Rodzinne w?dkowanie | Forum sumowe


Portal ludzi z pasją tworzony przez ludzi z pasją

Mówi si? szcz??cie w mi?o?ci - jakby szcz??cie nie by?o samo przez si? poj?ciem erotycznym. -Stefan Napierralski


Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnie Fotki

Sumik 131cm
Sum ok. 30kg
Sum ok. 30kg
Nowy popychacz pontonowy ;o)
Sumy na woblery Sowa
Dwa razy 2m+ na Sow?
Rekordowy sandacz na Woblera Sowa
Nasza moc w polaczeniu z Woblerami Sowa

Na forum na skróty

Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych

Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych
Kliknij w obrazek ?eby zobaczy? szczegó?y

Witamy na stronie po?wi?conej rekinowi s?odkowodnemu ;)

Na tym forum dowiecie si? jak z?owi? suma, jaki potrzebujecie sprz?t do tego celu, jakich metod najlepiej u?y? do ?owienia tej ryby, a tak?e zobaczycie du?e sumy ?owione przez naszych u?ytkowników, rekordowe sumy w Polsce i na ?wiecie i wiele innych informacji dotycz?cych Suma Europejskiego i nie tylko. Zapraszamy wszystkich do zarejestrowania si? i aktywno?ci na Naszym Portalu.

Rodzinne w?dkowanie

października 15 2014 NEWSY OGÓLNE Mariusz Kowalski
Rodzinne w?dkowanie

Rodzinne w?dkowanie - materia? konkursowy "Wygraj wypraw? nad Ebro"


