Ja? i Ma?gosia | Forum sumowe


Portal ludzi z pasją tworzony przez ludzi z pasją

Cz?owiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli si? z innymi. Jan Pawe? II


Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnie Fotki

Sumik 131cm
Sum ok. 30kg
Sum ok. 30kg
Nowy popychacz pontonowy ;o)
Sumy na woblery Sowa
Dwa razy 2m+ na Sow?
Rekordowy sandacz na Woblera Sowa
Nasza moc w polaczeniu z Woblerami Sowa

Na forum na skróty

Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych

Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych Wynajm? ?ódk? w Pary?u w celach w?dkarskich i turystycznych
Kliknij w obrazek ?eby zobaczy? szczegó?y

Witamy na stronie po?wi?conej rekinowi s?odkowodnemu ;)

Na tym forum dowiecie si? jak z?owi? suma, jaki potrzebujecie sprz?t do tego celu, jakich metod najlepiej u?y? do ?owienia tej ryby, a tak?e zobaczycie du?e sumy ?owione przez naszych u?ytkowników, rekordowe sumy w Polsce i na ?wiecie i wiele innych informacji dotycz?cych Suma Europejskiego i nie tylko. Zapraszamy wszystkich do zarejestrowania si? i aktywno?ci na Naszym Portalu.

Ja? i Ma?gosia

października 15 2014 Newsy Zbigniew Kapustynski
Ja? i Ma?gosia
Jak przysta?o na morsk? opowie??, pozwolicie, ?e na ten krótki moment zamieni? si? w wilka morskiego.

Po?owy dorsza w Norwegii



Wszystko zacz??o si? w maju 2012 roku. Przegl?da?em internet i wpad?o mi w oko og?oszenie, ?e zwolni?o si? miejsce w wycieczce w?dkarskiej na Hitr? do Norwegii. Mia?em ju? wtedy zaliczone kilkana?cie razy po?owy z kutra na Ba?tyku. Nigdy jednak, nie uda?o mi si? z?owi? dorsza powy?ej 3 kg.
Zawsze mówi?em sobie, ?e kiedy? pojad? do Norwegii i tam sobie poprawi? moje morskie rekordy.
Zadzwoni?em wi?c do organizatora( macie go tu w pasku po prawej stronie) i zapyta?em czy aktualny wyjazd. Odpowiedzia? mi, ?e tak, no i zacz??o si?. Nie wiem jak to nazwa?, amok, zauroczenie, g?upota, w ka?dym b?d? razie po zarezerwowaniu miejsca, w ci?gu 2 godzin, wzi??em z banku kredyt pod wyjazd,(by?em wtedy na oparach finansowych) wys?a?em przelew i mog?em si? szykowa?.
Wyjazd by? w lipcu i by? czas na skontaktowanie si? z osobami, z którymi mia?em wspólnie mieszka? i ?owi?. Przedstawi?em si? im w mailu, ?e jestem ?ó?todziobem i ch?tnie wys?ucham podpowiedzi, co zabra? do po?owów (sprz?t, przyn?ty i ubiór) .
Bodzio (utrzymuj? z nim kontakt do tej pory) zosta? moim mentorem i w sposób fachowy podpowiedzia? mi, co mam kupi?, ?eby na darmo nie wyda? pieni?dzy.
Zacz??a si? korespondencja pomi?dzy nami. Wygl?da?o to mniej wi?cej tak, ?e Bodzio podawa? mi konkretne linki do sklepów a ja drapi?c si? po g?owie, sk?d zdoby? jeszcze dodatkow? kas?, zamawia?em wszystko, tylko ilo?ci zmniejsza?em czterokrotnie.
Jako? w ko?cu, to co mi sugerowa?, uda?o mi si? zgromadzi? i nie doprowadzi?o mnie to do ca?kowitego bankructwa. Mog? si? nawet pochwali?, ?e du?o z przyn?t mi jeszcze zosta?o.
Jak widzicie, trafi?em do kolegów, którzy byli tam ju? kilkana?cie razy i ich do?wiadczenie bardzo mi pomog?o na starcie z t? przygod?.Wi?c mog? powiedzie?, ?e Neptun po raz pierwszy czuwa? nade mn? .
W ko?cu nadszed? moment wyjazdu. Lipcowa pi?kna pogoda, cieplutko, ?adny okr?t, ?adne stewardesy, trudno narzeka?.

