Wspólne w?dkowanie | Forum sumowe


Portal ludzi z pasją tworzony przez ludzi z pasją

Dopiero kiedy cz?owiek zacznie si? zastanawia? nad sob? samym, zrozumie jak bardzo niezdolny jest poj?? inne rzeczy. -Blaise Pascal


Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnie Fotki

Sumik 131cm
Sum ok. 30kg
Sum ok. 30kg
Nowy popychacz pontonowy ;o)
Sumy na woblery Sowa
Dwa razy 2m+ na Sow?
Rekordowy sandacz na Woblera Sowa
Nasza moc w polaczeniu z Woblerami Sowa

Na forum na skróty

Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych

Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych
Kliknij w obrazek ?eby zobaczy? szczegó?y

Witamy na stronie po?wi?conej rekinowi s?odkowodnemu ;)

Na tym forum dowiecie si? jak z?owi? suma, jaki potrzebujecie sprz?t do tego celu, jakich metod najlepiej u?y? do ?owienia tej ryby, a tak?e zobaczycie du?e sumy ?owione przez naszych u?ytkowników, rekordowe sumy w Polsce i na ?wiecie i wiele innych informacji dotycz?cych Suma Europejskiego i nie tylko. Zapraszamy wszystkich do zarejestrowania si? i aktywno?ci na Naszym Portalu.

Wspólne w?dkowanie

października 15 2014 NEWSY OGÓLNE Kazimierzp
Wspólne w?dkowanie

Wspólne w?dkowanie - materia? konkursowy "Wygraj wypraw? nad Ebro"