Panuj?ce przekonanie ?e w?dkarstwo to sport dla m??czyzn odchodzi stopniowo do lamusa. Coraz wi?cej kobiet i dzieci mo?na spotka? w?dkuj?cych nad wod? a ich wyniki s? nie gorsze od wyników m??czyzn , ale czy o wyniki w tym wszystkim chodzi ? Cz??ciej te? wida? nad wod? ca?e rodziny wspólnie w?dkuj?ce a co za tym idzie wspólnie sp?dzaj?ce wolny czas. Sam znam kilka takich par które nad zbiorniki nad którymi ?owi? przyje?d?aj? z ca?ej Polski. Jedno z takich ma??e?stw, sp?dzaj?ce znaczn? cz??? roku nad woda, pozna?em bli?ej. Którego? pi?knego dnia gdy siedzia?em nad wod? przy w?dkach z córk? podjecha?o auto a w nim ma??e?stwo .Pani w wieku oko?o 40 lat przywita?a si? z nami i grzecznie zapyta?a czy mog? si? rozbi? obok nas, oczywi?cie si? zgodzi?em. Obydwoje razem rozbili namiot po czym o dziwo kobieta pierwsza zabra?a si? za rozk?adanie w?dek i mieszania zan?ty, m??czyzna w tym czasie rozk?ada? sprz?t turystyczny, po chwili podszed? do nas, u?cisn?? d?o? mojej córki i moj? . Zacz?li?my rozmawia?, wieczorem kobieta przynios?a córce usma?on? rybk?, powiedzia?em ze zazdroszcz? im, ?e tak ?wietnie bawi? si? nad wod?. ?ona tego w?dkarza powiedzia?a ?e nie zawsze by?o tak pi?knie. M?? je?dzi? na ryby zawsze sam. Ona ?y?a swoim ?yciem , on swoim. Wiadomo ka?dy w?dkarz wie ?e w?dkarstwo to bardzo czasoch?onne hobby. Przyszed? wreszcie czas kiedy oboje u?wiadomili sobie ?e albo zaczn? razem je?dzi? na ryby albo ich ma??e?stwo si? rozpadnie . Zacz?li je?dzi? razem ,m?? pocz?tkowo by? negatywnie nastawiony na wspólne w?dkowanie z ?on?. Trudno by?o mu si? przyzwyczai? do jej obecno?ci. Tym bardziej ?e nigdy wcze?niej z nim nie w?dkowa?a. Ca?y czas by? przekonany ?e jego ?ona nudzi si? i robi to tylko dla niego. Chcia? , aby ona z nim dzieli?a czas na rybach , ale chcia? ?eby to równie? by?o jej hobby a nie tylko przymus. Po pewnym czasie nie wyobra?a? ju? sobie jecha? na ryby bez niej. Jak pi?knie mo?na sp?dzi? czas nad wod? z rodzin? .Wiem ?e ci??ko nam samym si? przyzna? ale jestem przekonany ?e nie jeden z nas z ch?ci? sp?dzi? by czas nad wod? w towarzystwie ?ony i dzieci. Ja sam jestem tego przyk?adem cho? na chwil? obecn? uda?o mi si? do wspólnych wypadów przekona? tylko córk?, ?ona jedynie wiernie towarzyszy mi gdy ?owi? nad morzem z brzegu lub g?ówki portowej . Bardzo lubimy sp?dza? czas nad morzem . Oczywi?cie najcz??ciej jest to letni wypoczynek . Wtedy ca?a rodzina sp?dza go wspólnie i ka?dy z nas realizuje swoje marzenia .Gdy pozna?em swoja ?on? , pierwsze wspólne wakacje sp?dzili?my nad jeziorem pod namiotem, wi?kszo?? czasu siedzieli?my na pomo?cie ?owi?c ukleje oraz leszczyki, bawi?o to nas, nie nudzili?my si? przy tym. Pi?kne czasy.
Czy córka mo?e by? najlepszym kompanem do w?dkarskich wypraw? Czy córka na rybach to zb?dny baga?? co powiedz? koledzy ? Nie dosy? ze dziecko to jeszcze kobieta. hmm no w?a?nie, czy to nie b?dzie problem.
Nie mog?em zasn??, le??c wpatrzony w sufit, na którym ta?czy?y cienie p?omyków skacz?cych w kominku, rozmy?la?em czy wszystko spakowa?em. Dopiero 23:45...jak ten czas si? wlecze..w?dki w aucie, robaki w lodówce ?eby tylko nie zapomnie?..a podbierak ?
jest przecie? wk?ada?em go razem z w?dkami...kukurydza i konopie ugotowane, tylko bosteru trzeba doda?...truskawka czy ananas?....Pi?kny poranek , siedz? na pomo?cie i wpatrzony w sp?awik marz? o pi?knych walecznych p?ociach cisza...spokój...nagle sp?awik lekko si? zanurza, idzie! zaci?cie, siedzi w?dzisko pi?knie si? gnie k?tem oka szukam podbierak no tak, zosta? w domku, ryba kieruje si? w przybrze?ne trzciny, delikatnie dokr?cam hamulec ko?owrotka ryba s?abnie zaczynam mie? nad ni? kontrol?, folga 0,10 czy wytrzyma? jest ju? j? prawie mam ...i nagle s?ysz? budzik..Dzwoni i dzwoni a ja nadal marz? .

