W?dkarska Krew - 30 lat w pigu?ce | Forum sumowe


Portal ludzi z pasją tworzony przez ludzi z pasją

Gwa?t jest niemo?liwy - kobieta z podniesion? spódnic? biegnie szybciej ni? m??czyzna z opuszczonymi spodniami. Autor: Anonim


Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnie Fotki

Sumik 131cm
Sum ok. 30kg
Sum ok. 30kg
Nowy popychacz pontonowy ;o)
Sumy na woblery Sowa
Dwa razy 2m+ na Sow?
Rekordowy sandacz na Woblera Sowa
Nasza moc w polaczeniu z Woblerami Sowa

Na forum na skróty

Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych

Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych
Kliknij w obrazek ?eby zobaczy? szczegó?y

Witamy na stronie po?wi?conej rekinowi s?odkowodnemu ;)

Na tym forum dowiecie si? jak z?owi? suma, jaki potrzebujecie sprz?t do tego celu, jakich metod najlepiej u?y? do ?owienia tej ryby, a tak?e zobaczycie du?e sumy ?owione przez naszych u?ytkowników, rekordowe sumy w Polsce i na ?wiecie i wiele innych informacji dotycz?cych Suma Europejskiego i nie tylko. Zapraszamy wszystkich do zarejestrowania si? i aktywno?ci na Naszym Portalu.

W?dkarska Krew - 30 lat w pigu?ce

stycznia 26 2015 U?ytkownicy Filipka
W?dkarska Krew - 30 lat w pigu?ce

W?dkarska Krew - 30 lat w pigu?ce



Prolog
Do napisania tego "pami?tnika" zmobilizowa?o mnie opowiadanie Damiana Babi?skiego - tak pomy?la?em "kurcze, przecie? i ja mam co? ciekawego do przekazania" :)
To, ?e jestem w?dkarzem by?o ju? chyba zapisane w gwiazdach na d?ugo przed moim urodzeniem.
Gdzie? w latach 70 ubieg?ego wieku mój ojciec zachorowa? na nieuleczaln? chorob? zwan? "w?dkarstwo";. Kilkana?cie lat pó?niej urodzi?em si? ja i t? "chorob?" mia?em po prostu w genach, we krwi i tylko kwesti? czasu by?o kiedy zacznie si? rozwija?.

?owcy sumów



Nie wiem jak by si? to wszystko potoczy?o, gdyby nie to, ?e mój dziadek zakupi? dzia?k? niedaleko Pu?tuska. S?awna powód? z 1979 r. przesz?a przez tereny dzia?ek i pozostawi?a po sobie ?lad w postaci sporego stawu. Do tej pory nie wiem dok?adnie dlaczego on tam si? utrzyma?, jedni mówi?, ?e powodem by?y sk?adowane materia?y budowlane, które woda podmy?a ??cz?c si? z podziemnymi ?ród?ami, a inni wspominaj?, ?e przed wiekami sz?o tamt?dy pierwotne koryto Narwi i rzeka wróci?a na swoje miejsce - nie wiem.
Liczy si? to, ?e staw pe?en ryb jest tam do dzi? i ?owi? mo?na bezpo?rednio z okna domku :)
Na dzia?ce od urodzenia sp?dza?em ka?dy wiosenno-letni weekend i ca?e wakacje.

M?ody sumiarz



Zasiadki sumowe



Pierwsza zasiadka
Moja pierwsza "zasiadka" mia?a miejsce pono? kiedy mia?em ca?e 2 miesi?ce.
W stawie by?o istne eldorado, wraz z wod? z Narwi przysz?y ryby prawie ka?dego gatunku od kie?bika po suma i wbrew pozorom wcale nie ?atwo by?o je z?owi?. Trzeba by?o n?ci?, szuka? odpowiednich miejsc i czeka?. Ojciec stawia? sobie wózek ze mn? obok w?dek i ?owi? od czasu do czasu wtykaj?c mi smoka, ?ebym przesta? si? drze? :)
Podobnie by?o kiedy szed? na pobliskie bajorko po karasie na ?ywca (u nas ich nie by?o).
Nad rzek? mnie nie zabiera?, na to przyszed? czas nieco pó?niej...