WSPÓLNE W?DKOWANIE


Czy mo?e by? co? wspanialszego od tej adrenaliny jak? si? czuje, gdy zacinasz ryb? i walczysz z ni?, a potem ten smak zwyci?stwa? Nic! W?dkarstwo to nie tylko hobby. Przede wszystkim to pasja, sposób na ?ycie, sp?dzanie wolnego czasu i relaks w otoczeniu przyrody. Jakie by?y pocz?tki? Zgodnie z litera prawa w?dkuj? od 1978 roku, wtedy w?a?nie otrzyma?em kart? w?dkarsk?. Wcze?niej to tak ró?nie bywa?o. Mniej lub bardziej legalnie, np. pami?tam jak jako ?ebek wymyka?em si? z domu, ?eby na?owi? ba?k? karasi w pobliskim bajorku i zanie?? w?dkuj?cym ratownikom.W zamian mog?em na ich w?dki po?owi?. Nawet w takim ci??kim dla ka?dego faceta, okresie w ?yciu, kiedy traci si? g?ow? dla kole?anek , nie umawia?em si? na kaw? i lody, czy ta?ce w dyskotece, lecz na ryby. Kolega Grze? Michalski mo?e po?wiadczy?, razem ?owili?my te rybki. Dziewczyny by?y zachwycone tymi wypadami. Zachód s?o?ca, szum wody, ognisko, by?o bardzo romantycznie. Moja ?onka te? ze mn? je?dzi?a na rybki i mia?a ca?kiem ?adne wyniki. Ale po z?owieniu jednego, bardzo ?adnego okazu, prawie 100 kg, czyli mnie jej zapa? jakby zmala? i teraz rzadko towarzyszy nam podczas wyjazdów w?dkarskich. Teraz moim najlepszym kumplem od w?dkowania jest mój syn.
Przygod? z w?dkarstwem Dawid zacz?? dosy? wcze?nie, a mianowicie kiedy musia?em nakarmi? malucha kaszk? czy jak?? zupk?, to ?eby go czym? zaj??, da?em mu ko?owrotek do zabawy. Wybra?em najwi?kszy i najsolidniejszy jaki posiada?em, a by? to Robinson Mariner 8000. M?ynek kupiony ju? wtedy z my?l? o sumach. Wprawdzie tych zabaw ko?owrotek nie przetrwa?, bo uleg? zniszczeniu. Niestety z?batki si? si? rozsypa?y. Zgodnie z zasad? czym skorupka za m?odu nasi?knie... wszystkie zabawki, które kupowa?em synkowi zwi?zane by?y z wod?. Pierwszy pluszak-rybka z pozytywk?, mini w?dka z rybkami na magnesy. Nawet sam wymy?la?em bajki na dobranoc, w których zawsze si? wyrusza?o na ryby. Kiedy syn uko?czy? trzy latka zabiera?em go na króciutkie wypady w?dkarskie, tak ?eby jak najwi?cej przebywa? nad wod?. Z ka?dym wyjazdem byli?my coraz d?u?ej. Czasem wracali?my bardzo pó?no i wtedy syn zasypia? ju? w samochodzie. Mimo to zawsze chcia? by? nad woda jak najd?u?ej, nigdy nie odpuszcza?. Nie mog?em uwierzy?, ?e zawsze ruchliwy i wsz?dobylski dzieciak potrafi si? skoncentrowa? i spokojnie siedzie? na ?owisku przez kilka godzin. Wszystko go interesowa?o, sprz?t w?dkarski, metody po?owu, rzeka i otaczaj?ca nas przyroda. Gdy syn mia? pi?? lat zabiera?em go na nocne wypady w?dkarskie. Obserwowali?my zachody i wschody s?o?ca oraz otaczaj?c? nas przyrod?. Wielk? frajd? sprawia?o juniorowi karmienie bia?ymi robakami ?abek, które tak ?miesznie je wcina?y, pomagaj?c sobie ?apkami. Innym razem w nocy by?o dokarmianie zan?t? i kukurydz? szczurów. Tak, ?e po zamkni?ciu wiaderka z zan?t?, szczur potrafi? wskoczy? na nie i t?uc si? po wieczku, wkurzony i? go taka spotka?a krzywda. W ko?cu zamkni?to mu sto?ówk?, z której to ma?a r?czka ch?opczyka rzuca?a mu pyszne smako?yki. Podczas którego? takiego nocnego wypadu pojecha? z nami mój kolega. Syn mówi? do niego pan, ale w ko?cu zapyta? czy mo?e mówi? do niego wujku. Kolega odpowiedzia?, ?e tak. A z racji wykonywanego zawodu policjanta, to nawet mo?e mówi? na niego "wujku psie" i tak ju? zosta?o. Niektórzy wtajemniczeni wiedz? o kogo chodzi.
Potem przyszed? czas na pierwsz? w?asn? w?dk?, ko?owrotek, skrzyneczk? z niezb?dnym sprz?tem, a? w ko?cu na sprz?t sumowy. Teraz mam dobrze, zamiast z ?on? negocjowa? warunki wyjazdu na ryby, mówi? Dawidowi za?atw to z mam?. Nie wiem jak to robi, ale zawsze j? przekona. To on coraz cz??ciej jest inicjatorem wyjazdów na rybki.
Nasze akweny, je?li chodzi o populacje ryb, mog? zniech?ci? nawet najtwardszych pasjonatów w?dkarstwa. Co te? potwierdzi?o si? poprzez mierne rezultaty po?owów syna, jakie uzyskiwa? na pocz?tku, czyli by?o to kilka ma?ych p?oteczek lub okonków. Wi?c, ?eby zach?ci? go do w?dkowania, czasem wybiera?em si? na ?owisko komercyjne. W pobli?u mamy takie ?owiska i kiedy Dawid by? m?odszy, nieraz ?owili?my tam pstr?gi t?czowe. Wtedy na spokojnie uczy?em syna jak zaci??, jak holowa? i jak podebra? ryb?. Dla m?odego adepta takie komercyjne w?dkowanie, by?o bardzo motywuj?ce, bo co? si? dzia?o i ryba bra?a i by?y efekty. Teraz kiedy zapyta?em syna, czy chce jecha? na takie zbiorniki, stanowczo odmawia. Dzi? najch?tniej lubi wybra? si? nad Wis??, na spotkanie nieznanego i najlepiej czego? du?ego.

syn na rybach



Nauka w?dkowania.

na pstr?gi z tat?



Po?ów pstr?gów.

z tat? na ryby



No i pierwszy szczupaczek syna, który te? by? z ?owiska komercyjnego. Kiedy po kilku wyprawach na z?batego nic z tego nie wysz?o, uciek?em si? do podst?pu i pojechali?my po?owi? w stawie ze szczupakami. Dzi? Dawidek si? z tego ?mieje, ale wtedy to wygl?da?o bardzo powa?nie. Woda, kilku w?dkarzy, no i on i jego pierwszy szczupak.