z rodzin? na ryby



4:00 trzeba wstawa? o 5:00 ruszamy, teraz najgorsze ... Pobudka mojego kompana, o dziwo kompan wsta? przede mn? , w kuchni herbata i kanapki mi?a niespodzianka. Gdy mia?a sze?? lat zacz??a ze mn? razem je?dzi? na ryby najpierw na dniówki, paru godzinne wypady bardzo je lubi?a, koledzy mówili ?e uwi?zanie, ?e trzeba nakarmi?, pilnowa? ja pyta?em ich wtedy ze zdziwieniem : czy was ojciec, dziadek, wuja nigdy na ryby nie zabiera? ?sami si? wszystkiego nauczyli?cie ? milczeli.
Zacz??y si? pierwsze nocne wypady nad wod? z córk?, po pewnym czasie jako? wszyscy zapomnieli ?e jest z nami Klaudia. Kawa! herbata! jajecznica ! dumnie wykrzykiwa?a podaj?c nam j? pod nos, przez te par? lat wszyscy si? do niej przyzwyczaili, zacz?li traktowa? najpierw jak maskotk? potem jak równego siebie w?dkarza, ona mog?a siedzie? godzinami na krzese?ku wpatrzona w sp?awik lub w podwieszan? bombk?. Cierpliwo?ci jej nie brakuje, nie nudzi si?, po prostu dla niej to tak jak dla mnie przyjemno??, relaks, obcowanie z natur?. Córka ros?a sta?a si? nieodzownym cz?onkiem naszych wypadów w?dkarskich. ?owi?a, podbiera?a, zarzuca?a, k?pa?a si? ko?o sp?awików, p?ywa?a pontonem po zestawach, uczy?a si?, nikt nie mia? pretensji ?e splata?a zestawy, takie pocz?tki. Zawsze kiedy? musi by? ten pierwszy raz. Mo?e gdybym jej nie zabiera? ze sob? na te moje wypady w?dkarskie pewnie by si? nie zarazi?a tym hobby. Przez te wszystkie lata bardziej ni? ojciec i córka stali?my si? starymi dobrze znaj?cymi si? kumplami du?o czasu sp?dzali?my razem nad wod? . ?owimy razem, rozmawiamy, mamy wspólne zainteresowania , wspólne hobby. ?ona z biegiem czasu zacz??a nas odwiedza? nad wod?, zrozumia?a jak wiele z córk? ??czy mnie wspólnego, wcze?niej nie mog?a zrozumie? ?e dziewczynce tak wspólne wypady nad wod? si? spodoba?y i dostrzeg?a jak bardzo przez nie si? do siebie zbli?yli?my.
Którego? pi?knego dnia kiedy planowali?my znów wspólny wypad na ryby Klaudia zapyta?a czy mo?e z nami jecha? Maks - jej kuzyn ,dwa lata m?odszy od niej. Oczywi?cie si? zgodzi?em na wspólny wypad na ryby z dzie?mi. Tysi?ce pyta? od szwagra i szwagierki, co mu spakowa?, czy nie zmarznie, a czy du?o picia i jedzenia a kiedy wrócimy, i ?eby my? z?by i to i tamto...gorzej ni? dzieci pomy?la?em. Kiedy szwagier przywióz? Maksymiliana , razem z Klaudi? i znajomymi wybuchli?my ?miechem. Mianowicie jedzenia i ubra? przywie?li ze sob? jak na miesi?czn? wypraw?, a nie tygodniowy pobyt nad wod?. Szybko ch?opak zrozumia? ?e nic poza k?pielówkami i koszulk? w dzie? nie b?dzie mu potrzebne a w nocy ciep?y dresik i ?piwór. Po powrocie do domu z wspólnej zasiadki oznajmi?em szwagrowi, ?e mamy nast?pnego w?dkarza w rodzinie . Na co ten si? tylko u?miechn?? i odpar? ?e zaraz m?odemu si? znudzi bo on tak ma co miesi?c nowe hobby. Szwagier jednak si? pomyli? w tym przypadku, nie przypuszczali?my ?e tak si? Maksowi w?dkarstwo spodoba ?e wszystkie wolne chwile b?dzie sp?dza? nad stawem, który znajduje si? ko?o jego domu, a do tej pory jego istnienie by?o przez niego niedoceniane. Nawet sprz?t w?dkarski kupi? sobie za swoje uzbierane pieni??ki. Natomiast ja sta?em si? najlepszym wujkiem na ?wiecie jak to on mówi, a Klaudia najlepsz? kuzynk? z któr? mi?o sp?dza czas bo maj? wspólne hobby.
Maks pierwszy raz opu?ci? samotnie dom bez mamy i taty. My?l? jednak ?e nie ?a?owa? i równie? zarazi? si? w?dkarstwem bardzo szybko. Jaka to frajda dla dziesi?ciolatka gdy sam robi posi?ek, sam rozpala ognisko, piecze kie?baski czy te? ziemniaki oczywi?cie pod bacznym okiem do?wiadczonej ju? kuzynki. ?wietnie sobie razem radzili i Klaudia mia?a towarzystwo, chocia? nigdy przedtem na brak jego nie narzeka?a.