Jak z?owi? du?ego dorsza



Tu od razu uwaga praktyczna. Nale?y zawsze bra? kabin? na promie. Ja wykupi?em tylko z powrotem i jad?c w kierunku Szwecji musia?em si? szwenda? po pok?adzie.
Przejazd, szczególnie przez teren Norwegii pe?en wra?e?. Widoki nie do zapomnienia.
Zdj?? nie b?dzie, bo z autobusu przez szyb? s?abo wysz?y. Powiem tylko, ?e spa? si? nie chcia?o. Jak jechali?my ko?o jednej rzeki, to wida? by?o jak jeden z w?dkarzy co? przyci??.
Mo?e to te? by?a jego ryba ?ycia, bo w?dka wygi?ta by?a ?adnie.
Te w?wozy, fiordy, po prostu jak si? komu? trafi tam wyjazd, niech si? nawet nie zastanawia.
Po dwóch dniach dojechali?my autokarem w ko?cu na miejsce.
Szybko rozpakowali?my si? w domkach. Porobili?my zestawy. I jeszcze tego samego dnia, niektóre osady wyp?yn??y. Nasza ekipa oczywi?cie wyp?yn??a. By?y pierwsze brania i pierwsze ryby. Tam nie zachodzi?o s?o?ce i pami?tam, ?e jak zacz?li?my gada? w pierwszy dzie? i próbowa? ?wie?ych rybek i polskich napitków, to gdy postanowili?my si? w ko?cu po?o?y?, nie zrobili?my tego, bo ju? by?a 6 rano a ustalili?my, ?e zawsze wyp?ywamy o godzinie 8.

Zacz??y si? regularne po?owy. Po ka?dym powrocie z w?dkowania, oczywi?cie trzeba by?o jeszcze sprawi? ryby, które przeznaczyli?my do zabrania lub zjedzenia. Dopiero potem obiadek, ?ywczyk z sokiem malinowym lub jak kto? pali?, cygarko dla smaku.
Gdzie? tak w po?owie pobytu, (7 dniowy) nadszed? ten mój dzie?. Wyp?yn?li?my jak zwykle w czwórk?. Kapitanem okr?tu by? przez ca?y pobyt Bodzio.(Tutaj Neptun drugi raz okaza? mi swoj? ?ask?.)
Tak rozs?dnego i m?drego, ze ?wiec? nie znajdziesz.

Kapitan Bodzio i jego za?oga.

Jak z?owi? du?ego dorsza



Ja jako ?ó?todziób siedzia?em oczywi?cie na dziobie.

metoda na du?ego dorsza



Poniewa? naszej ekipie do?? dobrze sz?o w po?owach, zawsze mieli?my jaki? ch?tnych do wspólnych ?owów. Zgodnie z dewiz?, ?e moich ryb nikt nie z?owi, nie przeszkadza?o nam to, o ile nie przekrocz? jaki? regu? bezpiecze?stwa.

?owienie ogromnych dorszy



A i tak po jakim? czasie, ?ódki si? rozje?d?aj?.

?owienie dorszy



gdzie jecha? na dorsze



Teraz ma?a dygresja. ?owi? na takim jeziorze, gdzie mieszka nieopodal orze? bielik. Nazwa?em go Wró?ba. A dlaczego ? A bo jak go zobacz? rano, jak wyp?ywam na jezioro, to jeszcze nigdy ten dzie? w?dkarsko mnie nie zawiód?.
Wracam do relacji.
Najpierw pojechali?my po?owi? makrel?. Tutaj przydatna i nieodzowna jest echosonda. Bez niej i wiedzy nabytej poprzez do?wiadczenie (Kapitan Bodzio mia?) raczej si? makreli nie z?owi. Chyba tylko przypadkiem.?owi si? na w?dki delikatniejsze, na zestawy z przywieszkami, podobnymi do takich jak si? ?owi na Ba?tyku ?ledzie. ?owi si? z toni, nie opuszczamy do dna. Tutaj g??boko?? ?owienia podpowiada odczyt na echo.