Bardzo mi zale?a?o, ?eby syn po?kn?? tego pi?knego bakcyla, jakim jest w?dkarstwo. Obserwuj?c pociechy kolegów i znajomych, zauwa?y?em ?e nie potrafili oni zach?ci?, czy mo?e po?wi?ci? troch? czasu, na rozbudzenie pasji w m?odym adepcie w?dkarstwa. Cz?sto dzieciaki znudzone d?ugim siedzeniem i czekaniem na branie ryby, by?y tak rozczarowane, i? skutecznie zniech?ca?o je to do kolejnego wyjazdu. No i jeszcze trzeba po?wieci? troch? starego sprz?tu i nie strofowa? m?odego, jak co? zniszczy nie chc?cy. U nas te? troch? sprz?tu si? wykruszy?o. Na przyk?ad pami?tam z?amanie w?dki podczas nauki rzucania. Ci??arek polecia? na drzewo w ga??zie i przy próbie uwolnienia w?dka si? z?ama?a. Wtedy trzeba posi?kowa? si? s?owami pana Wo?odyjowskiego "nic to, nic to". Przypadkowo nadepni?ta szczytówka, to te? nie powód do zmartwienia. Wtedy trzeba m?odemu opowiedzie?, jak to kolega lub tatu? kiedy? zrobi? tak samo, a najlepiej jak drzwiami lub klap? od baga?nika znajomy z?ama? w?dk?. Strofowanie juniora odniesie taki skutek, ?e ch?opak zniech?ci si? do w?dkarstwa. Znam takie przypadki, gdzie tatu? zapalony w?dkarz a jego syn b?d?cy w wieku mojego juniora, jako? nie przejawia? zainteresowania. Po rozmowie okaza?o si?, i? kiedy? tacie z?ama? w?dk? i tato go okrzycza?. Uraz w dzieciaku pozosta?. Teraz ten tato ?owi sam lub z podobnymi do siebie samolubami, trac?c naprawd? mocn? nic przyja?ni i zaufania, jaka tworzy si? na wspólnych zasiadkach miedzy ojcem i synem.
Rodzinne w?dkowanie utrwali?o wi?? jaka powinna ??czy? ojca z synem. Ta pasja to nasz m?ski ?wiat, do którego nie dopuszczamy kobiet. Wspólne tematy, biwaki na których gadamy o wszystkim, nie tylko o rybach. Ka?dy wypad to przygoda, co? nieznanego i powiew adrenaliny czekaj?cy pod powierzchni? wody. ?pimy pod namiotem lub pod go?ym niebem, przy ognisku, wokó? przyroda, k?piel jak ju? to w rzece i oczywi?cie oczekiwanie na ryb?, we?mie czy nie? Koledzy syna wi?kszo?? czasu sp?dzaj? przed ekranem komputera i zazdroszcz? mu tych wypraw. Ciesz? si?, ?e Dawid z?apa? bakcyla w?dkowania. Dzi?ki temu poznaje te? przyrod?, uczy si? ?ycia w zgodzie ze ?rodowiskiem. Staram si? pokaza? mu ró?norodne ?owiska, nie tylko te najbli?ej domu. Czasem udaje si? pojecha? gdzie? dalej i na d?u?ej. Podczas tych wypraw jest czas na ?owienie, odpoczynek i zabaw?.

?owienie leszczy z rodzink?



Wi?lany leszcz.

wi?lane ?owienie



Poranna k?piel w Wi?le.