na ryby z rodzin?




z córk? na rybach




w?dkarstwo rodzinne



Nawet nie wiem kiedy dru?yna w?dkarska powi?kszy?a si? o t? dwójk? m?odych zapale?ców których wspólny pobyt nad wod? z??czy? bardzo mocn? niewidoczn? wi?zi?. Klaudia zacz??a je?dzi? do niego niby w odwiedziny w weekend spa? ale ca?y wolny czas sp?dzali razem nad wspomnianym stawem ?owi?c karasie, krasnopióry, p?ocie. ?wietnie sobie radz?, wida? ?e to lubi? i nie marnuj? czasu. Szwagier i szwagierka nie mogli wyj?? z podziwu ?e nagle Xbox poszed? w odstawk?, a perspektywa ?e lekcje nie odrobione równa si? ryby nie zaliczone poskutkowa?a tak ?e ch?opak podci?gn?? si? w nauce . Maksymilian ryby stawia na pierwszym miejscu to jest priorytet. Dzieciaki sta?y si? nieroz??czne. Nauczy?y si? bardzo du?o i nadal si? ucz?.Gdy jad? po?owi? na ?ywca ,dzie? wcze?niej telefon do Maxa i ?ywce przez niego na?owione czekaj? ju? na mnie. Same plusy.

Zasiadka rodzinna



WA?NY DZIE?

pierwsza ryba córki




No w?a?nie, prawo do samodzielnego w?dkowania ma w?dkarz ,który uko?czy? czterna?cie lat czyli dla Klaudii wymarzony dzie?, przygotowania jak do testu na prawo jazdy, egzamin na kart? w?dkarsk?. Uczy?a si?, co chwil? przychodzi?a ?eby j? przepyta?. Ile by?o rado?ci gdy zda?a.