Rodzinne w?dkowanie



Pierwsze spotkania z ryb?
Kilka lat pó?niej kiedy ju? chodzi?em, gada?em, kuma?em i wkurza?em wszystkich dooko?a ojciec wychodzi? ka?dego poranka nad rzek?, wiedz?c o tym nie mog?em si? doczeka? kiedy wróci i przyniesie ryby. Bywa?o tak, ?e budzi?em si? wcze?nie kiedy jeszcze go nie by?o i czekaj?c pod bram? przebiera?em nogami z niecierpliwo?ci?, a zdarza?o si? równie?, ?e zaspa?em i kiedy tylko otworzy?em oczy lecia?em na k?adk? si?gaj?c siatk?, ?eby zobaczy? co tam p?ywa.
A p?ywa?y tam ogromne kilku kilowe leszcze, p?ocie, szczupaki i sandacze.
O wszystko wypytywa?em, jak odró?ni? leszcza od p?otki, a jak si? ?owi szczupaki, a dlaczego on ma tyle z?bów a inne nie maj?.
Ojciec z cierpliwo?ci? uczy? mnie wszystkiego, a ja jak na kilkuletniego smyka uczy?em si? tego ch?tniej, ni? pó?niej alfabetu i tabliczki mno?enia.
Maj?c lat 5 zna?em ju? wszystkie gatunki, odró?nia?em je, wiedzia?em na co si? który ?owi.
Si?? rzeczy pozna?em te? dok?adn? anatomi? ryb, ale dla mnie wtedy to by?o normalne i uwielbia?em siedzie? ko?o matki, która sprawia?a ryby.

W?dkarz nadrzewny
Pierwsze chwile z w?dk? sp?dza?em nad stawem. Co ciekawe bez ?y?ki, ko?owrotka i innego wyposa?enia, ojciec dawa? mi pierwszy sk?ad od jakiego? spiningu, a ja za pomoc? wyobra?ni ?owi?em na niego siedz?c nad brzegiem ogromne ryby:)
Potem dosta?em kawa?ek leszczyny z ?y?k? i ma?ym haczykiem uganiaj?c si? za uklejkami.
Na w?dk? z ko?owrotkiem i nauk? rzutów przyszed? czas nieco pó?niej.
Brzeg by? mocno obro?ni?ty Olszyn? wi?c o rzut na drzewo nie by?o trudno. Ba, trudno, co drugi wymach ko?czy? si? na ga??zi, ojciec ?cina? je coraz wy?ej, a ja coraz wy?ej rzuca?em i zas?u?y?em w ko?cu na miano "w?dkarza nadrzewnego".
Czas mija? ,dzieciaki w okolicy chodzi?y nad rzek? si? k?pa?, bawi?y si? w ró?ne zabawy, a ja siedzia?em z w?dk? nad brzegiem stawu, ci??ko mnie by?o o od tego oderwa?. U znajomych kilka dzia?ek dalej by?o takie ma?e bajorko pe?ne karasi, bra?y jeden za drugim, kiedy mi pozwolili przynie?? w?dk?, by?em najszcz??liwszy na ?wiecie.
Uwielbia?em te? po letnim deszczu, czy burzy czai? si? na leszcze. Robi?em z chleba, p?atków kukurydzianych, owsianych i starych kaszek niemowl?cych zan?ty, które wrzuca?em w najg??bsze miejsce w stawie. Bra?y niesamowicie i nie by?y to podleszczaki, tylko nieraz 3-4kg okazy. ?owi?em z tarasu i ?eby podebra? ryb? trzeba by?o wej?? pod niego z podbierakiem. W ko?cu pogoni?a mnie ciotka bo obsypywa?em jej brzeg :) W mi?dzyczasie dosta?em swój spining i blach? z kotwic?, na który to zestaw z?owi?em swoj? ryb? ?ycia o której mo?na przeczyta? tutaj: Link



Zasiadka na karpia



Staw by? czysty mo?na by?o si? w nim k?pa?, wi?c kiedy z innymi dzieciakami z s?siedztwa sko?czyli?my zabaw? w wodzie ja bieg?em po w?dk?, bo w natlenione miejsca i skopane dno przychodzi?y ?adne sztuki :)
Jedna z takich sytuacji zaowocowa?a ma?? operacj?, kiedy to zak?adaj?c kulk? z chleba na haczyk od?o?y?em w?dk? na ziemi?. Który? z dzieciaków przebiegaj?c zaczepi? o ?y?k? a ca?y hak wbi? mi si? w kciuka.
Kiedy w ko?cu uda?o si? mnie odci?gn?? od w?dek, bawili?my si? w podchody, Podczas jeden z takich zabaw znalaz?em za lasem ma?y stawik wydawa? si? niczyi, co? si? w nim pluska?o, wi?c nie by?bym bym sob?, gdybym nie przyszed? tam z w?dk?. W weekend wyci?gn??em ojca i poszli?my. Bajorko okaza?o si? pe?ne karasi, co rzut by?a rybka. Przy którym? z rzutów odwróci?em si? na chwil? i kiedy spojrza?em znów nie sp?awik nie by?o go, szybko szarpn??em w?dk? i tak si? zdziwi?em, ?e rzuci?em w?dk? na ziemi?, to nie by? kara?. Szybko z pomoc? ojca doszed?em do siebie i wyholowali?my mojego pierwszego karpia.
Pami?tam, jak bieg?em z nim ile si? w nogach na dzia?k? bo bardzo chcia?em go wpu?ci? do swojego stawu - uda?o si? :)