Przebywanie w?ród przyrody i obserwacje na ?ywo wielu zjawisk, s? dla m?odego cz?owieka zastrzykiem wiedzy podanej w prosty i zrozumia?y sposób. ?adne szkolne zaj?cia z przyrody czy geografii, nie mog? si? równa? z tak? lekcj? w terenie. Kiedy? syn zauwa?y? na drugim brzegu ptaszka- zimorodka Kolega, który by? z nami na rybach stwierdzi?, ?e to kawa?ek folii z reklamówki, bo u nas takich kolorowych ptaków nie ma. Wi?c za?o?yli si? o du?e lody, syn przyniós? lornetk? i kumpel musia? pogodzi? si? z przegran?. A zadowolony junior ze smakiem jad? lody, wspominaj?c jak miesi?c wcze?niej pokaza?em mu w?a?nie zimorodka, poluj?cego nad rzek?. Na tych wyprawach bywa?o ró?nie jak to na rybach, czasem bra?y, czasem nic a nic. Trafia?y si? te? bardzo udane zasiadki, gdzie nasz? zdobycz? by? sam król naszych wód sum. Podczas holu syn przez chwil? trzyma? w?dk? z walcz?c? ryb?, ale szybko j? odda? , bo woda by?a tam g??boka, oko?o siedem metrów, wi?c sumek ?adnie walczy?.

rodzinne ?owienie sumów




Takie wyprawy to dla juniora naprawd? wielka frajda i emocje. No i motywacja nakr?caj?ca go na kolejne wyjazdy. W drodze powrotnej z jednego wypadu syn ju? planuje nast?pny. Oczywi?cie to on za?atwia z mam?, ?eby tato zosta? zwolniony z wszelkich prac i móg? jecha? . Trzeba równie? pami?ta?, ?e tato jest ju? starszy i musi du?o odpoczywa?, a najlepszy odpoczynek to oczywi?cie wyjazd na rybki w towarzystwie synka.
Kiedy zaraz po pracy wyruszamy po?owi? , Dawid przygotowuje ca?y sprz?t. Dzwoni do mnie, ?eby zapyta? co jeszcze zabra?, skompletowa?. Pakuje czerwone robaki, które sami hodujemy, rosówki, które wiosn? zbieramy no i pijawki, te te? zbieramy w zastawione pu?apki. W sklepie ekspedientki wiedz?, i? bierze najta?sz? kukurydz? w puszkach, bo to na wyjazd w?dkarski. Tak wi?c, jak przyje?d?am z pracy to tylko obiadek i jedziemy w jakie? fajne miejsce.
W 2013 roku w marcu wybrali?my si? na wypraw?, która jest marzeniem ka?dego w?dkarza, nad rzek? Ebro w Hiszpanii. Dawid nie móg? ju? si? doczeka? dnia wyjazdu, ja zreszt? tak?e. W ko?cu przyszed? ten ?nie?ny dzie?, kiedy mieli?my jecha?. Na pro?b? syna, ?eby?my si? nie spó?nili, zadzwoni?em po Grzesia Michalskiego, który z nami jecha? i wyjechali?my wcze?niej. Na miejscu zbiórki w Ostrowcu ?wi?tokrzyskim byli?my pierwsi. W drodze nad Ebro zwiedzali?my Pary?. Stolica Francji przywita?a nas mrozem i ciep?ym powitaniem Artura i jego rodziny oraz gor?cym domowym obiadkiem. Pary? zwiedzali?my jad?c nad Ebro i wracaj?c z Hiszpanii. W Pary?u syn zobaczy? ?uk Triumfalny, Wie?? Eiffla, Plac Pigalle, Moulin Rouge, Katedr? Sacre-Coeur i wiele innych ciekawych miejsc. No i oczywi?cie chcia? po?owi? w Sekwanie.

w drodze nad Ebro



Wie?a Eiffla i Dawidek.

rodzinny wyjazd nad Ebro



W drodze nad Ebro pod ?ukiem Triumfalnym.

Podczas zwiedzania Montmartre, dzielnicy artystów i malarzy mo?na by?o spotka? znanych mieszka?ców Pary?a.

?owcy sumów w Pary?u



Na Montmartre.


Ten pan z moim synem na zdj?ciu, jak dobrze si? wpatrzycie, ma bardzo fajne i znane logo na kurtce. No ale dosy? tego leniuchowania i zwiedzania, bo przed nami jeszcze kila godzin jazdy do europejskiej mekki w?dkarzy.
Nareszcie jest rzeka Ebro.

Nad Ebro z synem



Pierwsze spotkanie z Ebro.

