuda. Serio.


III. Zakwaterowanie w bazie

Warto dogadać się z osobami, z którymi będziemy wspólnie wędkować podczas wyjazdu. Jeżeli będziecie łapać wspólnie (na łodzi czy stacjonarnie w grupie) to warto ustalić kto i co ze sobą bierze z rzeczy do wspólnego użytku. Ma tu na myśli takie rzeczy jak np. wagę, matę, podbierak czy inne potrzebne rzeczy, które nie koniecznie każdy musi targać ze sobą. Nie wiem, czy baza zapewnia jakieś lodówki turystyczne. Jeżeli nie to warto mieć jedną na grupę osób wspólnie wędkujących. I nie chodzi tu o przechowanie wyłącznie zapasu napojów chłodzących, ale raczej prowiant i np. fileta z sandacza, jeżeli zdecydujecie się złapaną rybę zabrać na kolację. Populacja sandacza w Ebro jest ogromna, więc bez szkody dla rybostanu można sobie na to pozwolić. Szczerze polecam.

Jeżeli chodzi o zakwaterowanie to proponuję dobrać się w grupy tak jak będziecie wspólnie wędkować. Zawsze łatwiej jest się zebrać z rana nad wodę, przygotować wspólny posiłek czy ustalić listę zakupów. Do tego dochodzi możliwość przygotowania kolacji ze wspólnie złapanej ryby, co jest miłym zakończeniem dnia.

Jak już zauważyliście wspominam o sandaczach w kontekście kulinarnym. Mam nadzieję, że nikogo tym nie urażę. Sam od bardzo dawna łapię i bezwzględnie wypuszczam karpie, przenosząc ten sposób wędkowania na inne metody połowu. Nad Ebro warto jednak spróbować swoich sił w spiningu i bez większej straty dla rybostanu przeznaczyć złapaną rybę na kolację. Populacja sandacza jest ogromna, więc bez większej szkody złapaną rybę można zabrać. Nie mam tu na myśli procederu zabierania ryb w ilościach hurtowych (można czasami zaobserwować samochody chłodnie - mało gustowne i zasługuje na miażdżącą krytykę), ale przeznaczeniu jednej lub dwóch ryb na posiłek dla ekipy. Poddaję pod waszą rozwagę taką możliwość. Każdy postąpi zgodnie z własnym przekonaniem. Ja jednak nie mogę doczekać się sandacza usmażonego w maśle, podanego z kuskusem i hiszpańskimi pomidorami w oliwie. Ten smak chodzi za mną od kilku lat i chętnie ugotuję coś dla moich przyjaciół, z którymi będzie mi dane wędkować.


IV. Alkohol

Temat bardzo drażliwy. Nie miejcie mi za złe, że napiszę kilka słów w tym względzie. To wynik własnych przemyśleń i obserwacji, ale też wspomnienia jednego z wyjazdów, w jakim miałem przyjemność uczestniczyć.

Dla wyjaśnienia - nie jestem abstynentem. Bardzo lubię hiszpańskie białe wino. Hiszpańskie piwo też jest niezłe. Wszytko musi mieć jednak odpowiednie proporcje i odbywać się z poszanowaniem dla pozostałych uczestników wyjazdu.

Hiszpania to przede wszystkim piekielne słońce. Byłem nad Ebro w kwietniu i wrześniu - niezależnie od pory roku można nabawić się udaru słonecznego. O nieszczęście w takim przypadku bardzo łatwo. Jeżeli do tego dojdzie czynnik alkoholu to o wędkowaniu można zapomnieć i delikwent staje się balastem dla reszty ekipy. Pisząc wprost - zamiast wędkować koledzy zajmują się dużym dzieckiem, które nie do końca musi być miłe i grzeczne.

Szanujmy się nawzajem. Pamiętajcie proszę, że każdy z nas jest w ciągłym biegu. Każdy za czymś goni. Każdy żyje w stresie. Ebro to rybna, ale wredna woda. Nie każdy złapie swojego wymarzonego ogromnego suma, bo sukces wędkarski to wypadkowa nie tylko umiejętności i posiadanego sprzętu, ale przede wszystkim szczęścia. Może zabrzmi to śmiesznie, ale w każdym z nas drzemią jakieś demony - ukryte pokłady nie-człowieczeństwa - które potrafią się uwolnić przy nadmiarze alkoholu i frustracji związanej z brakiem wymarzonego połowu. Sam byłem uczestnikiem takich przypadków i wiem, jak może to uprzykrzyć wyjazd na ryby. Każdy z nas przeznacza niemałe pieniądze na wyjazd. Jednym przychodzi to prościej, a dla innych może być to wynik ogromnych wyrzeczeń i wielkiego poświęcenia. Dlatego szanujmy się nawzajem i zadbajmy o komfort nie tylko swój, ale również przyjaciół, których poznamy na wyjeździe. Zepsuć wyjazd przez słabość do alkoholu (i uciążliwe zachowanie) byłoby po prostu głupio.