wspólne w?dkowanie



W zaprzyja?nionym sklepie w?dkarskim dosta?a skrzynk? w?dkarsk? z zawarto?ci? na dobry pocz?tek. By?a tak zachwycona ?e ca?y czas zagl?da?a do tej skrzynki i ogl?da?a wszystko po kilka razy, mia?a co prawda swój sprz?t ale zawsze co nowe cieszy. Gratulacje od kolegów po kiju, tu bariera wiekowa nie przeszkadza w niczym, by?em z niej dumny. Musia?em oczywi?cie zapozna? si? z jej kart? tak samo jak ogl?dam i oceniam zawsze jej ?wiadectwo. Pochwali?em i pogratulowa?em ,ulg ?adnych nie by?o, nauczy?a si? i egzamin zda?a. Maksymilian obowi?zkowo tak?e obejrza? ?wie?o wyrobion? kart? w?dkarsk?. Jeszcze ciep?a ?mia? si? kuzyn Klaudii. Ch?opak wpatrywa? si? w kart? jak w skarb i powiedzia? ?e kiedy? te? taka b?dzie mia? bo to jest teraz jego marzeniem.
Oczywi?cie Klaudia nie mog?a ju? si? doczeka? zasiadki ?owi?c na swoj? w?dk? wi?c trzeba by?o jak najszybciej ten wyjazd zaliczy?. Trzeba by?o sprawdzi? czy jej umiej?tno?ci po otrzymaniu karty zwi?kszy?y si? czy tez nie. No jak to kobieta musia?a si? wszystkim pochwali?.
-Tato jedziemy?
-tak mo?emy jecha? szykuj si? : odpar?em
Wsiedli?my w samochód i w drog?. Mieli?my przed sob? oko?o dwudziestu pi?ciu kilometrów. Jedziemy na siedem nocek. Pogoda pi?kna wi?c na pewno mi?o sp?dzimy czas. Po drodze w umówionym miejscu na parkingu, czeka kolega przyjaciel w?dkarskich wycieczek - Zbyszek, dalej jedziemy razem, na miejsce przyje?d?amy o 5:20. Nasze miejsce w brzózkach niestety zaj?te . Có? tak bywa przecie? inni te? ?owi?. Starszy pan znany z widzenia i z krótkich powita? o?wiadczy? jednak, ?e mia? siedzie? do ósmej ale ca?? nock? nic nie bra?o poza ma?ymi leszczykami wi?c on si? b?dzie sk?ada?, a my mo?emy si? rozbija?. Klaudia zadowolona bo miejsce pi?kne ma?a zatoczka obro?ni?ta brzozami z których na wiosn? pi?a sok prosto z obci?tej ga??zki, na ko?cu której zak?ada?a ma?? plastikow? buteleczk?. Brzozy skutecznie zas?ania?y nas przed s?o?cem, a obro?ni?te trzcin? brzegi przed wiatrem. Po prostu pi?kne miejsce, nasze ulubione na d?u?sze zasiadki.
Namioty rozbite, materace napompowane bierzemy si? za rozk?adanie w?dzisk. Pompowanie pontonu sondowanie stukade?kiem , miejsca n?cenia, na zestawach weso?o ko?ysz? si? kuleczki. Klaudia rozrabia swoj? zan?t?, wrzuca robaki - "na bogato" ?miejemy si? ze Zbyszkiem pod nosem. Takie to ma?e by?o, jeszcze par? lat wstecz nikt nie my?la? ?e b?dzie stanowi? powa?n? konkurencj?. Nawet nie wiem kiedy przesta?a si? o wszystko pyta?, nikt ju? nawet si? nie pyta? czy w czym? jej pomóc, jak b?dzie taka potrzeba sama poprosi. Stanowisko zaj??a par? metrów od nas wszystko porozk?ada?a sama. Zaradna dziewczyna, poj?tna i niczego si? nie boi. Robaka we?mie w r?k? i ryb? te?. Po prostu dziewczyna zuch!
Nasze zestawy wywiezione, swingery napi?te, czas na relaks. My siedzimy na krzese?kach przy stoliku ona na swoim stanowisku.
-Tato ,mam
-na co?
-na sze?? bia?ych
-pewnie leszcz ,odpar?em
Bacznie przygl?damy si? jej poczynaniom, feederek pi?knie pracuje, ryba idzie do brzegu nigdzie nie zbaczaj?c, podbierak przygotowany spokojnie holuje ryb?
-Tato!
-co
-sandacz!
-to dobrze - ?artownisia z niej pomy?la?em