Mieli?my w planie ?owi? z g??boko?ci 130 metrów molwy na systemie z mi?sem. No i w?a?nie krojona makrela nadaje si? do tego idealnie.
Po?ów makreli.

Jak z?owi? ogromnego dorsza



Gdy dop?ywali?my do ?owiska z molwami, nagle zobaczy?em Wró?b? na ska?ach.

?owienie dorszy w Norwegii



Wyprawa w?dkarska na dorsze



Ju? wiedzia?em, ?e to b?dzie mój dzie?. Nie wiedzia?em tylko co mi Neptun pode?le ze swoich poddanych.
Najpierw podes?a? mi w?cibsk? mew?, która opierniczy?a mi reszt? konserwy, która mi przypadkowo wpad?a do wody. Mia?a mewa szcz??cie, ?e konserwa nie zaton??a.

Jak z?owi? du?ego dorsza



Ale i do mnie szcz??cie si? zaraz u?miechn??o. Z?owi?em moj? rekordow? molw? 4 kg.
Po?ów molw u nas wygl?da? tak, ?e w dryfie opuszcza?o si? zestawy (podobne do pater noster, wykonane z nierdzewnego drutu) z jednej strony drutu przymocowana jest mocna du?a kotwica, na której za?o?ony jest kawa?ek makreli, za? z drugiej strony ci??arek (300g, 500g,700g). Wag? ci??arka dobiera si? w zale?no?ci od pr?dko?ci dryfowania i g??boko?ci ?owiska. Tu od razu podpowiem, ?e trzeba mie? do tego bardzo pojemny multiplikator z du?ym prze?o?eniem. Jest co pokr?ci? jak si? ?owi na g??boko?ci 130-150 metrów. Przy silnym dryfie, mo?e czasem brakowa? linki.
Przy tej metodzie r?czki bol?.
Koniec o molwie, nie ona jest jednak bohaterk? tego opowiadania.
Gdy Kapitan Bodzio uzna?, ?e molwy s?abo bior?, zabra? nas na ?owy czarniaków .
G??boko?? tylko 30-40 metrów. Ja z ca?ej czwórki nie ?owi?em czarniaków, tylko za?o?y?em ci??szego pilkera i ?owi?em pod stadem czarniaków. Trafi?em kilka dorszy od 2 do 4 kilo.
Kr?cili?my si? tak w dryfach, ja w pewnym momencie, lekko spompowany po?owem molw, zmieni?em w?dk? na l?ejsz? z mniejszym multiplikatorem i pilkera na troch? l?ejszego i w innym kolorze. Teraz opuszcza?em swojego pilkera, modl?c si?, ?eby mi te niedu?e czarniaki nie bra?y, bo liczy?em, ?e pod nimi, mo?e czaj? si? te wi?ksze ryby. Plecionk? mia?em cie?sz? , to i pilker szybciej spada?. Jak ju? pilker mija? ?awic? czarniaków, to w uszach prawie s?ysza?em t? melodi? z filmu Szcz?ki. Ca?y si? napina?em, ?eby w jednej chwili przyci?? i nie zepsu? brania. Mia?em mocne przeczucie.
Ta zamiana w?dki, by?a chyba podpowiedzi? Neptuna. Nie wiedzia?em jeszcze o tym, ale du?ymi krokami nadchodzi?a dla mnie godzina zero.
Wszystko co teraz opisz? zdarzy?o si? w ci?gu 20 minut.
W?dka Abu , ko?owrotek multiplikator abu c4 , plecionka 0.17 Berkley Whiplash, ten jeden jedyny pilker o tym kolorze, opuszczenie do dna, próba podniesienia do góry i cholera zaczep. Wkurzony, bo to by? ostatni pilker o tym kolorze (dla osób co nie ?owi? w morzu , w?dkarz traci du?o przyn?t na zaczepach) ju? si? chcia?em z nim ?egna?, gdy nagle czuj?, ?e on jednak chce do mnie wróci? , w?dka zacz??a ?adnie pracowa? i po chwili Ma?gosia 9,08 kg(tak j? pó?niej nazwali koledzy) trafi?a do ?ódki.