Przyjechali?my do Hiszpanii z Polski, gdzie temperatura by?a minus pi?tna?cie stopni Celcjusza, a zostali?my powitani kwitn?cymi sadami brzoskwiniowymi i nektarynkowymi. Wycieczka ta stanowi?a dla syna niezwyk?e prze?ycie. Ca?y tydzie? tylko woda, ?owienie, o powrocie si? nie my?la?o. Dla m?odego ch?opaka taki wyjazd to nie lada atrakcja. Rybostan Ebro jest bardzo zró?nicowany. Nareszcie sum na w?dce syna, junior by? zachwycony.

pierwszy hiszpa?ski sum syna




Sum ten zosta? wypuszczony i pouczony, ?e ma podrosn?? i podp?yn?? do w?dki syna, podczas nast?pnego pobytu nad Ebro. Teraz marzeniem Dawidka jest kolejny wyjazd nad Ebro i z?owienie suma takiego jak sum Roberta Zakrzewskiego.

ogromny sum kolegi Roberta



Dawid z sumem Roberta.

Sum Roberta to trofeum , którym chcia?o by si? pochwali? wielu w?dkarzy. Nie tra?cie wiary, ta ryba czeka na was gdzie? tam w wodnej toni. Marzenia si? spe?niaj?. Mog? za?wiadczy?, ?e tak jest. Moim by?o pojecha? nad Ebro i zobaczy? tamt? przyrod?. Ryb wprawdzie nie po?owi?em ale pozna?em bardzo fajnych ludzi, z którymi mam przyjemno?? do dzi? utrzymywa? kontakty, jak to si? mówi co? za co?. Równie? marzenie Dawida- z?owienie suma zosta?o spe?nione.
Powiem szczerze, ?e pisa? tego tekstu mi si? nie chcia?o, mam remont domu, wymiana ca?ego dachu, w pracy m?yn i chyba przesilenie wiosenne, wymiana samochodu. w wielk? sobot? wieczorem przybijanie foli do dachu, bo wiatr zerwa?, a teraz jeszcze powrót do studenckich czasów, kiedy trzeba by?o siedzie? i pisa?. Mimo to postanowi?em zawalczy? o wyjazd i wzi??em udzia? w konkursie. No ale co si? nie robi dla dziecka. Syn ma obiecany wyjazd nad Ebro, chce tam koniecznie jeszcze raz pojecha?. W tamtym roku mia? przynie?? ?wiadectwo z czerwonym paskiem, no niestety si? nie uda?o ?rednia ocen najwy?sza ale zachowanie przekre?li?o jego dobr? cenzurk?. W tym roku oceny super no i zachowanie zosta?o poprawione. I tutaj wida? mój triumf pedagogiczny. Niech mi teraz kto? powie, ?e w?dkowanie nie wp?ywa pozytywnie na wyniki w nauce. Mo?e dlatego ?onka, pomimo ?wi?t do pisania mnie przynagli?a. Kolejny sukces wychowawczo pedagogiczny spowodowany w?dkarstwem jest nast?puj?cy. Dawid bardzo narzeka?, gdy go wozi?em na lekcje angielskiego do szko?y do pobliskiego miasteczka. Zrz?dzi?, ?e ma rodziców wymagaj?cych, ?e koledzy maja wolne ,a on si? musi uczy?. Po wyprawie nad Ebro syn zmieni? podej?cie do lekcji j?zyka obcego. Tak , tak cuda si? zdarzaj?. Stara si? nauczy? jak najwi?cej i jak najszybciej. Obecnie jest w pi?tej klasie a na angielski chodzi z kolegami i kole?ankami z gimnazjum, takiego dosta? przyspieszenia. No i wiadomo ,ten zapa? jest wynikiem pobytu na rybkach w Hiszpanii. A oliwy do ognia dola? Kike /przewodnik z bazy/, który zapyta? syna czy jest on t?umaczem taty. Po tym wyje?dzie syn stwierdzi?, ?e mo?e by si? jeszcze przyda?o nauczy? jakiego? drugiego obcego j?zyka. Zgadnijcie jakiego? Oczywi?cie my?li o nauce hiszpa?skiego, a my z ?on? si? domy?lamy czym to jest spowodowane.