po chwili w podbieraku wyl?dowa? sandaczyk 70 centymetrów
Zbyszek z u?miechem na twarzy odpar? -Ty dziewczyno to masz szcz??cie
Na co Klaudia z u?miechem odpar?a- szcz??ciu trzeba pomóc panie Zbyszku.
Sandaczyk wróci? do wody, jedzenia na pierwsze dni mieli?my do??, a zawsze ?wie?? rybk? z ogniska zd??ymy z?owi?. Zreszt? trzeba by?o zawsze troszk? zachodu ?eby j? przekona? do zjedzenia osobi?cie z?owionej ryby. Po paru chwilach zaci?cie i znów feederek si? wygina wstali?my z krzese?ek nic si? nie odzywamy, cisza, s?ycha? tylko hamulec ko?owrotka ju? mia?em powiedzie? popu?? wi?cej hamulec ale w tej chwili sama popu?ci?a.
-No ?adnie, ?adnie m?oda- leszczyk?
-A co ty tata masz z tymi leszczami, sama nie wiem idzie prosto ale ci??ko - odpar?a
-Zbyszek - jak z?owi znów sandacza to idziemy do sklepu po lody, niech mnie....
Klaudia mia?a nad nami wszystkimi jedn? ale znacz?ca przewag? mianowicie na has?o id? do sklepu zaraz wszyscy wdzi?cznym g?osem prosili o zrobienie zakupów. Sklep zawsze by?o oddalony spory kawa?ek od miejsca gdzie biwakowali?my. By?a to odleg?o?? od 2 - 4 kilometrów. Jednak kiedy trzeba by?o zrobi? zakupy Klaudia nie mia?a problemu, bra?a psa i z u?miechem na twarzy sz?a na zakupy.
Nagle, naszym oczom ukaza? si? sandacz
- no teraz to przegi??a? m?oda damo
?miej?c si? odpar?a
- sama nie wierz? zawsze mówili?cie ?e na gorzej przechytrzy? Sandacza
Bo taka prawda ,odpar? Zbyszek, przez siedemdziesi?t lat nie z?owi?em sam, na bia?ego robaka ,w sierpniu ,w bia?y s?oneczny dzie? sandacza. Z u?miechem na twarzy zwróci?a sandaczykowi wolno?? który w podzi?kowaniu skropi? jej czerwon? od s?o?ca twarz wod? weso?o machaj?c ogonem. Zbyszek zacz?? opowiada? jak w latach siedemdziesi?tych jecha?o? nie spe?ni?y. Lubili?my wszyscy s?ucha? jego opowie?ci my?l?c czy my w tym wieku spe?nimy swoje w?dkarskie marzenia o du?ej rybie.
Tato !
-wiem sandacz odpar?em
-nooo i ta ?adny, chod? podebra?
Po chwili w podbieraku zawita? pi?kny sandacz .Gdy wróci? do wody, Klaudia zdj??a feederka z podpórki o?wiadczaj?c g?o?no:
- id? do sklepu
U?miechali?my si? do siebie, dobrze, dobrze, ty tu wszystkiego pilnuj a tym razem my si? przejdziemy na zakupki.
Z powa?n? min? usiad?a na moim fotelu i bacznie zacz??a obserwowa? wod?.
-Tato bojka si? rusza chyba wesz?y wam w ?owisko.
Wzi??em lornetk? woda ko?o markera o?y?a wesz?y amury tego by?em pewien.
W tym czasie zadzwoni? szwagier z pytaniem czy mo?e przywie?? m?odego Maksymiliana.
Ch?opak nie mo?e wysiedzie? w domu wiedz?c ?e Klaudia ?owi ryby. Oczywi?cie nie ma problemu , Maks zawsze mile widziany. Po godzinie Maks ju? by? na miejscu, tym samym wybawiaj?c nas od wycieczki do sklepu. Nauczony do?wiadczeniem wszystko mia? spakowane w jednym plecaku nauka nie posz?a w las ?mia?em si? przypominaj?c sobie jego pierwszy przyjazd nad wod?-jak ten czas szybko leci.
M?odzie? ochoczo zabra?a si? do przygotowania posi?ku by?o to jedno z ich ulubionych zaj?? gotowanie nad wod? sz?o im bardzo dobrze, zreszt? na apetyt te? nie mogli narzeka?, taki niejadek z tego Maksa, taka chudzina ci?gle mówi?a szwagierka. Nad wod? apetyt tak dopisywa?, ?e dzieciaki cz?sto siedzia?y w "garnkach". ?wietni z nich kucharze.