ogromne dorsze



By?y gratulacje, zdj?cia, przybijanie pi?tek. Rundka wi?nióweczki dla za?ogi (bez Kapitana Bodzia)
Ja z tych wra?e? a? kurtk? zdj??em. Po parominutowej przerwie, wzi??em w?dk? z powrotem do r?ki , zarzuci?em tego odzyskanego pilkera i jeszcze nie opad? ca?kiem na dno a ju? Jasio 10,98 kg(tak go nazwali) w niego przypierniczy? i za jaki? czas by? w ?odzi.

Po?owy z kutra na morzu



Ja wiem, ?e jak na Norwegi? Jasio 10.98 nie zwala z nóg. Dla mnie jest on jednak ryb? ?ycia, bo z jego powodu, nie zapomn? tego dnia do ko?ca ?ycia. Ponadto jest on wpleciony w histori? poznania przeze mnie Kapitana Bodzia. Zawsze jak si? z nim spotkam, b?dziemy mieli co powspomina?.
Powiem tak Wró?ba i Neptun, bogato mnie w ten dzie? obdarowali.
Do ko?ca po?owu (jeszcze jakie? 1,5 godziny) nie zarzuci?em ju? ani raz w?dki. Ba?em si?, ?e jak bym jeszcze co? podobnego z?owi?, to mogli by mnie koledzy zostawi? na które? z wysp a jest ich tam sporo. G?ba za to, musia?a mi si? u?miecha? przez ca?y powrót do bazy. A podejrzewam, ?e jak spa?em w ?ó?eczku, to chyba te?.
Tak si? ko?czy moja wersja opowiadania o Jasiu i Ma?gosi.
Opowie?? t?, dedykuj? mojemu przyjacielowi Kapitanowi Bodziowi.
Zg?aszam do konkursu "Moja ryba ?ycia"

Temat na forum: Ja? i Ma?gosia - materia? konkursowy "Wygraj wypraw? nad Ebro"

Przygotowa? Zbigniew Kapusty?ski

Komentarze

  • 338
    #1 Robert Fitzner
    dnia 21 października 2014 20:45
    Zibi co mam Ci napisa? Puchar
    Jeste? wieki Graty
    I chc? powiedzie? ?e osobi?cie ceni? sobie Twoje poczucie humoru pfft
  • 3565
    #2 Zbigniew Zgliniecki
    dnia 22 października 2014 10:10
    Czyta?em z zaciekawieniem i nutk? zazdro?ci. Przygoda wspania?a.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

Aktualnie online

Gości online: 15

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 8,320
Najnowszy użytkownik: Globtrotter TXL

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

17 lipca 2021 11:00
Dzie? dobry Usmiech

01 lipca 2021 20:16
Dzien dobry

29 czerwca 2021 22:09
Witam Okok

20 maja 2021 17:49
cze?? Okok

02 maja 2021 23:52
Powita? Usmiech

25 kwietnia 2021 20:26
Witajcie Usmiech

28 lutego 2021 09:31
Witanko,po latach! Usmiech

31 stycznia 2021 21:37
Cze??, dawno mnie tu nie by?o Usmiech

05 stycznia 2021 18:07
Jacku z przyzwyczajenia chcia?em klikn?? "lubi? to" pod Twoim wpisem beka

03 stycznia 2021 22:49
Do nastepnego razu....

Archiwum shoutboksa

Nasz baner

Forum Sumowe - portal sumowy
Wygenerowano w sekund: 0.05
43,691,325 unikalne wizyty