Kończąc temat alkoholu sugeruję rozsądek i umiar. Ze względów bezpieczeństwa (słońce!) proponuję Wam ograniczyć ilość spożywanego alkoholu w ciągu dnia do niezbędnego minimum. Ze swojej strony nie zamierzam wypić na łodzi nawet małego piwa. To mój wybór, ale jeżeli ktoś ma inne zdanie to również to uszanuję - pod warunkiem jednak, że spożycie nie będzie obciążeniem dla innych uczestników wyjazdu.

Co innego to wieczorny pobyt w bazie. Zabieram ze sobą korkociąg i nie zawaham się go użyć. Na pierwszym wyjeździe zasmakowałem w lokalnych hiszpańskich winach. Szczególnie tych białych - półwytrawnych i półsłodkich, obowiązkowo lekko schłodzonych. Czerwone też są pyszne, ale trochę za ciężkie na upał. Relacja ceny do jakości jest bardzo korzystna - ceny zaczynają się od ok. 1 EURO za butelkę, a za 2 EURO można kupić trunek o przecudnym smaku. Takie samo jakościowo wino kosztuje w Polsce nieporównywalnie więcej. Warto pozwolić sobie na taką przyjemność, w granicach rozsądku oczywiście, jako kulturalne uzupełnienie kolacji. Polecam też zabranie kilku butelek wina do Polski w charakterze prezentu dla przyjaciół. Gwarantuję, że każdy będzie zadowolony.


V. Słońce

Było przydługo o alkoholu, to będzie krócej o słońcu. Nad Ebro nie spotkałem stanów pośrednich. Jak pada to leje jak z cebra, jak świeci słońce to żar leje się z nieba. Warto więc zadbać o odpowiednie ubranie, kremy do opalania - i w zależności od karnacji - środki na poparzenia słoneczne.

Mam taką skórę, że opalam się od samego wiatru. Niezależnie więc od obowiązkowej czapki z daszkiem (polecam taką z materiałem zakrywającym kar i uszy) oraz obowiązkowych okularów przeciwsłonecznych, polecam ubranie się w koszulę z długim rękawem oraz długie spodnie. Ciuchy najlepiej z materiałów przewiewnych (idealny jest len). Pamiętajcie, że krem do opalania może ubrania przebarwić, a śluz suma zapaskudzić w sposób trwały, więc niech to będą rzeczy, z którymi można rozstać się bez większego sentymentu po wyjeździe - na wypadek braku możliwości odeprania.

Do smarowania się polecam kremy z filtrem UV o wartości ochronnej nie niższej niż 50. Na poparzenia słoneczne warto mieć ze sobą środek o nazwie Panthenol - pianka do kupienia w aptece. Taki drobiazg, a ułatwia życie.


VI. Rzeczy drobne i przydatne

Warto mieć przy pasku przypięty nóż. Po prostu jest przydatny i zawsze można go użyć.

Do odhaczania ryb najlepsze są zwykłe kombinerki z wydłużoną częścią zgniatającą, dające też możliwość przecięcia drutu. Do kupienia w sklepie budowlanym poniżej 10 zł. Bez skaleczeń można odhaczyć rybę, naprostować główkę jigową, albo przeciąć hak.

Na wypadek skaleczenia warto mieć jodynę i plaster (na szpuli). Rana po podebraniu suma bez rękawicy, albo ukłuciu sandacza może się długo goić. Zabezpieczenie pokaleczonych palców poprawia komfort dalszego łowienia i skraca sam czas gojenia rany.

Każdemu przyda się latarka czołowa. Warto też mieć komplet zapasowych baterii do urządzeń elektronicznych, żeby w połowie wyjazdu nie biegać po sklepach.

Polecam przemyśleć zawartość ekwipunku wędkarskiego. Na miejscu są sklepy wędkarskie. Te w których byłem oferują prawie wszystko co jest potrzebne do połowu, ale raczej w opcji minimum. Problemem jest dość wysoka cena oraz jakość niektórych elementów wyposażenia (np. główki jigowe to była jakaś tandeta). Jeżeli czegoś Wam zabraknie, to możecie tego nie dostać na miejscu. Warto więc mieć zapas niezbędnego minimum, pozwalającego na komfortowe wędkowanie.


VII. Zdjęcia

Poddaję pod Waszą rozwagę zastanowienie się nad sensownym uwiecznieniem zdobyczy. Szansa na złapanie ryby życia jest bardzo duża. Warto mieć pamiątkę z wyjazdu i zrobić zdjęcie, którym będzie można się bez wstydu pochwalić, czy też obejrzeć po latach.