Opowie?ci w?dkarskie



Pierwsza w?dkowanie nad rzek?
Nadszed? ten dzie? kiedy ojciec powiedzia?: "Jak chcesz, to jutro o 3 nad ranem pobudka i idziemy z gruntówkami nad Narew". "Kurka wodna"; pomy?la?em (jeszcze wtedy nie przeklina?em :D) "jak to?, ja? Mog? nad rzek?? Rano?"; - Nie spa?em prawie ca?? noc, ?eby nie zaspa?. O 3 zrobi?em wielki raban, wsta?a te? matka, która narobi?a mi kanapek (bo przecie? mog? zg?odnie? do tej 8) i herbaty w termos (bo przecie? w ci?gu tych kilku godzin umr? z pragnienia). Ubra?em si? ciep?o, plecak na plecy, w?dki w d?o? i marsz nad Narew. ?owili?my wtedy za pomoc? "telewizorków" jeszcze nie by?o tych fajnych feederowych koszyczków :) Wzi??em nawet poduszk? ze sob?, ?eby mi ty?ek nie przemók? od rosy.
Umia?em ?owi?, przecie? z?owi?em ju? tyle ryb. Ale nad rzek? by?o co innego, mia?em wra?enie jakbym pierwszy raz trzyma? w?dk?, nie sz?o mi nic, ni rzut, ni napchanie zan?ty w "papilota" nawet robaka nie mog?em za?o?y?. Przede mn? by?a przecie? "wielka woda" i inne ryby. W ko?cu jako? uda?o mi si? zarzuci? zestawy i wgapiony w szczytówki siedzia?em bez ruchu.
Nie pami?tam ju?, czy co? wartego uwagi wtedy z?owili?my, ale to nie by?o wa?ne, najwa?niejsze by?o to, ?e w ko?cu ?owi?em nad rzek? - spa?em potem ca?y dzie?.
Pó?niej ojciec zabiera? mnie ju? na ?ódk?, po?ycza? od miejscowych pychówki i p?ywali?my na krasnopiórki. Podczas naszych wspólnych wypadów ojciec t?umaczy? mi wszystko: zachowanie ryb, pory bra?, przyn?ty, metody, zestawy, okresy ochronne, wymiary, miejscówki. Opowiada? te? o innych zwierz?tach i ro?linach wodnych, o wietrze, o ci?nieniu, ksi??ycu. Tak zbiera?em wszystkie informacj? i uczy?em si? starej szko?y w?dkarstwa.
Nie mieli?my wielu sprz?tu, 3 w?dki do wszystkiego, zreszt? do tej pory je mam :)
Lata mija?y, z czasem z gazetek w?dkarskich wyci?gali?my coraz to nowsze metody, kupowali?my zan?ty, jakie? smakowe kukurydze, a ryb by?o jakby mniej.

?owienie na rzece



Wypad na du?e sumy



Pierwsze spotkanie z du?ym sumem i przerwa
Sielanka trwa?a mniej wi?cej do sko?czenia szko?y ?redniej, ojciec coraz rzadziej ze mn? chodzi?, na ryby, by? coraz starszy, nie mia? si?y ?ódki zaci?gn?? nad wod?, nie chcia?o mu si? wstawa? itp.
Ja korzysta?em z ostatnich pe?nych wakacji i sam ci?ga?em ?ódk? nad rzek? wje?d?aj?c do wody a? sama sp?yn??a z wózka - ile razy woda nabra?a mi si? w kalosze.

