Rzeka Bug, odcinek przygraniczny | Forum wędkarskie


Portal ludzi z pasją tworzony przez ludzi z pasją

Być głupim, samolubnym i cieszyć się dobrym zdrowiem to trzy warunki szczęścia, ale gdy brak głupoty, wszystko inne nie ma znaczenia. Autor: Gustaw Flaubert


Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnie Fotki

Sumik 131cm
Sum ok. 30kg
Sum ok. 30kg
Nowy popychacz pontonowy ;o)
Sumy na woblery Sowa
Dwa razy 2m+ na Sowę
Rekordowy sandacz na Woblera Sowa
Nasza moc w polaczeniu z Woblerami Sowa

Na forum na skróty

Witamy na stronie poświęconej rekinowi słodkowodnemu ;)

Na tym forum dowiecie się jak złowić suma, jaki potrzebujecie sprzęt do tego celu, jakich metod najlepiej użyć do łowienia tej ryby, a także zobaczycie duże sumy łowione przez naszych użytkowników, rekordowe sumy w Polsce i na świecie i wiele innych informacji dotyczących Suma Europejskiego i nie tylko. Zapraszamy wszystkich do zarejestrowania się i aktywności na Naszym Portalu.

Zobacz temat

/ RELACJE Z WYPRAW WĘDKARSKICH, PORADNIKI WĘDKARSKIE / Poradniki wędkarskie
 
Rzeka Bug, odcinek przygraniczny

Muerta24

Offline

Witam,

Wybieram sie nad Bug na kilkudniową zasiadkę. Czy szukać miejscówek za zakrętem w nocy na płyciznie na podwodny sþławik czy niekoniecznie ustawiać się na zakrętach ?

Czy zig rig spełni swoją rolę ?

Co myślicie o zastosowaniu koszyczka w zestawie ?

Czy żywczyk bez wywózki ma sens ?

Czy 10-15kg zanęty na 3dni to nie za dużo ?

Czy do kul zanętowych używanie woreczków PVA ma sens ?

Wędka ustawiona pionowo ? Sygnalizator zwykły dzwonek na szczytówce wystarczy ?

z góry dzieki za pomoc
 

Mariusz Kulenty

Offline

W przygranicznym Bugu nie można przebywać w porze nocnej. Ostatnio straaaasznie suchy i płytki.
Łowię i wypuszczam
 

Muerta24

Offline

A w kierunku na Zabuże ?
 

Radoslav87

Offline

Mariusz Kulenty napisał(a):

W przygranicznym Bugu nie można przebywać w porze nocnej. Ostatnio straaaasznie suchy i płytki.


Nie ma Bugu przygranicznego a jest graniczny (granica przebiega środkiem koryta).
Można przebywać w porze nocnej po wcześniejszym zgłoszeniu w Placówce Straży Granicznej odpowiedzialnej za odcinek w którym chcemy przebywać. Zgłoszenia można dokonać osobiście w PSG, telefonicznie i poprzez stronę NOSG ( http://www.nadbuzanski.strazgraniczna.pl/nos/informacje-praktyczne/uprawianie-turystyki-sp/11054,Polow-ryb-i-turystyka.html ) natomiast łowić można 2 godziny po zgłoszeniu, pół godziny po wschodzie słońca i pół godziny przed zachodem należy połów zakończyć.
Co do stanu wody w ostatnich latach - niestety to prawda, strasznie niski poziom wody, wręcz rekordowy. Osobiście mam nadzieje że zima będzie śnieżna i w miarę długa co powinno znacznie poprawić kondycje rzeki i jej dorzeczy.
Co do ryb - niestety kłusownicy. Na tzw. szarpaka, kotwice czy inne określenie tego powołującego się o pomstę do nieba procederu wyciągają duże ilości sumów, sandaczy, tołpyg i innych gatunków, zapychając zamrażalki restauratorów z całego województwa. Tych których nie wyciągną często okaleczają, ranią nie rzadko powodując ich śmierć. Kolejny problem to zlepek dzikich plemion rodem z trzeciego świata niejednokrotnie omyłkowo zwanych ukraińcami. Stosują oni podrywki o kilkumetrowej przekątnej. Wyciągają wszystko jak leci (płynie) co gorsza wszystko zabierając ze sobą. Skoro ryba ma kilka cm to będzie z niej zupa. Aczkolwiek (z zasłyszanych wiadomości) jesienią wyjęli suma 97kg. Stosują również tzw. sznury. Jedna osoba potrafi zarzucić nawet do 200 sztuk często później zapominając o miejscu w którym to zrobiła. Co dzieje się z rybą która się na zapomniany sznur złapała możemy się domyśleć. Nadal stawiają sieci. Co raz rzadziej ale jednak nadal używają agregatów prądotwórczych. NA SZCZĘŚCIE!!! zaprzestali najskuteczniejszej metody połowu jaką było stosowanie trotylu. Tak tak właśnie trotylu. Może brzmi to niedorzecznie ale niestety to prawda, większość jam, dołków to właśnie pozostałości po tej metodzie.
Kolejnym zagrożeniem dla rzeki są bobry. Wycinają drzewa stare i młode jak im się spodoba. Kopiąc podziemne korytarze i jamy powodują osuwanie się brzegów, zawalanie skarp co w naturalny sposób powoduje wypłycanie, oraz stwarza zagrożenie dla osób przebywających nad rzeką.
Tak więc kraina suma, miejsce corocznego święta tej ryby powoli odchodzi w zapomnienie.Przykre ale prawdziwe.
 

Grzegorz Petryna

Offline

Mądrze mądrego posłuchać. Niestety muszę się z Tobą zgodzić i potwierdzić Twoje słowa. To jest przykre do jakiego stopnia można zniszczyć tak piękną, dziką rzekę.
 

Mariusz Kulenty

Offline

Radoslav87 napisał(a):



Nie ma Bugu przygranicznego a jest graniczny (granica przebiega środkiem koryta).

Akurat w tym się nie zgodzę.Granica nie biegnie środkiem Bugu.
https://www.google.pl/maps/place/Polska/@52.1655359,23.485579,18.5z/data=!4m5!3m4!1s0x47009964a4640bbb:0x97573ca49cc55ea!8m2!3d51.919438!4d19.145136
Łowić w nocy nie można i tyle. Odnośnie kłusownictwa to jest niestety cała prawda. Bardzo lubiłem łowić na Bugu ale kiedy patrzyłem na wyczyny po drugiej stronie granicy to mi ręce opadały. "Jak łowili na trotyl" to po tym ryby płynęły jeszcze parę godzin.zly
Łowię i wypuszczam
 
Do góry
Przejdź do forum:

Hosting zdjęć wędkarskich

Wędkarski hosting zdjęć
Wygenerowano w sekund: 1.26
35,338,331 unikalne wizyty