W ogóle w?dkarstwo powinni wprowadzi? do programu szkolnego.
Pisa?em tutaj o w?dkowaniu z synem, bo takie mam tylko do?wiadczenie. Chc? natomiast zaapelowa? do kolegów maj?cych lub b?d?cych mie? córeczki, aby nie stawiali ?adniejszej cz??ci populacji na straconych pozycjach w naszym hobby. Nie odpuszczajcie dziewczynom, zach?cajcie do tej pasji, a przyk?adem niech b?d? kole?anki z forum. Mia?em znajomego, który z córk? je?dzi? na w?dkarskie wypady. Dziewczyna jeszcze b?d?c po maturze, towarzyszy?a tacie podczas weekendowych wypraw. Sko?czy?o si?, kiedy ?ona i te?ciowa zabroni?y znajomemu je?dzi? na noc ze wzgl?du na jego z?y stan zdrowia. Czym oczywi?cie wp?yn??y na pogorszenie jego zdrowia, bo doszed? stres i t?sknota za d?u?szym w?dkowaniem. Co do dziewczyn to nie prawda, ?e boj? si? robaków, jak potocznie si? przyj??o uwa?a?. Przyk?adem mo?e by? córeczka kolegi, który prowadzi? sklep w?dkarski. Dziewczyna ta nak?ada?a robaki pinki r?k? z du?ego pojemnika do ma?ych pojemniczków, kiedy sprzedaj?ca w tym sklepie pani powiedzia?a jej, i? jest tam ?opateczka do nabierania robaków dziewczyna stwierdzi?a, ?e r?k? jest szybciej i wygodniej.
Przyznaj?, napisa?em ten ma?y tek?cik po to, ?eby zawalczy? o nagrod? w konkursie, ale nie tylko to by?o moim celem. Równie wa?ne jest podzielenie si? w?asnymi przemy?leniami, do?wiadczeniem ?yciowym. Niech ten tekst pos?u?y m?odszym kolegom maj?cym pociechy lub b?d?cym mie? pociechy. Mo?e podpowie im, jak zach?ci? do wspólnego w?dkowania z dzie?mi. Po narodzinach Dawidka zastanawia?em si?, czy b?dzie chcia? ze mn? na rybki je?dzi?. Nie chcia?em, ?eby u mnie powtarza?a si? sytuacja, jak? zaobserwowa?em u wielu kolegów i znajomych. Tato na rybki a syn pod "skrzyde?kami" mamy, babci. Kolega, który nie wiedzia? o naszej wspólnej pasji zapyta? mnie kiedy?, jak ja to robi?, ?e mam tak dobry kontakt z synem. Wi?c mu opowiedzia?em o naszym hobby. By? naprawd? pod wra?eniem. W dzisiejszym coraz szybszym i bardziej zabieganym ?yciu, mo?liwo?? przebywania razem w ciszy i spokoju, w blisko?ci natury, cieszenie i dzielenie si? wspóln? pasj? , s? rzecz? bezcenn?, mocno utrwalaj?c? wi?zy syna z ojcem .

Temat na forum: Wspólne w?dkowanie

Przygotowa? Kazimierz Paj?k

Komentarze

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

Aktualnie online

Gości online: 20

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 8,320
Najnowszy użytkownik: Globtrotter TXL

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

17 lipca 2021 11:00
Dzie? dobry Usmiech

01 lipca 2021 20:16
Dzien dobry

29 czerwca 2021 22:09
Witam Okok

20 maja 2021 17:49
cze?? Okok

02 maja 2021 23:52
Powita? Usmiech

25 kwietnia 2021 20:26
Witajcie Usmiech

28 lutego 2021 09:31
Witanko,po latach! Usmiech

31 stycznia 2021 21:37
Cze??, dawno mnie tu nie by?o Usmiech

05 stycznia 2021 18:07
Jacku z przyzwyczajenia chcia?em klikn?? "lubi? to" pod Twoim wpisem beka

03 stycznia 2021 22:49
Do nastepnego razu....

Archiwum shoutboksa

Nasz baner

Forum Sumowe - portal sumowy
Wygenerowano w sekund: 0.04
43,691,294 unikalne wizyty