Du?y sum



Jeden z tych ostatnich wypadów zapami?ta?em szczególnie. By?a po?owa sierpnia, od rana wybiera?em si? na szczupaka i sandacza z ?ywcówkami. Na?owi?em karasia i kiedy mia?em si? wybiera? przysz?a burza od rana by?o parno i duszno. Burza przesz?a, wysz?o s?o?ce wi?c ko?o 16 wyp?yn??em. Pech a mo?e i nie, chcia?, ?e do?? szybko zerwa?em jeden zestaw, a ?e nie mia?em zapasowych sp?awików przerobi?em zestaw na grunt. W?dka teleskopowa, ko?owrotek z bazaru, ?y?ka 0,24, w zupe?no?ci starcza?o na szczupaki. Za?o?y?em karasia i wyrzuci?em zestaw gruntowy jak najdalej w nurt.
Po jakim? czasie napr??ona wcze?niej ?y?ka wybrzuszy?a si?, pierwsza my?l "nurt"; podci?gn??em zestaw i poczu?em pot??ne uderzenie, które po chwili zako?czy?o si? wyci?gni?ciem zestawu bez haka...adrenalina zagra?a. Zawi?za?em drugi hak na przyponie stalowym, za?o?y?em kolejnego karacha i rzuci?em dok?adnie w to samo miejsce. Po kilku minutach sutuacja powtórzy?a si?. Tym razem wiedzia?em, ?e to branie otworzy?em kab??k i czeka?em, ?y?ka wysnuwa?a si? do?? szybko. "Wystarczy" pomy?la?em pora zacina?...no i si? zacz??o, co? czego wcze?niej nigdy nie do?wiadczy?em, odjazd taki, ?e nie mog?em nic zrobi?. ?y?ka s?aba, do tego ma?o jej by?o na szpuli, czeka?em a? si? zatrzyma. Zatrzyma? si?, rozpocz??em hol, uda?o mi si? "go" podci?gn?? pod ?ód?.
Wy?ej i wy?ej...jest, pokaza? si? zarys na powierzchni...SUM, nigdy wcze?niej nie widzia?em tak wielkiej ryby. Chwila moment i odjazd numer 2, tym razem ze zdwojon? si??, patrzy?em tylko jak ko?czy si? ?y?ka na szpuli, hamulec puszcza? wi?c blokowa?em szpulk? palcem. TRACH! Koniec!
Ale pokaza? mi si?...od tej pory wiedzia?em, ?e SUM b?dzie moim powo?aniem.
Do domu wróci?em na mi?kkich nogach.

Zako?czenie
Sko?czy?y si? wakacje, zacz??em studia, znalaz?em prac?, z której ca?a kasa sz?a na szko?? i pierwszy w?asny samochód. Zabawy, melan?e, dziewczyny, to wszystko spowodowa?o, ?e nie wiem czemu zapomnia?em o w?dkowaniu. Nie op?aci?em na kolejny rok karty, bo ca?? kas? ?adowa?em w samochód. Znów ?owi?em tylko w stawie. Mija? rok po roku...

Wypad na rybki



Sum gigant



Jako, ?e zawsze lubowa?em si? w mocnej muzyce gitarowej, nauczy?em si? na niej gra?. Za?o?y?em kapele, potem koncerty, fanki, wiecie...?ycie gwiazdy rocka :D
W ko?cu si? o?eni?em, sp?odzi?em córk? i z trudem utrzymywa?em rodzin?, nie by?o mowy o kasie na op?acenie karty, chocia? ci?gn??o coraz bardziej.
W ko?cu córka posz?a do przedszkola, ?ona wróci?a do pracy,a mnie przypomnia? si? tamten dzie?, kiedy na mi?kkich nogach wróci?em do domu....
Od nowa zacz??em kompletowa? sprz?t, czyta?, przypomina? sobie co i jak.

Reszt? znacie, bo zalogowa?em si? na forumsumowym.pl, pozna?em RUMCA, Kajtka i Lukiego,
za?o?yli?my CEF i ci?gle czekam na mojego "potwora z Narwi" :)
Ot takie 30 lat w pigu?ce :)

p.s. dzia?k? pokocha?a te? moja ?ona, do tego stopnia, ?e nawet zorganizowali?my tam wesele :)

?lub nad wod?



Temat na forum: W?dkarska Krew - 30 lat w pigu?ce

Przygotowa? Wi?niewski Micha?

Komentarze

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

Aktualnie online

Gości online: 18

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 8,320
Najnowszy użytkownik: Globtrotter TXL

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

17 lipca 2021 11:00
Dzie? dobry Usmiech

01 lipca 2021 20:16
Dzien dobry

29 czerwca 2021 22:09
Witam Okok

20 maja 2021 17:49
cze?? Okok

02 maja 2021 23:52
Powita? Usmiech

25 kwietnia 2021 20:26
Witajcie Usmiech

28 lutego 2021 09:31
Witanko,po latach! Usmiech

31 stycznia 2021 21:37
Cze??, dawno mnie tu nie by?o Usmiech

05 stycznia 2021 18:07
Jacku z przyzwyczajenia chcia?em klikn?? "lubi? to" pod Twoim wpisem beka

03 stycznia 2021 22:49
Do nastepnego razu....

Archiwum shoutboksa

Nasz baner

Forum Sumowe - portal sumowy
Wygenerowano w sekund: 1.39
43,691,043 unikalne wizyty