ryby z ?on?



Podczas pozosta?ych dni, ?aden Sandacz ju? si? nie zameldowa? na w?dce ale P?oci i Leszczyków kuzynostwo po?owi?o. Od kiedy Maks pierwszy raz przyjecha? do nas nad wod? troch? czasu ju? min??o i wielokrotnie byli?my razem na rybach przez ten okres sta? si? samodzielny ,zarazi? te? w?dkarstwem swoich kolegów wiem ?e ch?opcy cz?sto siedz? nad stawem. Chyba lepszego zaj?cia w czasie wolnym nie mo?na by by?o im znale??.
Od ubieg?ego sezonu do naszych w?dkarskich wypadów do??czy szwagier który dopiero w wieku czterdziestu lat znalaz? swoje hobby i to dzi?ki swojemu synowi ,to w?a?nie Maks przekona? go do wspólnego w?dkowania, skompletowali?my sprz?t ,szwagier zda? egzamin na kart? w?dkarsk? i tak oto ?owimy w coraz wi?kszym rodzinnym gronie.
A? nie wierze poniewa? szwagra naprawd? takie hobby nie interesowa?o. Wystarczy jednak spróbowa?. To jest tak jak z jedzeniem dopóki, si? czego? nie spróbuje to nie mo?na powiedzie? ?e si? czego? nie lubi. Bardzo cieszy mnie ?e moja ?ona cho? nie w?dkuje to jak zawsze b?dzie odwiedza? nas znów przyje?d?aj?c rowerem. Rower to w?a?nie jest jej hobby. Wi?c ?eby mie? cel wycieczki przyje?d?a do nas cz?sto nad wod?. Posiedzi do wieczora ale nocki w namiocie to ju? nie dla niej jak mówi, wi?c my?l? ?e ta ma?a niespodzianka któr? mi?dzy innymi dla niej szykuje przekona j? do wypoczynku z nami.

rodzina na rybach



Je?li macie dzieci, bierzcie je z sob? nad wod?, w?dkujcie wspólnie, nie patrzcie na z?o?liwe uwagi kolegów, namówcie ?on? ?eby chocia? na par? godzin was odwiedzi?a podczas w?dkowania .Z okazji dnia dziecka zawsze s? organizowane zawody w?dkarskie dla dzieci gdy pisz? ten tekst moi m?odzi podopieczni szykuj? si? do tych zawodów intensywnie ,przy okazji zaanga?owali jak co roku w to dziadków i pozosta?? cz??ci rodziny - kto? nad wod? musi czuwa? nad ich bezpiecze?stwem. Dzi?ki mojemu hobby jakim jest w?dkarstwo ,osobi?cie zyska?a ca?a nasza rodzina, nigdy nie mia?em jak moi koledzy z problemów z ?on? ?e znów jad? na ryby. Na pewno spora zas?uga w tym jest mojej córki z której jestem dumny, a i ?ona cieszy si? ?e mam z Klaudi? tak dobry kontakt i w?a?nie to dla córki i ?ony skre?li?em tych par? s?ów.
Z w?dkarskim pozdrowieniem dla wszystkich u?ytkowników :

rodzinne w?dkowanie



Temat na forum: Rodzinne w?dkowanie

Przygotowa? Mariusz Kowalski

Komentarze

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 100% [1 głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [0 głosów]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]

Aktualnie online

Gości online: 17

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 8,320
Najnowszy użytkownik: Globtrotter TXL

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

17 lipca 2021 11:00
Dzie? dobry Usmiech

01 lipca 2021 20:16
Dzien dobry

29 czerwca 2021 22:09
Witam Okok

20 maja 2021 17:49
cze?? Okok

02 maja 2021 23:52
Powita? Usmiech

25 kwietnia 2021 20:26
Witajcie Usmiech

28 lutego 2021 09:31
Witanko,po latach! Usmiech

31 stycznia 2021 21:37
Cze??, dawno mnie tu nie by?o Usmiech

05 stycznia 2021 18:07
Jacku z przyzwyczajenia chcia?em klikn?? "lubi? to" pod Twoim wpisem beka

03 stycznia 2021 22:49
Do nastepnego razu....

Archiwum shoutboksa

Nasz baner

Forum Sumowe - portal sumowy
Wygenerowano w sekund: 1.33
43,690,811 unikalne wizyty