Zdjęcie warto dobrze wykadrować (minimum tła, maksimum ryby). Do zdjęcia trzeba ustawić się odpowiednio z rybą. Suma najlepiej ułożyć na macie albo robić zdjęcia w wodzie, jedna osoba może wtedy unieść dwumetrówkę - wiem, sam sprawdzałem i wyszło super.

Nie polecam robienia zdjęć w kilka osób przy jednej rybie. Wtedy nawet kolos wygląda na taką sobie rybę przy trzech słusznie ważących chłopach.

Do zdjęcia sugeruję założyć koszulkę i co najmniej krótkie spodenki. Raz, że ewentualny brzuszek na zdjęciu wygląda mało fajnie, a dwa, że kąpielówki potrafią spłatać figla przy wygibasach związanych z robieniem zdjęć z dużą rybą. Fajnie mieć udane zdjęcie i pamiątkę na resztę życia. Może się przypadkiem okazać, że na zdjęciach widać nie wszystko to co chcielibyście pokazać. Rzecz gustu, ale warto nad tym się zastanowić. Lepiej, żeby największym walorem zdjęcia była rekordowa ryba.

Warto kupić tanią plandekę (chyba 3x4m), która może posłużyć za matę do odhaczania, jak również do osłonienia się od słońca. Wystarczy zaczepić ją o drzewo/skałę, a drugi koniec przymocować kamieniami do gruntu. Zdjęcia z sumem leżącym na piachu/błocie/kamieniach są mało estetyczne.


VIII. Résumé

Ebro jest jest tak samo rybne, jak wredne. Trzeba mieć tego świadomość jadąc do Hiszpanii, żeby nie rozbuchać nadmiernie oczekiwań przed wyjazdem. Ryb jest naprawdę masa tylko, że czasami nie chcą brać...



Dostaję też pytania czy wyjazd jest tylko dla wybranych. Nie, to zlot dla chcących pojechać z nami do Hiszpanii dobrze się bawić. Nie ma żadnych barier i ograniczeń.

Zapraszamy wszystkich którzy chcą przeżyć z nami przygodę.
Proszę wszystkich zainteresowanych o śledzenie tematu i nie zostawianie wszystkiego na ostatni moment gdyż wtedy przyjeżdżacie tam nie przygotowani.
Pozdrawiamy.

Proszę wszystkich o dopisywanie o czym zapomnieliśmy to będziemy to dopisywać do pierwszego posta.
Metoda na suma
Kołowrotek sumowy
Wędka na suma

Na pytania odnośnie sprzętu i wszystkie inne związane z poławianiem suma odpowiadam TYLKO NA FORUM
 

keybet

Offline

Ja juz zbieram swoją ekipę 😎
 

Artur Betcher

Offline

keybet napisał(a):

Ja juz zbieram swoją ekipę 😎


Uważam że warto organizować ten zlot choćby dla dwóch grup takich jak Twoja czy Mariusza a już rezerwują przecież ludzie z tego roku i inni więc będzie dobrze Usmiech
Metoda na suma
Kołowrotek sumowy
Wędka na suma

Na pytania odnośnie sprzętu i wszystkie inne związane z poławianiem suma odpowiadam TYLKO NA FORUM
 

Bender Rodriguez

Offline

Dzięki Artur za info! już przeczytaliśmy i jeszcze parę razy przeczytamy!
MAmy jednak pytanie apropo ilości bagażu który możemy zabrać, bo wiadomo że warto się przygotowac na różne pogody no i jadę z kobietą Usmiech
Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy -J.Piłsudski.
 

keybet

Offline

Kobiety miłe widziane jeśli będziecie sie chcieli Nimi podzielić Oczko
 

Bender Rodriguez

Offline

keybet napisał(a):

Kobiety miłe widziane jeśli będziecie sie chcieli Nimi podzielić Oczko



Możesz zostać jej lokajem na czas wyjazdu wysmiewacz
Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy -J.Piłsudski.
 

Artur Betcher

Offline

W przyszłym roku żadnych krzesełek i namiotów bo w 28 osób ledwo się zabraliśmy tak niektórzy dali czadu beka
Metoda na suma
Kołowrotek sumowy
Wędka na suma

Na pytania odnośnie sprzętu i wszystkie inne związane z poławianiem suma odpowiadam TYLKO NA FORUM
 

Summy

Offline

Chętnie bym się wybrał, może tym razem by się udało
 

AS

Offline

Zabierzcie!!!
Pozdro dla wszystkich uczestników.
 

Artur Betcher

Offline

Zabierzemy Usmiech
Metoda na suma
Kołowrotek sumowy
Wędka na suma

Na pytania odnośnie sprzętu i wszystkie inne związane z poławianiem suma odpowiadam TYLKO NA FORUM
 
Do góry

Przejdź do forum:

Hosting zdjęć wędkarskich

Wędkarski hosting zdjęć

Reklama w zamian za zniżki dla stałych użytkowników portalu.

Wygenerowano w sekund: 1.87
27,943,122 unikalne wizyty